New Balance 1080v12
 
1 lutego 2013 Redakcja Bieganie.pl Sprzęt

Reebok ATV 19+


Producenci butów biegowych prześcigają się w wynajdowaniu nowych sposobów by przekonać klienta do wyboru swoich produktów. Wydawać by się mogło, że niezbyt wiele da się nowego wymyślić, jednak od czasu do czasu pojawiają się świeże pomysły. Jednym z bardziej „pomysłowych” producentów jest firma Reebok.

Oni pierwsi zaczęli mocno promować sprzedawane przez siebie buty do fitnessu z nierówną, łódeczkowatą podeszwą, która przez fakt swojej niestabilności miała stymulować mięśnie do bardziej wytężonej pracy (niepotwierdzone w badaniach, Reebok musiał zapłacić wielkie odszkodowanie). Świat biegowy Reebok zaatakował ze swoją serią Zig opartą, znowu, o wymyślną, tym razem zygzakowatą podeszwę. Niedawno Reebok „podpisał” się pod ideą crossfitu uderzając mocniej w stronę siłowni.

reebokatv 540
Najnowszym dzieckiem Reeboka jest but ATV 19+. Sama nazwa jest znacząca. ATV to skrót od All Terrain Vehicle – czyli pojazd w każdy teren, po naszemu quad. I takie tez przeznaczenie ma spełniać ten but – służyć aktywności w każdego rodzaju trudnym terenie: śniegu, piachu, błocie i, uwaga, TRAWIE. Trudnym warunkom nowy model Reeboka ma sprostać dzięki 19 kołkom podeszwy, ustawionym pod różnym kątem wypustkom. Te kołki właśnie sprawiają, że but wygląda jak z kosmosu, niedorzecznie wręcz. Podeszwa przywodzi na myśl podeszwę New Balance MT00 z tą różnicą, że Reebok kołki napompował ponad wszelką miarę. Kołki mają dać świetną stabilizację i przyczepność, oczywiście z myślą o trudnym, nierównym terenie. Każdy ma niezależnie amortyzować uderzenia stopy o podłoże. Co ciekawe, do promocji buta zaangażowany został Quinton „Rampage” Jackson, znany amerykański atleta, słynny dzięki zawodom… walk w klatce, mieszanych sportów walki.

Tak oto (wg Chucka Saltera z fastcompany.com) wypowiedział się o tym modelu Bill McInnis, szef ds innowacyjnych rozwiązań w Reebok:

„Jeśli robi się dziwnie wyglądający but tylko po to, żeby zrobić dziwnie wyglądający but, słusznie staje się przedmiotem kpin i żartów. Trzeba mieć w tle odpowiednią opowieść, ponieważ jeśli założysz te buty, ktoś na pewno o nie spyta.”

Można mieć obawy, czy do tak „przesadzonych” butów producent będzie mógł zaprezentować odpowiednio „przesadzoną” opowieść. Za oceanem buty natychmiast stały się przedmiotem żartów, oto niektóre z nich:

„Gdzieś przeczytałem, że trzymanie podłoża poprawia się znacznie kiedy macki się zregenerują.”

„Gdyby muzycy zespołu KISS biegli górski maraton w scenicznych kostiumach i makijażu, na nogach mieliby właśnie te buty.”

Peterowi Larsonowi z runblogger.com przypominają Niesporczaki

niesporczak

Przy takiej okazji nie sposób nie spytać Was, czytelnicy, co myślicie o tego rodzaju pomysłach,  „ekstremach” sprzętowych, wariackich innowacjach, jak przedstawiane buty lub Hoka z jednej albo jak Vibram Five Fingers czy Vivo Barefoot z drugiej? Czy są one wynikiem myślenia „poza pudełkiem” czy marketingową ściemą? Ciekawą propozycją, wartą spróbowania czy zwykłą przesadą, niegodną uwagi?