
Wyobraźcie sobie kobietę, która z uśmiechem pokonuje najbardziej surowy klimat Arktyki, a potem wraca, by opowiedzieć o tym tak, że macie wrażenie, jakbyście biegli obok niej. Teraz Kasia Zawistowska, którą doskonale już znacie z innych wyjątkowych podróży, chce zmierzyć się z wyprawą, która od lat rozpala wyobraźnię najbardziej spragnionych przygody ludzi na świecie. I jeśli ktoś ma pokazać Arktykę od środka, to właśnie ona. Fjällräven Polar tylko dla nielicznych.
Kasia Zawistowska, znana również jako @trzeba_robic_rzeczy, od lat porywa tłumy swoim stylem życia pełnym pasji, szalonych pomysłów i nieskończonej ciekawości świata. Podróżuje, relacjonuje, biegnie, działa. Jej reporterskie oko i sportowa dusza zaprowadziły ją na niemal każdy kontynent, a jej nogi poznały trasy maratonów z całego globu. Zdobyła Koronę Maratonów Polski, przebiegła dziewięć maratonów (w tym dwa ramię w ramię z Asią Jóźwik w Londynie i Sydney), a teraz celuje w coś zupełnie innego: dystans odpowiadający… siedmiu maratonom, w temperaturach spadających do –30°C, ciągnąc sanie z zaprzęgiem husky.
I robi to ktoś, kto deklaruje, że nie lubi zimna!

Przez ostatnie lata Kasia pokazała, że potrafi łączyć bieganie, podróżowanie i reporterską misję w sposób, który codziennie inspiruje tysiące czytelników bieganie.pl. Jako twarz biegów przeszkodowych, współtworzyła niezliczone relacje z imprez, które w jednych budzą przerażenie, a w niej rozpalają nieposkromiony entuzjazm. Kasi naturalna autentyczność sprawiają, że nawet najtrudniejsze wyzwania wyglądają w jej wykonaniu… jak dobra zabawa.
Jej przygody obejmują projekty tak egzotyczne, jak półmaraton między piramidami w Egipcie. Do tego wspólnie z Asią Jóźwik prowadzi podcast „Bieganie.pl Women”, gdzie jej głos, energia i filozofia „zrób to, bo życie jest za krótkie” są znakami rozpoznawczymi.
A teraz Kasia chce zrobić coś, co wykracza poza sport, podróż i pasję. Coś, co zaczyna się tam, gdzie większość z nas kończy listę rzeczy „do zrobienia w życiu”.
Fjällräven Polar to jedna z najbardziej niezwykłych zimowych wypraw na Ziemi. Dawniej dostępna tylko dla profesjonalnych maszerów, dziś w nowej formule, otwiera drzwi dla tych, którzy mają odwagę. Odwagę, by przez tydzień żyć w świecie, gdzie absolutnie wszystko zależy od natury i od ciebie. Uczestnicy pokonują ok. 300 km skandynawskiej tundry, prowadząc własny zaprzęg husky. Śpią w śniegu, przy temperaturach dochodzących do -30°C. Mierzą się z wiatrem, który potrafi przeszyć do kości. Uczą się od podstaw pracy z psami, budowania biwaku, radzenia sobie z mrozem, w którym nawet słowa zamarzają w powietrzu.
To wyzwanie, które uczy pokory. Determinacji. Ciszy. I życia pozbawionego wszystkiego poza tym, co naprawdę ważne. Dla Kasi byłaby to wyprawa nie tylko fizyczna, ale i emocjonalna: podróż, która, jak sama mówi, zostałaby w niej na zawsze.
Kasia wystartowała w rekrutacji do Fjällräven Polar 2026 i czeka na wyniki, które poznamy już 9 grudnia. A jej zgłoszenie możecie zobaczyć tutaj:
Jako redakcja trzymamy kciuki, bo jeśli ktoś potrafi połączyć pasję, ciekawość świata i odwagę, to właśnie Ona! Kibicujemy Kasi w każdym jej szalonym wyzwaniu, ale tym razem jesteśmy przekonani, że to właściwa osoba, która dumnie reprezentując Polskę, powinna zająć 1 z 20 miejsc dla uczestników z całego świata.
