Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij

> bieganie.pl > Zdrowie > Kontuzje

Bóle piszczeli u biegaczy - jak sobie z nimi radzić?

24-11-2008 Ula Molduano-Klein dyskusja drukuj

Często na naszym forum pojawia się pytanie dotyczące tego tematu. To jedna z najbardziej popularnych kontuzji u biegaczy (popularnie zwana po angielsku SHIN SPLINTS), zwłaszcza początkujących, choć nie tylko. Na szczęście niezbyt groźna, ale przy nieodpowiednim traktowaniu uciążliwa. Podajemy prosta receptę - jak sobie z nią radzić. 

ADSADS.jpg

BÓLE PISZCZELI

Najczęściej występują u początkujących biegaczy, nie mających odpowiednio wytrenowanych mięśni piszczelowych przednich (w porównaniu z mięśniami trójgłowymi). Bóle mogą też dotyczyć biegaczy zaawansowanych, w przypadku zbytnich obciążeń treningowych i startowych. Szczególnie narażeni są sportowcy biegający crossy w terenie pagórkowatym oraz biegający po twardym podłożu (np. asfalt).

Jedna z przyczyn bólów podudzi może być też nieprawidłowe obuwie – zbyt ciężkie lub ograniczające odpowiednie rozciąganie ścięgien piętowych (np. wyposażone w zbyt wysokie i sztywne zapiętki).


939_1.jpg


Objawy

Tkliwość i uczucie sztywności, często zdecydowany ból, występują wzdłuż bocznej krawędzi kości piszczelowej w okolicy jej 1/3 dolnej. Ból nasila czynne zginanie grzbietowe stopy wbrew oporowi oraz bierne zginanie podeszwowe.


Postępowanie

W przypadku miejscowego obrzęku wskazane są zimne okłady oraz nakładanie elastycznych pończoch. Konieczna jest przerwa w treningach, którą się wykorzystuje na wzmocnienie mięśnia piszczelowego przedniego i rozciąganie mięśnia trójgłowego łydki.


Dwa podstawowe ćwiczenia, jakie zalecamy to oporowe zginanie grzbietowe stopy i przyciąganie przedniej części stopy w pozycji stojącej.


Oporowe zginanie grzbietowe należy rozpocząć z ciężarkiem o wadze około 1 kg. Stopniowo dochodzić można do ciężarka o wadze 4 kg. Pożytek przynoszą też ćwiczenia na rowerze (pedały z noskami powoduję, że pracują te same mięśnie!)

To samo ćwiczenie można wykonać w inny sposób, łatwiejszy, bo nie potrzebujemy do tego żadnego sprzętu, ale tak samo skuteczny.


Najpierw rozgrzewka czyli chodzenie na palcach na wprost, na palcach z piętami na zewnątrz i do wewnątrz. Następnie na piętach z palcami na wprost, do wewnątrz i na zewnątrz . We wszystkich możliwych wariantach.

Ćwiczenie główne

Stajemy plecami do ściany, drzewa - powoli przyciągamy stopę jak najwyżej do góry. Na początku może być 10 razy w trzech seriach. Krótka przerwa na rozluźnienie i ćwiczenie powtarzamy. Następnie robimy to samo ćwiczenia z tą samą liczbą powtórzeń, ale zamiast powoli przyciągać palce - robimy to w formie szybkich drgnięć.

Żeby ćwiczenie przynosiło dobre efekty, należy wykonywać je przed każdym treningiem biegowym. Poniżej - prezentacja ćwiczenia głównego.






(pożytek przynosi zakładanie elastycznych podkolanówek.)

Z naszych doświadczeń wynika, że ból ustępuje praktycznie natychmiast, często już na pierwszym treningu, podczas którego wykonamy to ćwiczenie, możemy kontynuować bieganie bez bólu.


Rozciąganie mięśni trójgłowych łydek:

1. W oparciu dłońmi o ścianę w odległości na wyciągnięcie prostych ramion, jedną nogą wykonaj krok do przodu i ugnij ją w kolanie. Oprzyj dłonie o ścianę, a następnie bez odrywania od podłoża tylnej nogi uginaj mocniej nogę z przodu, aż poczujesz mocne rozciąganie mięśni. To samo powtórz dla drugiej kończyny.

2. W staniu na podwyższeniu (np. na niewysokim schodku), pięta jednej nogi powinna wystawać poza kant schodka, wykonaj obniżenie pięty do podłoża pod wpływem ciężaru ciała, do momentu aż mocno poczujesz rozciąganie ścięgna Achillesa. W pozycji mocnego uczucia rozciągania ścięgna, wstrzymaj ruch na kilka sekund.

3. Siad prosty, ręce oparte na podłodze z tyłu: maksymalne zgięcie grzbietowe stóp.

4. Siad prosty, w dłoniach skakanka lub pas, zaczepiona pod palcami stóp: maksymalne zgięcie grzbietowe stóp, wspomagane przyciąganiem skakanki do siebie.

5. Siad ugięty dłonie trzymają palce stóp: wyprost nóg.

6. Siad na krześle, palce stóp oparte na drewnianym lub innym klocku o wysokości 5 –10 cm: opuszczenie pięt do zetknięcia ich z podłogą.

7. Siad na krześle, stopy oparte na podłodze : maksymalne zgięcie grzbietowe stóp, bez odrywania pięt od podłogi.


Źródło: "Urazy i uszkodzenia w sporcie" Artur Dziak, Samer Tayara



Komentarz Specjalisty Diagnostyki Urazów - Doktora Zbigniewa Czyrnego.


Przedstawione poniżej uwagi są zarezerwowane dla tych, u których ta pierwsza pomoc nie dała stuprocentowego efektu.

Jeżeli problem trwa, powiedzmy, dwa dni. Trzeciego dnia chłodzenie, ból ustępuje, czwarty, piąty dzień rozciąganie, wzmacnianie. Piątego dnia od pojawienia się bólu wracamy do biegania o ile jest sie bez bólowy. Bez biegania jesteśmy dwa, trzy dni.

Im dłużej próbujesz przemóc ból, tym dłużej powinna trwać faza przerwy na lód i ćwiczenia.

Ból i powrót do treningu:

Jeżeli nie boli to ostrożny poczeka jeszcze dzień dwa. Jeżeli ktoś jest niecierpliwy wróci do biegania jak najszybciej czyli natychmiast jak przestanie boleć.

Jeżeli ból nie wraca - to dobrze.

Jeżeli wraca - reguła mnożenia przez dwa licząc od pierwszego epizodu bólowego - okres bez bólowy traktujemy jako bez bólową fazę niewyleczonej choroby.

Myślę, że to jest w miarę odporne na błędy.

Można udać się do lekarza. Można wspomóc się dobrze dobraną farmakologią ewentualnie na wszelki wypadek przeprowadzić diagnostykę.

Dlaczego i o co chodzi?

Zmiany tego typu dzieli się na dwa typy. Jeden to wspomniany "shin splint", drugi to "stress fracture" czyli po polsku złamanie zmęczeniowe. Często trudno odróżnić jedno od drugiego. Nie jest wykluczone że shin splint jest wczesną fazą złamania zmięczeniowego, wiele na to wskazuje.

Sednem sprawy jest mechanizm powstawania patologii. W shin splint najprawdopodobniej jest to dysbalans mięśniowy, o którym mowa w artykule, i wynikające z tego nierównomierne obciążenie kości piszczelowej, głównie przy zbieganiu (miesień piszczelowy przedni właśnie wtedy mocno pracuje). Wczesnym objawem jest zapalenie okostnej - bogato unaczynionej i unerwionej powłoki kości za pośrednictwem której niektóre ścięgna przyczepiają się do kości - stąd obrzęk i piekielny ból. Przerwa w treningach przy pierwszym epizodzie bólu powinna wynosić przynajmniej trzy tygodnie. W większości nikt tego obostrzenia nie przestrzega. Ważne jest to, że przerwa powinna potrwać drugie tyle co okres od pojawienia się do ustąpienia obrzeku i bólu. Przy próbie wznowienia treningu wcześniej istnieje wysokie prawdopodobieństwo nawrotu dolegliwości i przejścia choroby ze strefy okostnej na warstwę korową kości (kość jest rurą zrobioną z warstwy zbitej - korowej kości, w środku rury jest miękki szpik kostny bez własności podporowych). Dochodzi do wzmożonej przebudowy kostnej (próba naprawy) i czasowego osłabienia struktury rury. Jak ktoś chce być dalej twardy to dochodzi do regularnego złamania kości nazywanego już stress fracture. wtedy przerwa może przekroczyć nawet 3 miesiące - nie opłaca się.

W okresie wczesnym - silnego obrzęku i bólu sugeruję głównie lód i odpoczynek. Rozciąganie i wzmacnianie po opanowaniu ostrej fazy zapalenia. Bieganie dopiero po wzmocnieniu mięśni z zastrzeżeniem, że ćwicznia są absolutnie bezbolesne.

Jeżeli po powrocie do ostrego treningu (można i wcześniej) dolegliwości powracają zdecydowanie doradzam wizytę u ortopedy sportowego, wykonanie badania USG lub RM.

Ważna uwaga - we wczesnych fazach na zdjęciach RTG nie obserwuje się żadnej patologii. Czyli brak choroby na RTG oznacza tylko że nie jesteście w fazie złamania lub nasilonej przebudowy warstwy korowej kości (rury), nie oznacza że jesteście zdrowi.




Dyskusja
Geridorf
10.10.2014
sochers napisał(a):
A rozciągasz się po bieganiu? u mnie dawno temu shin splints wyszło z braku rozciągania (łydka, płaszczkowaty). Rozciąganie z Marszałkiem i do dzieła, możesz też porolować się na butelce (będzie boleć) jeśli mięśnie masz spięte, albo iść do fizjoterapeuty (co wyjdzie na to samo, tylko drożej :P )


Na razie jestem czwarty dzień bez treningu. Szlag mnie trafia, ale postanowiłem dotrzymać do niedzieli. Zobaczę w niedzielę, jak się będzie noga sprawować. W przerwie od biegania, ćwiczę nogi na wzmocnienie mięśni. Sama piszczel mnie nie boli, ale po ćwiczeniach mam lekki dyskomfort, jakby ucisk. Mniemam, że to od mięśni. Czasem zrobię kilkanaście metrów truchtem dla sprawdzenia i na razie jestem zadowolony, bo nic strasznego w tej nodze się nie dzieje. Nie wyczuwam żadnych bolących miejsc przy dotyku, ani nic z tych rzeczy, tylko ten lekki dyskomfort i czasem lekkie ukłucie, ale ciężko mi sprecyzować, czy to piszczel, czy raczej mięsień piszczelowy. Zobaczę w niedzielę.
sochers
09.10.2014
A rozciągasz się po bieganiu? u mnie dawno temu shin splints wyszło z braku rozciągania (łydka, płaszczkowaty). Rozciąganie z Marszałkiem i do dzieła, możesz też porolować się na butelce (będzie boleć) jeśli mięśnie masz spięte, albo iść do fizjoterapeuty (co wyjdzie na to samo, tylko drożej :P )
Geridorf
09.10.2014
Witam.
Szukam porady. Pomyślałem ostatnio, że zamienię rower na bieganie i nie sądziłem, że tak szybko mnie to wciągnie, bo nigdy wcześniej nie biegałem. Jestem początkującym biegaczem, albo raczej uprawiam marszobiegi, bo w moim przypadku o bieganiu mówić, to jeszcze troszkę za wcześnie. Jestem na etapie dziesięciotygodniowego systemu wprowadzającego do biegania. Niestety przypałętał mi się problem z bolącą piszczelą prawej nogi. Z bólem borykałem się praktycznie od samego początku, ale podczas biegu nie był on aż tak dotkliwy, żebym nie mógł trenować. Wyczytałem, że to normalne u początkujących biegaczy i bóle takie będą się powtarzać dopóki nie wytrenuję mięśni piszczelowych. Poza tym, ból mijał niemalże natychmiast gdy zwalniałem, lub zatrzymywałem się. Rozgrzewki przed i po treningu oczywiście nie zaniedbywałem, relaksujący spacer po biegu też był. Wyczytałem na forach o ćwiczeniach na wzmocnienie mięśni piszczelowych, wprowadziłem też siłowy trening wzmacniający ogólnie nogi przed bieganiem. Po niespełna dwóch tygodniach treningów, ból stał się silniejszy i na ostatnim treningu nie przeszedł po jego zakończeniu. (Nadmienię tu, że podczas szybszych interwałów ból był dużo słabszy, niż podczas wolnych, co sugerowało mi, że to wciąż problem z mięśniami piszczelowymi, które musze po prostu wytrenować).
Dziś będzie trzeci dzień od treningu, i choć noga nie boli, czuję w obrębie piszczeli nieprzyjemny dyskomfort. Chwilowo, choć z wielkim bólem zrezygnowałem z treningu biegowego, by nie ryzykować złamania zmęczeniowego. Obkładam piszczel lodem i ćwiczę wzmacniając mięśnie. Noga nie jest ani spuchnięta, ani nie wyczuwam na piszczeli żadnego zgrubienia, jednakże, gdy spróbowałem przytruchtać choćby kilkanaście metrów, uczucie dyskomfortu wzmaga się, i czuję lekkie ukłucie w miejscu, gdzie pojawiał się ból. Czy mam do czynienia z tzw "shin splint" i powinienem się jakoś specjalnie zacząć martwić, czy może wciąż to jest problem mięśniowy i muszę to wytrenować?
Sygi87
03.10.2014
Ja mam tak samo jak Marcin. Bieganie ze śródstopia odpada bo lewy piszczel daje już znać o sobie po 1km, po przestawieniu się na bieganie z pięty ból minął. I bądź tu mądry.
marcinostrowiec
24.09.2014
a u mnie shin splints zaczeły sie gdy zacząłem biegac ze sródstopia i przesżły gdy wróciłem na tak jak organizm chce czyli lekko z piety cóz kazdy przypadek inny
monterpw
23.09.2014
barthez mogę potwierdzic twoje "badania :)". Ja tez miałem problemy z bólem piszczeli gdy biegałem na piętę. W chwili gdy przeszedłem na śródstopie i zmieniłem buty na te z mniejszym dropem (obecnie zerowym) piszczeli nie odczuwam. Moim zdaniem ból piszczeli powodują różne problemy a u mnie były to akurat duże wstrząsy ponieważ biegam głównie po asfalcie i w momencie przejścia na śródstopie wstrząsy przejeła łydka a nie układ kostny i ból minął, ale oczywiście miałem (na dłuższych dystansach dalej mam) zakwasy w łydkach :)
barthez
23.09.2014
OK, może nie dopisałem kilku szczegółów:
Po kilkunastu treningach w butach nazwijmy to przejściowych, tych niebiegowych, założyłem z powrotem asicsy, jeszcze przed tuningiem. Ból piszczeli powrócił praktycznie po pierwszym czy drugim treningu. Biegałem już oczywiście ze śródstopia.
To był dla mnie dowód, że nie tylko technika biegu, ale też wysokość podeszwy ma tu znaczenie i dopiero wtedy padła decyzja o cięciu butów. Nie likwiduję też amortyzacji, ale ją zmniejszam na pięcie i wyrównuję na całej długości buta!

A z tym większym obciążaniem piszczeli raczej się nie zgodzę, bo biegając naturalnie lepiej amortyzujesz całą nogę niż waląc piętą o podłoże - tu tłuczesz i kostkę, i piszczel i kolano. Ale temat biegać ze śródstopia czy z pięty to temat rzeka, więc lepiej nie zaczynajmy dyskusji w tym wątku. Już dosyć na ten temat napisano.
Zgodzę się natomiast, że jest większe obciążenie mięśni łydki - przez pierwsze 2 tygodnie moje łydki chciały wybuchnąć! Zakwasy masakryczne. Przy zmianie techniki trzeba dać im czas przyzwyczaić się do nowych/innych obciążeń.

Nie twierdzę też, że moje rozwiązanie pomoże wszystkim, ale przynajmniej warto spróbować
marcinostrowiec
23.09.2014
jednym pomoże innym nie pomoze tobie mogło po prostu przejsc albo faktycznie problem tkwił w technice która zmieniłes butami zmieniają obciazenia nogi

ogólnie to co zrobiłes powinno pogorszyc stan bo obciazyłes nogi eliminujac amortyzacje a na dodatek biegasz na sródstopiu czyli obciazyles tez dodatkowo piszczel po tym powinno sie pogorszyc :) ale jak widac kazdy przypadek jest inny

mysle że w wiekszosci przyadków to pogorszy objawy niestety
barthez
23.09.2014
barthez napisał(a):
No to i ja się podłączę do wątku:
biegam od 4 miesięcy, początkowo bóle w okolicach gęsiej stopki, potem kostki, ale to jakoś samo przeszło.
Jednak miesiąc temu, po jednorazowych, chyba mocnych (jak dla początkującego) interwałach (30s sprintu x6 z przerwami na odpoczynek) pojawił się ból piszczeli.
Od opisanych wyżej dolegliwości odróżnia je to, że ból nie występuje podczas treningu - mogę biec 5, 10,12km i jest OK. Tylko czasami lekkie i chwilowe uczucie bólu, o którym zaraz zapominam. Ból pojawia się natomiast po 1-2h po treningu i męczy przez cały dzień. Czy to może być wspomniany shin splint, czy jednak coś innego??
Od przynajmniej dwóch miesięcy dbam o porządną rozgrzewkę, rozciągam nogi codziennie, ćwiczenia wzmacniające piszczele od ok 2 tyg, okłady z lodu, maść. Zrobiłem 10 dni przerwy w bieganiu, tylko kilka razy rower.
Ból nie przechodzi.
Nie boli wyraźnie kość tylko w jednym miejscu, ale przednia wewnętrzna część goleni od połowy wysokości w dół.
Z tego powodu nie podejrzewam złamania zmęczeniowego, tylko bardziej coś z mięśniami (płaszczkowaty??), powięziami, itp.

Porady opisane w wątku nie pomagają, więc chyba jednak pójdę z tym do lekarza - znacie może jakiegoś dobrego ortopedę sportowego w okolicach Gorzowa Wielkopolskiego?



Znalazłem przyczynę, zlikwidowałem i PROBLEMU NIE MA!!! :hej:
Jestem szczęśliwszym człowiekiem!

Z bolącymi piszczelami borykałem się prawie 1,5 roku :wrrwrr:
Na temat shin splints mogę robić doktorat :echech:
W tym czasie próbowałem następujących rzeczy:
1. Buty dobierane na bieżni w fachowym (podobno) sklepie (Asics Blackhawk 5)
2. Rozciąganie
3. Przeciwzapalne żele - srele
4. Masaże
5. Inne masaże - rozluźnianie powięzi
6. Kinesio-taping
7. Przerwy w bieganiu - ból przechodził, ale po treningu zaraz wracał
8. Trzech różnych ortopedów
9. Lekarz sportowy, podobno bardzo dobry...
10. Wkładki do butów dobierane i formowane indywidualnie
11. Ćwiczenia wzmacniające, od Marszałka, przez stado innych lekarzy/fizjoterapeutów
12. Fala uderzeniowa
12. Zmiana techniki biegu na naturalną
13. Przeczytałem cały internet, prawie jak Chuck Norris! Prawie, bo on przeczytał dwa razy

Koszty tych wszystkich działań grubo przekroczyły 2000zl :wrr:
i co?
.......i nic!

Zacząłem tracić nadzieję. Myśli typu bieganie nie jest zdrowe - jednak mieli rację; muszę przestać biegać, itp... coraz częściej pojawiały się w mojej pustej głowie

Aż wreszcie, w akcie desperacji, na trening założyłem cywilne buty, w ogóle nie przystosowane do biegania. Jeden trening, drugi, trzeci i ....ból piszczeli zaczął znikać! :szok:
Od moich butów biegowych odróżnia je to, że nie mają żadnych systemów amortyzacji, podeszwa znacznie twardsza (co nie znaczy, że twarda jak deska!!!!) i na całej długości płaska - prawie zerowy spadek pięta/palce.
Zaczęła pojawiać się nadzieja :hejhej:

Żeby teorie potwierdzić i nie kupować butów za 300-500zł zmodyfikowałem swoje Asicsy na wzór operacji przeprowadzonej przez Mistrza ZENKA - ścięcie warstwy amortyzacji i gumy na podeszwie wyrównując grubość podeszwy między piętą i palcami/śródstopiem:
http://bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=37&t=21835&hilit=zenek.
I to był strzał w dziesiątkę! :hej:

Podsumowując:
Zmiana techniki biegu na naturalną i zmiana butów na takie z maksymalnie małym spadkiem podeszwy, rozwiązały u mnie problem w 100%. Od ok. pół roku nie myślę o piszczelach, a biegam 3-4 razy w tygodniu, dystanse 5km do półmaratonu.

Polecam spróbować

WAŻNE:
Żeby bezpiecznie używać butów z zerowym lub prawie zerowym dropem (mniej amortyzacji) trzeba dostosować technikę biegania - z pięty --> na śródstopie/naturalną

Trochę się rozpisałem, ale mam nadzieję, że to przynajmniej niektórym pomoże
marcinostrowiec
23.09.2014
bart19971997 napisał(a):
Witam wszystkich,

Gram w piłkę nożną i borykam się z tym problemem już dłuższy czas i nie wiem jak mam go leczyć.
Bywają dni kiedy czuję się dobrze nic mnie nie boli, a innym razem zagram w meczu 20 min i wołam o zmianę z powodu okropnego bólu. Czy dałby rade ktoś zoorganizować jakiś zestaw ćwiczeń(jakąś specjalną dietę jeżeli jest potrzebna), jak trenować w tyg, żeby być przygotowanym w 100% na mecz.
I także jak wypoczywać.

Z góry dzięki. :uuusmiech:


przez całe zycie tak idziesz ? liczysz na to ze ktoś inny ci rozwiąże problem

watek ma 12 stron łacznie z art. to kompletna wiedza na temat o który pytasz zatem czemu o niego pytasz to jest poważniejszy Twój problem
odpowiedz  zobacz wszystkie komentarze

Kontuzje

  • Zacząłeś biegać i dokucza Ci kolano? Sprawd...
  • 27 proc. z nas łapie kontuzję w pierwszym rok...
  • Problemy ze ścięgnem Achillesa - co robić?
  • Shin splints, czyli bóle piszczeli
  • Powrót do treningów po kontuzji kolana
  • Czy z bólem pleców można biegać?
  • Chcesz uniknąć kontuzji? Trenuj w różnych b...
  • Buty a kontuzje u biegaczy
  • Ból Achillesów może być związany z mięśn...
  • Bieganie boso kontra buty
  • Masz problem z Achillesem? Jesteś biegaczem?
  • Dobór obuwia
  • Podtrzymanie formy
  • Bieganie po śniegu, a technika
  • Ścięgno Achillesa
  • Stabilizator stawu kolanowego
  • Nadpronacja lewej nogi
  • Kontuzja stawu kolanowego
  • Opaska magnetyczna
  • Ból stopy
  • Zastosowanie technik rozciągających w zmniejs...
  • Zastosowanie technik rozciągających w zmniejs...
  • Jak okładać łydki lodem?
  • Rozciąganie: zdrowie, regeneracja + wydajnoś...
  • Konkurs dla osób z kontuzjami!
  • Ból po wewnętrznej stronie kolana
  • Ból pleców podczas biegania
  • Zajęcia Pilates dla kobiet
  • Problemy z kręgosłupem
  • Rozciągnięty czy przykurczony ? Badanie napi...
  • Rehabilitacja po kontuzji biodra
  • Kremy dla biegaczy
  • Ból po wewnętrznej stronie kolana
  • Rozcięgno podeszwowe
  • Złamanie przeciążeniowe.
  • Bieganie a bolesne żylaki
  • Po kontuzji ścięgna Achillesa
  • Nadmierna supinacja
  • Co Was boli
  • Ból rwy kulszowej
  • Zespół pasma biodrowo-piszczelowego
  • Podstawowe kontuzje - jak im zapobiegać?
  • Pronacja i supinacja - czym to sie je?
  • Nie wszyscy narodzili się aby biegać boso
  • Epidemia kontuzji wywołanych bieganiem boso
  • Kuracja farmakologiczna chrząstki stawowej
  • „Kolano Skoczka” - objawy, prewencja
  • Uszkodzenie rozcięgna podeszwowego.
  • Ortoreh Zaprasza
  • Bóle piszczeli u biegaczy - jak sobie z nimi r...
  • The Stick czyli Kijek - relacja z Georgii
  • Kontuzje kolana - Miniporadnik. Skrót wykładu...
  • Komentarz po spotkaniu w "Ortorehu"
  • Jak się przygotować do biegów górskich
  • Krzysztof Piszczatowski - Szaman reprezentacji ...
  • Krioterapia - leczenie zimnem
  • POSE czyli Dr ROMANOV i jego wyznawcy
  • Porozmawiajmy o ... kolanach
  • Badania biomechaniki przed maratonem w Poznaniu
  • Co się dzieje ze stopą podczas biegu?
  • Analiza biomechaniki stóp i nóg biegaczy
  • Uraz - pierwsza pomoc
  • Nie zapominajcie o ćwiczeniach ogólnorozwojowych
  • Zapalenie Ścięgna Achillesa - jedna z najbard...
  • Regeneracja po maratonie
  • Regeneracja
  • bkk_1.jpg

    Przebiegniety dystans:
    km

    Twoja waga:
    kg

    Spalilas (-es):
    kilokalorii [kcal]


    marszalek_osteopata_240_gif.gif
    ortoreh_240.jpg

    fimedica.png