20 marca 2017 Redakcja Bieganie.pl Sprzęt

Asics Dynaflite – recenzja


Kilka słów o ciekawym moim zdaniem bucie Asics DynaFlyte. Ten model pojawił się w niewielkiej ilości minionej jesieni, teraz wchodzi do sklepów pełną parą.

Drop a dynamika

Dynaflyte skłonił mnie do kolejnej refleksji na temat znaczenia "dropu" (czyli wyrażonej w mm różnicy pomiędzy wysokością podeszwy pod piętą a pod śródstopiem). Teoretycznie niski
drop daje możliwość większego zakresu pracy stawu skokowego i w
konsekwencji więcej możliwości zmagazynowania przez stopę i odzyskania
energii w trakcie odbicia. O butach z niskim dropem zazwyczaj mówimy, że
są bardziej dynamiczne. Ale tak nie musi być, bo jeśli nawet but ma
mały drop ale sporo pianki pod śródstopiem, to traci tą dynamikę.

Dynamiczny
but umożliwia wykorzystanie napięcia fragmentu ważnej powięzi, czyli
rozcięgna podeszwowego i ścięgna achillesa. Niski profil, twarda
podeszwa pozwalają napiąć tę powięź maksymalnie i wykorzystać energie w
niej zmagazynowaną. Jeśli jednak but jest miękki to nie da się tego dobrze zrobić. Jeśli nasz but ma pod śródstopiem więcej pianki, to
ta
nasza powięź nie napina się tak mocno jak byśmy chcieli (lub napina się
mniej).

Tak więc korzyści z "dropu", którym się biegacze często ekscytują są moim zdaniem
równoważone przez ilość pianki pod śródstopiem. Tzn niski drop pociąga
za sobą więcej pianki pod śródstopiem i koło się zamyka. Jeśli but o relatywnie niskim
dropie ma sporo pianki pod piętą to oznacza, że ma też sporo pianki pod
śródstopiem.

W najnowszym bucie wymyślonym przez Nike dla projektu Sub2hr, ich
podstawowy but ma zaskakująco duży drop: 31 mm pod piętą o 20 pod
śródstopiem. Jednak w środku podeszwy poprowadzona jest usztywniająca
pianka, jednym z efektów jej działania jest także utwardzenie
śródstopia.


też buty których drop jest większy, ale wtedy ich zaplanowana twardość
wynika z niewielkiej ilości pianki pod śródstopiem. Takim butem jest
właśnie Dynaflyte.

Dynaflyte – podeszwa

dynaflyte outside

Dynaflyte jest butem
nietypowym. Jest relatywnie niskoprofilowy. Rozmiar 45 ma 22 mm pod piętą, 14 pod
śródstopiem. To jest już poziom jaki mają różnego rodzaju buty
treningowo-startowe lub startowe. Patrząc po samym profilu spodziewałbym
się raczej twardego buta. Ale Asics użył jakiegoś nowego rodzaju
materiału (o większej gęstości niż w tych super lekkich modelach
startowych) i to chyba powoduje, że nie czujemy się w tym bucie twardo.

dynaflyte outer

O ile obawiałbym się polecać Saucony Kinvara czy NB Fresh Foam Zante
(czyli buty o podobnym profilu, ale bardzo lekkie i trochę twardsze)
osobom zupełnie początkującym (które jeszcze nie wiedzą, czego w bucie
szukają) to Dynaflyte jest wg mnie pełnoprawnym butem treningowym o
czuciu amortyzowania pozwalającym na bieganie w nich przez osoby
zupełnie początkujące. Co nie znaczy, że osoba zaawansowana nie może
skorzystać właśnie z tego obniżonego profilu.

dynaflyte inside

Jest to obecnie
najczęściej przeze mnie używany model buta. Ta zwiększona gęstość
podeszwy ma oczywiście swoje konsekwencje wagowe. Wspomniane Kinvara
(235 g) czy FreshFoam Zante (246 g) ważą zdecydowanie mniej niż
Dynaflyte (290 g). Ale takie musza być konsekwencje zwiększenia
uniwersalności.

Zastosowanie

Jest to oczywiście
klasyczny but szosowy ale o szerokim spektrum zastosowań. Dla
większości biegaczy amatorskich jest bardzo uniwersalny, tylko naprawdę
mocni zawodnicy będą czuli jakieś niedogodności przy wysokich
prędkościach. Jako 80 kilogramowy biegacz czuje się w tym bucie bardzo bezpiecznie, nie uważam, że poziom amortyzowania jest za niski, mimo, że w butach o praktycznie takim samym profilu (NB Fresh Foam Zante) czuje się niebezpiecznie.

dyna bottom
Na zdjęciu – odsłonięty, miękki fragment podeszwy

Jest wprawdzie jeden mankament na który trzeba uważać. Żeby but był jak najlżejszy odchudzono także podeszwę zewnętrzną. Twardsza guma chroni oczywiście spore fragmenty pod śródstopiem i piętą ale są rejony zupełnie odkryte, które odsłaniają
bardzo miękkie fragmenty. Ponieważ biegałem w tych butach po
kamienistych górskich ścieżkach czy mocno ukorzenionych leśnych drogach
to wiem, że stopa może odczuć twarde fragmenty dotkliwie. Mimo to, biegałem w nich 20-30 kilometrowe trasy
w Górach Izerskich i byłem bardzo zadowolony. Choć trzeba przyznać, że
Góry Izerskie to w większości góry bardzo ucywilizowane i poza
kamienistymi odcinkami tras, nie narzekałem.

Czy to buty startowe
czy treningowe? To jest kwestia umowna. Dla szybkiego biegacza na pewno
treningowe. Dla wolniejszego, uniwersalne.

Podsumowanie

Model
dla biegaczy biegających po asfalcie czy parku, na każdym poziomie,
także do długich treningów. W ostatnich tygodniach był to model używany
przeze mnie najmocniej.
Na plus: fajne proporcje podeszwy, czyli niski profil i komfortowe czucie amortyzowania, miękkości, dyskretny design.
Na minus: czasami zbyt łatwe wbijanie się twardych elementów podłoża w środkową część stopy.
Redakcja Bieganie.pl