9 czerwca 2014 Redakcja Bieganie.pl Sprzęt

BSX Insight – nieinwazyjny pomiar mleczanu


Pomiary stężenia mleczanu we krwi, głównie ze względu na koszty, były do tej pory dostępne jedynie dla wąskiej grupy wyczynowców. Na łamach największego na świecie internetowego serwisu finansowania społecznościowego (crowdfunnding) zaprezentowano zupełnie nowe rozwiązanie – BSX Insight, które może zmienić ten stan rzeczy. Urządzenie to bije na głowę konkurencję zarówno jeśli chodzi o cenę, jak i funkcjonalność. Użytkownicy kickstarter.com uwierzyli w ten produkt. Czy ma on szansę namieszać na rynku monitorów intensywności treningowych?
Do tej pory przeprowadzanie badania stężenia mleczanu we krwi nie należało ani do prostych, ani tanich. Pobraną z opuszka palca lub płatka ucha badanego kroplę krwi należało nanieść na jednorazowy pasek testowy, a ten  umieścić w analizatorze. Jeśli miało się kogoś do pomocy i posiadało odrobinę wprawy można było otrzymać wynik w ciągu 2 minut. Na dodatek każdy z pasków kosztuje od kilku do kilkunastu złotych. Zużycie co najmniej paru sztuk w trakcie jednego treningu specjalistycznego nie było niczym niezwykłym. Koszty rosły.
BSX Insight ma zdecydowanie uprościć ten proces. Urządzenie zapewnia dostęp do informacji na temat bieżącego stężenia  mleczanu i co ważne robi to bezinwazyjnie. To wszystko dostępne już od 179 dolarów. Brzmi zbyt pięknie by mogło być prawdziwe?
Zasada działania
BSX Insight używa spektroskopii bliskiej podczerwieni by zajrzeć w głąb ciała. Urządzenie wysyła światło (podczerwień) do wnętrza mięśnia, a następnie zbiera do analizy odbite promieniowanie. Na tej podstawie jest w stanie odczytać poziom natlenienia tkanek. Jest to metoda używana już od kilku lat w badaniach fizjologicznych. Inżynierowie z BSX Athletics poszli jednak krok dalej i znaleźli relacje natlenienia z inną, łatwiejszą do analizy wielkością – z stężeniem mleczanu.

Jeden z założycieli Bsx Athletics tłumaczy zasadę działania BSX Insight.
Po przebadaniu 250 osób przy porównaniu z wynikami tradycyjnych mierników zakwaszenia uzyskano 95% dokładność pomiaru. W najbliższych tygodniach ilość przebadanych ma sięgnąć 750 osób, a dokładność wzrosnąć dzięki temu do 97%.
Kolejnym ciekawym rozwiązaniem jest mocowanie czujnika. Służy do tego kompresyjny rękaw zakładany na łydkę, w który wpinamy czujnik. Taka konstrukcja ma zapewniać wysoką stabilność odczytów, wygodę, a także intrygujący wygląd.

Oprócz informacji na temat stężenia mleczanu, BSX Insight zbiera także te dotyczące tętna, kadencji i tempa. Dostęp do nich możemy mieć za pomocą zegarka lub smartfonu, obsługujących technologię ant+ lub bluetooth 4.0 (na jednym z materiałów wideo BSX Athetics parują czujnik z Garminem Forerunerem 910XT).

Źródło: trainbsx.com

Grafika zachęcająca użytkowników kickstartera do zainwestowania w produkt.

Nie wszystko jeszcze działa w BSX Insight jak należy. Szczególnie jeśli chodzi o oprogramowanie. Zebrane w kickstarterze pieniądze mają pozwolić uporać się z ostatnimi problemami i wprowadzić czujniki do masowej  produkcji przed końcem roku.

Czy to w ogóle potrzebne?

Bieganie  jest najprostszą formą aktywności. To jednak w najmniejszym stopniu nie przeszkadza, by co chwilę na rynku pojawiały się nowe gadgety, mające tę prostą czynność zrewolucjonizować. Jedne z nich się przyjmują i zostają zaakceptowane przez rzesze biegaczy (np. pulsometr czy odbiorniki GPS) inne natomiast znajdują rynkowe nisze lub znikają całkowicie.

To czy dana nowinka ma szanse się przyjąć zależy głównie od tego czy jej użytkowanie pozwala uporać się z już istniejącym problem i czy robi to lepiej niż stosowane do tej pory rozwiązania. Biegacze wymierzali swoje trasy dużo wcześniej niż ktoś wpadł na pomysł by w zegarkach montować  odbiorniki GPS, a palce na tętnicy szyjnej biegaczy odmierzały puls w czasach gdy o opaskach na klatce piersiowej nikomu się nie śniło. Dlatego też GPS i pulsometry stały się tak powszechne.

analizatory
Porównanie tradycyjnych analizatorów stężenia kwasu mlekowego.
(autor Krzysztof Janik)

Czy istnieje zatem potrzeba pomiarów stężenia  mleczanu we krwi w trakcie ćwiczeń?

Zdecydowana większość biegaczy nie wie za bardzo czym owy mleczan jest i jak jego poziom się ma do intensywności ćwiczeń. A już kompletnie nie ma pojęcia jak wiedzę na ten temat wykorzystać w sterowaniu treningiem.

Jakie korzyści zatem płyną ze znajomości stężenia mleczanu?

– dokładne określenie stref treningowych. Przyjmujemy, że pierwszy zakres jest do 75% HRmax, a drugi do 80%, 82% lub może 85% itd.? Znajomość zakwaszenia pozwala rozwiązać ten problem
– określenie jak ciężki trening odbyliśmy i jak długiego odpoczynku potrzebujemy
– dokładna kontrola intensywności treningów
– możliwość modyfikowania treningu w trakcie jego trwania
– wydajniejszy trening

Dla kogo produkt?

Jest jednak grupa trenerów, którzy często badają zakwaszenie swoich podopiecznych (dotyczy to głównie czołówki biegaczy wyczynowych) i dużo liczniejsza grupa trenerów, która chciałaby to robić, ale odstraszają ich koszty urządzeń i ich eksploatacji.

Ten produkt, jeśli spełni pokładane w nim nadzieje, będzie idealny dla zawodników elity i sub-elity, a właściwie wszystkich biegaczy posiadających trenerów z szeroką wiedzą. Wydaje się jednak, że póki wiedza na temat jak dokładnie wykorzystać znajomość stężenia mleczanu we krwi nie trafi do rąk biegaczy-amatorów również nie zaczną do nich masowo trafiać urządzenia BSX Insight.
Redakcja Bieganie.pl