NB 1080v12
 
22 czerwca 2009 Redakcja Bieganie.pl Sprzęt

Nokia Sports Tracker


Pierwsze podstawowe pytanie: co to jest Sports Tracker?

Jest to programik, który skierowany jest głównie dla osób aktywnie spędzających czas np. biegając lub jeżdżąc na rowerze.

Dzięki tej aplikacji możemy sprawdzić m. in.: naszą
prędkość(maksymalną, minimalną, średnią oraz chwilową), przebyty
dystans oraz spalone kalorie. Następnie nasze wyniki są przedstawione
na trzech wykresach, z których możemy odczytać prędkość na danym
dystansie, prędkość od czasu oraz wysokość n.p.m. w wybranym odcinku
trasy. Wszystkie nasze treningi zostają zapisane w dzienniczku
treningowym. Jeśli lubimy podziwiać oraz chwalić się przed znajomymi
naszymi osiągnięciami, to możemy je wrzucić na oficjalną stronę Sports
Trackera. Na niej także znajdziemy naszą przebytą trasę zakreśloną na
zdjęciu satelitarnym.

sportstracker1.jpg

Co jest nam potrzebne by z tego korzystać?

Potrzebny nam jest telefon komórkowy z systemem operacyjnym symbian, najlepiej z wbudowanym modułem GPS. Tu wymieniam niektóre modele Nokii z wbudowanym modułem: N95, N96, N85, N82, N79, N78.Gdy juz mamy taki sprzęt, wystarczy pobrać program z oficjalnej strony Sports Trackera (http://sportstracker.nokia.com/nts/main/download.do) i go zainstalować w naszym telefonie.

sportstracker2.jpg

Jak się sprawdza w codziennych treningach?

Kiedy po raz pierwszy będziemy używać Sports Trackera, musimy go skonfigurować ze stroną, a następnie ustawiamy sobie dyscyplinę, którą w danym momencie mamy zamiar uprawiać. Możemy także ustawić podgląd na żywo (inni użytkownicy tej aplikacji będą mogli nas obserwować na stronce podczas treningu – wtedy operator pobiera z naszego konta niewielki opłaty za transfer). Kiedy już rozpoczniemy trening, musimy czekać ok. 3 min ( w moim przypadku, posiadam Nokie N78) na połączenie się z satelitami, a kiedy już nam się uda, rozpoczynamy trening. Po zakończeniu naszego wysiłku wciskamy STOP i importujemy trening za pomocą Wifi (wtedy mam za free) lub operatora do dzienniczka na stronkę. Odtąd dzięki Google maps możemy zobaczyć oraz pokazać innym np. trasę naszego biegu. Jeśli podczas treningu zrobimy fotkę też będziemy mogli ją oglądać w sieci.

Co mogłem zauważyć to to, że programik ma kłopoty z określeniem prędkości maksymalnej. Niekiedy pokazał mi, że biegłem ok. 80km/h co jest nierealne, zdziwiło mnie to, że w gęstym lesie w ogóle nie straciłem sygnału z satelitami ;). Więcej wad nie zaobserwowałem, niektórzy wspominali, iż program zacina się, ale osobiście to mi się nie przydarzyło.

Redakcja Bieganie.pl