29 stycznia 2009 Redakcja Bieganie.pl Sprzęt

Koniec z przymusem częstego prania


logo_marmot.jpg


Równocześnie z testem kurtki biegowej Marmot Essence rozpoczęliśmy test bluzy tej samej firmy, konkretnie model Marmot Midweight Baselayer. Jest to element tzw. podstawowej warstwy ubioru, zakładanej bezpośrednio na skórę, czyli mówiąc inaczej – bielizna biegowa. Test trwał wyjątkowo długo, ale i było co testować. Otóż firma Marmot zapewniła, że stosowana przez nią technologia aktywnego węgla, uzyskiwanego z łupin orzecha kokosowego, wprasowywana w tkaninę na poziomie nanocząsteczek, powoduje, że bielizna… w ogóle nie przesiąka przykrym zapachem potu! Brzmiało to na tyle imponująco, że testy objęły nie tylko ocenę ogólnych właściwości bluzy, ale i codzienne rytualne obwąchiwanie jej z każdej możliwej strony.

No i co? Mimo ogromnego sceptycyzmu musimy przyznać ostatecznie, że… to działa. Dla osób leniwych jest to rewolucyjna technologia. Bluza wytrzymywała bowiem – tak, to brzmi niewiarygodnie – 30 treningów bez prania, wietrzenia – i nadal nie wydzielała żadnego zapachu. Intensywne obwąchiwanie po pierwszych treningach wykrywało ślady nieprzyjemnego zapachu w miejscach najbardziej narażonych na pocenie się, ale w jakiś tajemny sposób zapach ten był "wciągany" – po prostu znikał. Brzmi to niewiarygodnie, ale z drugiej strony aktywny węgiel używany jest w maskach przeciwgazowych, uzdatniaczach wody i różnego rodzaju filtrach, może więc w jakiś cudowny sposób pochłonąć również zapach potu. Firma Marmot twierdzi, że aktywny węgiel pochłania nieprzyjemne zapachy, nie zabijając powodujących je bakterii, a tym samym – nie usuwając ze skóry również naszej korzystnej flory bakteryjnej. Rewolucyjna technologia nazywa się Cocona.

Po kilkudziesięciu treningach bez prania bluza nie wydziela żadnego zapachu, ale odnosi się wrażenie, że robi się jednak mniej przyjemna w dotyku, bardziej sztywna – różnica jest szczególnie widoczna po jej upraniu. Mimo wszystko jednak wynik testu na zapach, a raczej jego brak, jest porażający, tester nadal nie może uwierzyć, że coś takiego wymyślono, tym bardziej, że inne jego bluzy i koszulki po 2-3 treningach zapachowo sprawiają zupełnie inne wrażenie.

bluza_marmot_3.jpg

Co poza węglem istotne było w testowanej przez nas bluzie? Jest lekka, przyjemna w dotyku, praktycznie nieodczuwalna na skórze. Nie odczuwa się wrażenia sztuczności, obecnego czasami podczas noszenia oddychających tkanin. Do tego dobrze izoluje termicznie, oddycha, schnie błyskawicznie. Właściwie niemal nie odczuwa się w niej, że jest się spoconym. Jeśli ktoś ceni tego typu wygodę – produkt jest wart polecenia. A użytkownicy, którzy do tej pory biegają w bawełnianych koszulkach, wręcz muszą koniecznie spróbować tego typu odzieży wewnętrznej. To jest jak przesiadka z malucha do mercedesa – absolutny komfort. Bluza wyposażona jest w zamek w okolicach szyi oraz w kołnierzyk. Jest na tyle praktyczna, że może służyć zarówno do spania, jak i do biegania czy noszenia na co dzień, jako jedyna warstwa ubrania.

O tym, jak dobra okazała się kombinacji bluzy Marmot z kurtką tej samej firmy niech świadczy fakt, że nawet na początku stycznia, kiedy temperatura spadła do minus kilkunastu stopni, do biegania wystarczyły tylko dwie warstwy (bluza bezpośrednio na ciało + kurtka Essence)! Biegowe doświadczenie z ciuchami firmy, która produkuje odzież głównie na potrzeby turystyki górskiej, okazuje się więc pozytywne. Do tego stopnia, że polecamy uważne obserwowanie oferty tego i innych producentów odzieży outdoorowej. Często może się bowiem okazać, że ich ubrania znacznie lepiej sprawdzą się na biegowych ścieżkach niż te produkowane przez typowo "biegowe" firmy. To, co sprawdza się w Himalajach, może się też bowiem sprawdzić w czasie deszczowego biegu nad morzem czy w parku.

Czy w testowanej bluzie znajdziemy jakieś negatywy? Oczywiście, jeśli chcemy się czepiać, zawsze coś się znajdzie. Przede wszystkim – na potrzeby biegacza bielizna tego typu powinna bardziej przylegać do ciała. Bluza Marmota jest typową, dość luźną tkaniną, jaką znamy z codziennego życia. Jak wszystkie oddychające syntetyki, nie nadaje się do prania w wysokiej temperaturze ani do prasowania. Mimo wszystko, co pozytywne, w przeciwieństwie do wielu podobnych tkanin jest wytrzymała i odporna na "zaciągnięcia". Po blisko trzech miesiącach intensywnego biegania (ponad 1000 kilometrów, ale tylko 4 prania!) wygląda jak nowa.

Podsumowanie:

Wygoda 5/5
Izolacja termiczna 5/5
Trwałość 5/5
Odporność na zapachy 5/5
Dopasowanie 3/5

średnio: 4,6

Redakcja Bieganie.pl