new balance maraton
 
30 sierpnia 2013 Redakcja Bieganie.pl Sprzęt

iRiver ON – czyli słuchawki i monitor pracy serca w jednym


Monitorowanie tętna odbywa się na podobnych zasadach już od lat ’80tych XX wieku. Klatkę piersiową opinamy paskiem ze specjalnymi elektrodami, który odbiera impulsy elektryczne jakie generuje nasze serca, technologia znana od dawna, wykorzystywana przy EKG.

 

182645.jpg 

W przypadku EKG spoczynkowego przymocować elektrody jest łatwo, gorzej z wysiłkowym, ale medycyna jakoś sobie z tym radzi, w przypadku wysiłkowego umieszczone są one jednak na klatce piersiowej. Jednak tętno możemy monitorować praktycznie w każdym miejscu gdzie mamy łatwy dostęp do podskórnych żył czy tętnic. Dlatego od dawna próbowano opracować monitor pracy serca, który nie będzie wymagał opasywania się paskiem. Były próby na przykład zaimplementowania monitora w opasce od zegarka (choćby firmy Breuer) ale raczej nieudane.

Valencell

Firma Valencell postanowiła podejść do tematu inaczej. Opracowała sensor biometryczny, który odczytuje tętno z odbitego od tętnicy światła (nie mogłem znaleźć w opisie o jaki zakres światła chodzi, czy widzialne, czy podczerwień czy ultrafiolet, pewnie jednak niewidzialne) . I miejsce, w którym postanowiła dokonywać tej analizy jest ucho człowieka. Wg nich, ucho jest doskonałym miejscem do zbierania wszystkich informacji o parametrach ciała człowieka w ruchu (tętno, temperatura, pocenie się). Ucho daje dodatkowo korzyść, której nie dają inne metody: miliony osób słucha muzyki w trakcie treningu a zatem można połączyć przyjemne z pożytecznym.

Pierwsze urządzenie z technologią Valencell zostało zaprezentowane w trakcie tegorocznych targów elektroniki konsumenckiej CES w Las Vegas. Były to słuchawki Iriver ON i właśnie te słuchawki  mieliśmy okazję przetestować.

IRIVER

Iriver jest firmą, która była na rynku muzycznych urządzeń mobilnych jeszcze sporo przed iPodem. Posiadam jeszcze urządzenie Iriver kupione w 2002 roku, które posiadało wbudowaną pamięć 256 mb (co było wtedy sporo) i które wyprzedzało konkurencję w zakresie mp3 przeznaczonych do uprawiania sportu (Nike był wprawdzie szybszy produkując odtwarzacz przy współpracy z Rio, później z Philipsem, ale  o małej pamięci a zewnętrzne karty nie chciały za bardzo w nim działać). Co ciekawe to urządzenie z 2002 roku nadal działa. Malutkie z odtwarzaczem mp3, radiem i funkcją nagrywania z radia lub przez zewnętrzny mikrofon. Niestety chyba nieszczęsny Windows8 (sorry Windows8, ale nie jesteś intuicyjny) już go nie rozpoznaje i nie mam szansy załadować tam nic nowego, pozostaje składanka, którą sam złożyłem w 2002 roku. Podobno iPody przestają działać w dzień po tym kiedy kończy im się gwarancja (prawda to? 🙂 ).

Ale do rzeczy. Iriver znam od lat. Słuchawki Irivera to wejście nowy sektor, urządzeń do monitorowania wysiłku.

Słuchawki – zamocowanie

Same słuchawki jakoś trzeba do ucha przymocować. Producenci próbują robić to na różne sposoby. W przypadku biegania problemem jest często waga (masa) samego przewodu, który w trakcie biegu obija się o naszą szyję, ramiona i przy każdym kroku następuje lekkie szarpnięcie powodujące stopniowe wysuwanie się słuchawek z ucha. Iriver wymyślił, aby słuchawki przymocować na krótkich kablach do czegoś co nazwać możemy obrożą lub kolią, którą lekko opina naszą szyję a w przypadku szczupłych kobiet opada na obojczyki.

iriverbig1

To rozwiązanie rzeczywiście praktycznie zablokowało możliwość wyszarpywania słuchawek przez trzęsące się kable. Jeśli chodzi o samą słuchawkę to producent dostarcza trzy rozmiary dousznych wkładek, które rozpychają się w naszym uchu. Ja dobrałem swój rozmiar bez problemu, S był za luźny, M – był w sam raz – słuchawka nie wysuwała się.

iriverbig2

Słuchawki – brzmienie

Słuchawki współpracują na razie tylko z iPhone (może właściciele telefonów na Androidzie poszukają czy jest tam już może coś od Iriver’a?) – tak jest w każdym razie na pudełku. Czyli muzyka nadawana jest z iPhone. Dźwięk był całkiem porządny choć brakuje zdecydowanie niskich tonów ale nie są to wg mnie słuchawki nastawione na mega wypas dźwiękowy.

Same słuchawki możemy używać jako zwykłych słuchawek do iPhone czy innego telefonu, bez
konieczności włączania specjalnej aplikacji Iriver, możemy słuchać muzyki z własnej
listy, korzystać z telefonu, mikrofon zaszyty jest w naszyjnej obroży.

default 15 3292 2013

Oprogramowanie, trening i wskazania tętna

Odczyt tętna odbywa się wprawdzie przez słuchawki ale do tego potrzebujemy już jakiejś aplikacji – i tę aplikację (Iriver ON) ściągamy na z AppStore iPhone czy na androida.

Po uruchomieniu musimy wprowadzić ustawienia osobiste, wiek (na podstawie, którego aplikacja ustawia potem strefy tętna), wagę, wzrost, płeć, preferowane jednostki miar.

Możemy też zrobić pewne ustawienia treningowe przed każdym treningiem – jaki jest nasz cel (bazujący na tętnie, dystansie, czasie czy spalonych kaloriach).

Po uruchomieniu treningu aplikacja wyszukuje nasze bieżące tętno, co może trwać do około 10 sekund. W uszach słyszymy już muzykę. Kiedy tętno się wyświetli możemy ruszać. Na jednym z czterech dostępnych ekranów mamy bieżące tętno, tempo (bazujące na GPS z zegarka), przebyty dystans i czas. Częstość próbkowania tętna to wg mnie około 4-5 sekund.

iriverscreen1
Ekrany w trakcie treningu.

Aplikacją jest prosta i z punktu widzenia biegaczy ma raczej ograniczone zastosowanie, jest tutaj duże pole do popisu dla programistów.  Ma np z góry ustalone strefy tętna, których nie można zmienić: np 70-80% Hrmax tzw strefa tlenowa, 80-90% tzw strefa beztlenowa (wg Iriver). Domyślnie przyjmuje, że nasze tętno maksymalne to jest 220 – wiek.  Z punktu widzenia osób, które chcą się zmęczyć aplikacja się nie nadaje. Kiedy tylko przekroczymy magiczne 90% Hrmax w słuchawkach co trzy sekundy słyszymy: „Slow down, your heart rate is to high” (zwolnij, twoje tętno jest za wysokie). Czyli szybciej nie da się z tym biec na uszach. Międzyczasów łapać się nie da.

Z telefonem komunikacja odbywa się przez Bluetooth. Mogło by się zatem wydawać, że odczyty z Iriver ON jest w stanie wykorzystać dowolna inna aplikacja na telefon choćby Run Keeper czy Endomondo. Niestety te aplikacje nie współpracują na razie z Iriver ON i zostaje tylko aplikcja Iriver.

W trakcie treningów wskazania były zazwyczaj sensowne, porównywałem z Polarem. Raz jednak zdarzyła się sytuacja, że Iriver zaczął na stałe wskazywać znacznie wyższe tętno, trudno powiedzieć, czy była to wina Słuchawek czy aplikacji.

iriverscreen2
Ekrany z aplikacji, jak widzicie pierwszy z lewej (tętno) nie przewiduje wejścia powyżej 157 bpm 🙂

Po treningu można obejrzeć kilka ekranów podsumowań ale nie można ich nigdzie zrzucić, wykorzystać. Pomimo, że teoretycznie urządzenie współpracuje z facebookiem to
"shareowalność" informacji jest raczej mała. W podsumowaniach na ekranie
telefonu mam jakieś wykresy ale nie sa one przesyłane do Facebooka i
zostają tylko gołe dane, np:

Adam completed workout with iriverOn.
DISTANCE : 6,1km
TIME : 00:37:40
CALORIE : 355kcal
HEART RATE : AVG 137bpm
PACE : AVG 6’11"/km
SPEED : AVG 9,7km/h
ELEVATION : AVG 88,5m
CADENCE : AVG 156spm

(dziękuję wszystkim za ciepłe komentarze 🙂 )

Ładowanie odbywa się przez mini USB, wystarcza na przynajmniej kilka godzin ale nie sprawdziłem dokładnie na jak długo.

Reasumując:

Fajny gadżet, na pewno sposób monitorowania tętna jest całkowicie nowatorski i nie zdziwię się jeśli za jakiś czas nawet Polar wykorzysta tę samą technologię. Dosyć wygodna i umożliwiająca jednoczesne monitorowanie tętna i słuchanie muzyki.

Dla tych, którzy nie słuchają muzyki w bieganiu specjalnych korzyści nie ma, pasek na klatkę piersiową nie jest przecież jakoś szczególnie niewygodny. Chyba, że dla kogoś jest to słuchawki Iriver będą jak znalazł, tylko aplikację muszą poprawić.

Plusy:
– wygoda, dwa w jednym czyli odczyt tętna i możliwość korzystania z w pełni funkcjonalnych słuchawek do iPhone
– dobre, wygodne słuchawki

Minusy:
– współpraca tylko z jedną aplikacją Iriver
– aplikacja raczej mało zaawansowana, mało ukierunkowana na biegaczy, raczej na fitness

Słuchawki Iriver ON otrzymały nagrodę RED DOT DESIGN 2013