Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij

Sekrety staników do biegania od Kalenji

Z roku na rok coraz większą grupę wśród biegaczy zaczynają stanowić panie. Jako ekspert biegowy w sklepie Decathlon oraz osoba odpowiedzialna za doradzanie kobietom na decathlon.pl, mogę to potwierdzić. Jednym z najczęściej poruszanych tematów  przez panie jest wybór i dobór staników do biegania. Postanowiłam poświęcić chwilę i przetestować wybrane modele staników Kalenji. Marka ma się czym pochwalić. 

Dlaczego dobór stanika jest tak ważny?

Podczas biegania biust przemieszcza się do góry i na dół, a także na boki. Piersi nie są mięśniami, dlatego zmiany zachodzące podczas biegania są nieodwracalne. Mam tu na myśli rozciąganie tkanki, która nie wraca do swojego pierwotnego kształtu. Skutkuje to opadaniem i deformowaniem się biustu. Właśnie dlatego unieruchomienie go jest tak ważne.

MIERZYMY!

Do określenia prawidłowego rozmiaru potrzebujemy dwóch wymiarów (patrz zdjęcie poniżej):

asia_mierzenie.jpg
Fot. Dominika Stawarska

1 – obwód pod biustem mierzony na wydechu (miarka musi bardzo dobrze przylegać i znajdować się w poziomie)
2 – obwód w biuście w najszerszym miejscu (centymetr krawiecki nie może być mocno przyciśnięty do biustu, powinna luźno obiegać wokół).

Zebrane wymiary porównujemy z tabelką stosowaną w produktach Kalenji:

tabela_1.jpg
*w Polsce stosuje się rozmiarówkę europejską a nie francuską; EUR = FR – 15.

Jak to działa?

Obwód pod biustem 69 cm = rozmiar stanika EUR 70,
Obwód w biuście 93 cm = miseczka F,
Co daje rozmiar stanika 70 F.

UWAGA 1. W swoim artykule używam trochę innej nomenklatury niż występuje na stronie decathlon.pl. Modele zakładane przez głowę bez regulacji ramiączek nazywam topami (stanik na decathlon.pl). Natomiast modele rozpinane z regulowanymi ramiączkami i obwodem – stanikami (biustonosz na decathlon.pl). 

UWAGA 2. Powyższe wymiary dotyczą staników. Z topami Kalenji jest trochę inaczej. Występują w rozmiarówce XS, S, M, L, XL. Często klientki mają z tym problem. Odpowiedniki obwodów w biuście podane są na metkach produktów. Wygląda to następująco:

tabela_2.jpg

MOJE RADY:

1. KONIECZNIE PRZYMIERZAJCIE topy lub staniki. Mimo określenia rozmiaru, każdy model różni się od siebie. Każda z nas ma inny kształt piersi co też bardzo wpływa na dobieranie odpowiedniego produktu. Jeżeli macie możliwość, przymierzcie wszystkie dostępne modele dla porównania.

2. Podczas mierzenia staników z regulowanym obwodem zapinać go na pierwszą haftkę ponieważ sportowy stanik rozciąga się bardziej niż ten na co dzień. W ten sposób wydłużamy jego przydatność.

Dosyć już tej teorii, czas na testy!

1. Stanik Sportance First za 39,99 zł

W ogóle nie wygląda i nie zachęca do kupna. Pierwsze wrażenie: zwykła siatka z gumkami i haftkami. Jak to ma trzymać dobrze biust? No tak, ale za tą cenę to czego się spodziewać?

Fot. Dominika Stawarska

Trochę kilometrów w nim przebiegłam, w różnych warunkach pogodowych. Trzyma znakomicie. Serio! Nie spodziewałam się takiej stabilizacji. Raz założony trzyma się w tej samej pozycji do końca treningu. Nic się nie podsuwa do góry, piersi są mocno trzymane, że nawet nie drgną. Przy biuście w rozmiarze 70C trzymanie jest ważne. Długie lata jako nastolatka nie miałam pojęcia o istocie dopasowanych staników sportowych. Inna sprawa, że kiedyś nie było takiego sprzętu jak teraz, ale jak to mówią człowiek uczy się całe życie, dlatego teraz już biegam w dobranych produktach. Nie ukrywam, że zdecydowanie poprawiło to komfort biegania. Nic nie boli, nie skacze.

Nie byłam do końca przekonana do modelu Sportance First. Myślałam, wręcz byłam przekonana, że będę miała milion otarć. Przy codziennym, godzinnym bieganiu nie przeszkadza w zasadzie nic. To dość dziwne, bo jest cienki i ma szwy.  I do tych szwów się przyczepię. 

sportance_first_4.jpg
Fot. Dominika Stawarska

Jak widać na zdjęciu szew przechodzi centralnie przez średnicę brodawek i sutków. Takie rozwiązanie uważam za nieprzemyślane. Mimo mocnego trzymania piersi trochę drgają przez co szwy są odczuwalne. Mi przeszkadzają ponieważ piersi zwyczajnie zaczynają swędzieć po jakichś 20-30 minutach biegania. Przy większych piersiach podejrzewam, że mogłyby podrażniać. 

Jest jeszcze jedna sprawa, która może być ważna dla niektórych Pań. Kosztem mocnego trzymania biust jest spłaszczony. Stanik ten nie ma usztywnianych miseczek przez co piersi nie są uniesione tylko „przyklejone” do ciała. Dla mnie nie jest to problem, bo nie wpływa to na komfort mojego biegania.

Fot. Dominika Stawarska

Poza tym okazuje się, że ten cienki stanik może więcej niż nam się wydaje. Z treningu na trening zdaje się bardziej dopasowywać do ciała. Nie rozciąga się. Po praniu też nic się z nim nie dzieje. Oczywiście nie mogę zapomnieć o regulowanych ramiączkach. 

Fot. Dominika Stawarska

Podczas jednego z treningów pogoda była niepewna. Ubrałam bluzkę na ramiączkach a na to cienką bluzę z długim rękawem. Po 10 minutach biegania ją zdjęłam bo było mi za gorąco. Do bluzki bokserki nie lubię mieć wystających ramiączek. Dzięki haczykowi w ramiączkach mogłam sobie je połączyć i biegać dalej bez stresu i dyskomfortu. Skromna „konstrukcja” stanika First jest przemyślana. Maksymalna techniczność kosztem wyglądu. Dzięki czemu cena też jest niższa. 


2. Top First + za 39,99 zł

Pierwsze wrażenie, gdy go zobaczyłam – jak można biegać w tak cienkim topie? Nie wyobrażałam sobie, że ten produkt może w jakikolwiek sposób utrzymać moje piersi. Bez miseczek. Bez wzmocnienia. NO WAY! Nie jestem zwolenniczką topów. Przecież gumka się rozciąga, ramiączka też, a wiadomo że topy nie mają regulacji. No właśnie niby nie mają – a ten model mnie zaskoczył. Jest to top, zakładany przez głowę, bez regulowanych ramiączek ALE z regulowanym obwodem! Ten fakt skusił mnie do przetestowania.

Fot. Dominika Stawarska

Zacznijmy od pierwszego założenia. Zdecydowanie przyjemniejszy materiał niż w staniku Sportance First. Top First + jest bezszwowy (nie licząc obszyć), dzięki czemu nic nie uwiera i nie obciera podczas biegania. Z treningu na trening przekonuję się do niego coraz bardziej. Najlepsze jest to, że można biegać w nim bez koszulki w upalne dni. Oczywiście odprowadzanie wilgoci jest na wysokim poziomie dzięki technologii Equarea®. Niestety ślady potu są widoczne na materiale. Nie ma się jednak czym martwić ponieważ szybko wysychają. 

Podobnie jak w staniku Sportance First biust jest spłaszczony, ponieważ nie ma miseczek. Dla mnie nie jest to wada – najważniejsze jest trzymanie! W tym modelu stabilizacja biustu jest bardzo dobra. Nie mam jednak przekonania do podtrzymywania. Brak miseczek mi trochę przeszkadza – czasem zdarzało się, ze top delikatnie „podjeżdżał” mi do góry i pas czułam na piersiach. Tył topu jest w kształcie litery X co podczas biegania pomaga w trzymaniu prostej sylwetki. Przez wiele lat treningów na bieżni jako sprinterka wyrobił mi się nawyk garbienia się (po technicznych odcinkach szybkościowych była to forma odpoczynku). Nawyk ten utrzymuje się niestety do dziś. Wielokrotnie podczas biegania w tym modelu czułam jak sylwetka delikatnie jest podtrzymywana przez konstrukcję tyłu topu. 

Fot. Dominika Stawarska

Bardzo dużym plusem tego modelu jest regulowany obwód. Topy mają to do siebie, że pas pod biustem szybko się rozciąga. Po wybieganiu w nim dobrych kilkunastu treningów w różnych warunkach, z pasem pod biustem nic się nie dzieje – nie rozciąga się ani nie podwija. Dzięki trzem rzędom haftek First + posłuży nam dłużej.

Nie mogę nie wspomnieć o kolorze – róż połączony z ciemnofioletowymi szwami. Mnie się bardzo podoba. Pasuje do większości moich ubrań. Dla Pań stroniących od rzucającego się w oczy różu jest alternatywa – modny miętowy (jasnoniebieski).

Tak jak już wcześniej wspomniałam top dostępny jest w rozmiarach od XS do L. Ogólnie odradzam topy Paniom z bardzo dużym biustem, ponieważ na pewno nie będą one dobrze podtrzymywały piersi. Uważam że top First + jest odpowiedni dla Pań biegających rekreacyjnie, dla zdrowia i dobrego samopoczucia.


3. Stanik Sportance Comfort za 79,99 zł

Mój faworyt! Największą zaletą tego modelu jest idealne dopasowanie i mocne trzymanie biustu. Szeroki pas pod biustem i szerokie ramiączka doskonale podtrzymują piersi. Każdy trening był przyjemnością. Stanik się nie przesuwał, nie unosił, nie zawijał. Jak go założyłam, tak go zdjęłam. 

Fot. Dominika Stawarska

Profilowane miseczki oddzielają piersi, dzięki czemu nie są one ściśnięte. Ze względu na swoją wielkość obejmują całe piersi, aż pod pachami. Są prefabrykowane z cienkiej pianki – podczas treningów piersi mają mięciutko. W dolnej części posiadają otwory, które zapewniają cyrkulację powietrza i odprowadzanie potu. Szwy występują na obszyciu i dookoła miseczek. Nie są jednak żadną wadą. Podczas biegania w upałach, jak również w deszczu, absolutnie mi nie przeszkadzały. Materiał jest miękki i bardzo przyjemny dla ciała (79% poliamidu, 29% elastanu). Przy piątym, ósmym, dziesiątym treningu komfort biegania jest wciąż na wysokim poziomie. 

Mocno się pocę podczas biegania. Dzięki siateczkom zlokalizowanym w najbardziej newralgicznych miejscach pot systematycznie jest odprowadzany. Efekty niestety są delikatnie widoczne na materiale, który jednakże szybko schnie. Najbardziej spodobało mi się to, że dzięki wzmocnionym miseczkom biust jest podniesiony i bardzo ładnie wygląda, co jeszcze bardziej poprawia komfort. W przypadku dwóch poprzednich modeli wkurzały mnie ramiączka, bo coś było z nimi nie tak – albo za wąskie, albo gdzieś się podwinęły. W przypadku tego modelu nie mam zastrzeżeń. Szerokie, wzmocnione ramiączka z możliwością regulacji i spięcia w literę X na plecach. No rewelacja.

Fot. Dominika Stawarska

Nawet szwy na obszyciu nie uwierają, ponieważ są płaskie. Po przebiegnięciu wielu kilometrów z pasem pod  biustem nic się nie dzieje. Nie rozciągnął się, a to bardzo ważna zaleta, ponieważ cała odpowiedzialność trzymania piersi spoczywa właśnie na tym pasie.  To, co mi się zepsuło w tym staniku, to haftka – musiałam przypadkowo zrobić dziurkę podczas zapinania i haftka mi cała wyszła.  Zaliczam tą wadę bardziej do wad użytkownika niż do produktu. No i oczywiście kolor! Osobiście mam fisia na punkcie granatu, stąd u mnie pociąg do tego koloru. Jednak w ofercie mamy również trzy inne do wyboru: czarny, różowy i jasnozielony. Wszystkie dopasowane do odzieży.

Bez wahania polecam paniom z większym biustem do biegania rekreacyjnego, ale też bardziej zaawansowanego. Do biegania, na siłownię, na rower, na spacery, do sztuk walki a nawet na co dzień (sama często go noszę w ciągu dnia).  Kosztuje niewiele i uważam, że naprawdę warto zainwestować. Wiele Pań, którym go poleciłam wracają do mnie do sklepu na dział i bardzo sobie go chwalą. 
 

4. Top Comfort za 79,99 zł

Zakochałam się od razu w tych kolorach. Moda biegowa obecnie zaskakuje, co mi się podoba. Skoro bieganie jest przyjemnością podkreślmy ją kolorami, które lubimy. Kolorystyka topów oczywiście współgra z odzieżą do biegania. Dzięki temu możemy dobrać strój w ulubionych barwach. Która z nas tego nie lubi? 

Fot. Dominika Stawarska

Jednak mój zachwyt szybko zamienił się w zwątpienie – „PRZECIEŻ TO TOP… Czemu staniki nie są w takich kolorach?...” Wiadomo jak to kobieta – „Nie ważne, że nie lubię topów, jest cudny więc muszę go mieć!” No i mam, i testuję.

Materiał i miseczki takie same jak w staniku Sportance Comfort. Bardzo dobrze dopasowuje się do ciała. Wzorowe odprowadzanie wilgoci. Podczas treningów nie czuje się mokrego materiału. Wyprofilowane miseczki doskonale zbierają piersi i je trzymają. Pas, mimo braku regulacji, zdaje egzamin. Jednak mam pewne zastrzeżenia (jak na zwolenniczkę staników przystało). Piersi według mnie nie są trzymane tak dobrze jak powinny. 

Fot. Dominika Stawarska

Zdarzało się podczas treningów, że poprawiam sobie biust. Rzadko bo rzadko, ale jednak.  Pojawiało się dziwne wrażenie rozciągniętego pasa pod biustem. Mogło być to spowodowane tym, że jestem przyzwyczajona do dość mocno ściśniętego pasa, a w tym modelu tego nie ma (nie ma regulacji). Co jest fajne w topie? Cały tył jest zrobiony z siateczki, dzięki czemu ani razu nie odczułam spoconych pleców. Wentylowane są systematycznie. Pot nie zostaje na materiale. 

Różnicę można również dostrzec z przodu. Miseczki wydają się połączone i bez kształtu. A tak nie jest. Podwójna warstwa materiału daje takie złudzenie. Od spodu piankowe miseczki są wyprofilowane i obszyte płaskimi szwami. W materiale między piersiami zastosowano dodatkowa wentylację – dziurki w piance. Zwiększa to poziom odprowadzania wilgoci, co jest odczuwalne podczas treningów. Największą zaletą jak dla mnie jest to, ze można w nim biegać bez koszulki i bez stresu, że będą widoczne plamy potu. Mimo, że to top UWIELBIAM w nim biegać. Wygoda, trzymanie, komfort no i wygląd! Za tą cenę? JAK NAJBARDZIEJ!

Polecam każdej Pani lubiącej dobrze wyglądać, ale również ceniącej wygodę i komfort. Jednak tak jak w przypadku topu First + może być on nieodpowiedni dla Pań z dużym biustem.

Podsumowanie

DROGIE PANIE czymże jest bieganie bez wygody piersi? Oferta staników/topów do biegania jest bardzo obszerna – mam tu na myśli również inne marki. Dlatego chciałabym, abyście zapamiętały dwie rzeczy:

1. Należy prawidłowo określić rozmiar biustu – tabelki rozmiarów są różne dla różnych producentów.
2. Należy MIERZYĆ różne modele, aby wiedzieć czego oczekujemy i czym poszczególne produkty się różnią.

tabela_3.jpg

Autor tekstu:

asia_baniak_wizytowka.jpg