philips
skrzyszowska
22 sierpnia 2022 Jakub Jelonek Sport

Trzy medale sprinterów – relacja z 7. dnia ME


Trzy medale (do tego wszystkie z innego kruszcu!) to bilans ostatniego dnia Mistrzostw Europy w Monachium. Każdy z nich możemy uznać za niespodziankę! Złoto Pii Skrzyszowskiej, srebro naszej sztafety żeńskiej i brąz męskiej to zwieńczenie jakże udanego dla nas niedzielnego wieczoru w stolicy Bawarii.

Eliminacje na 100 m ppł

Początek biegowych emocji w niedzielny wieczór to półfinały biegów płotkarek na dystansie 100 m. W pierwszym biegu wystartowała Klaudia Siciarz (czwarte miejsce z wynikiem 13,00), która miała jeszcze szanse na awans z czasem, ale kolejne biegi były szybsze i nasza reprezentantka nie awansowała do biegu finałowego.

W drugim półfinale wystartowała Pia Skrzyszowska, która spokojnie awansowała do finału, kontrolując swój bieg (12,66). W trzecim biegu półfinałowym pobiegła Klaudia Wojtunik, ale czwarte miejsce z wynikiem 13,03 również nie dał awansu do dalszej rundy.

wojtunik

Finał męskiej osiemsetki

Kolejnym wydarzeniem na Olympiastadionie w Monachium był finał biegu na 800 m. Od startu na czoło wysunął się Włoch Simone Barontini, który otworzył pierwszą dwusetkę w 25,21. W czołówce biegł również Eliot Crestan z Belgii, który ruszył na przeciwległej prostej, ale najwięksi faworyci czaili się z tyłu i kontrolowali przebieg rywalizacji. Na półmetku na prowadzenie wysunął się Hiszpan Mariano Garcia (czas pierwszego okrążenia to dość spokojne 52,07), a za nim ustawił się Mark English z Irlandii. Obok niego biegł Brytyjczyk Ben Pattison, a kolejny był mistrz świata z Eugene na 1500 m – Jake Wightman.

Garcia ciągle prowadził, a Whightman postanowił jeszcze powalczyć i ruszył na ok. 120 m do mety. Minął Englisha, ale nie zdołał już wyprzedzić Garcii, który wybronił się na końcówce i wywalczył złoty medal z czasem 1:44,85. Wightman uzyskał 1:44,91, a English 1:45,19.

Szkoda, że w finale nie zobaczyliśmy żadnego Polaka, bo przyzwyczailiśmy się do udanych występów naszych reprezentantów na tym dystansie. Ostatni raz finał bez Polaków odbył się 10 lat temu, kiedy Adam Kszczot i Marcin Lewandowski szlifowali formę na igrzyska w Londynie (Szymon Krawczyk został wtedy zdyskwalifikowany w eliminacjach). W kolejnych trzech edycjach mistrzostw Europy złote medale zdobywał Adam Kszczot, który w tym roku zakończył karierę.

Finał 10000 m

Kolejnym finałem ostatniego dnia był bieg na 25 stadionowych okrążeń. Zawodnicy dość długo utrzymywali się w zwartej grupie. Walka o medale rozegrała się na ostatnim kilometrze, a nawet ostatnim kole. Zwyciężył naturalizowany Włoch i brązowy medalista sprzed 4 lat z Berlina – Yemaneberhan Crippa (27:46,13), który wyszarpał złoto z różnicą zaledwie 0,8 s nad kolejnym biegaczem. Drugi był reprezentujący Norwegię Zerei Kbrom Mezngi (27:46,94), który planuje skupić się niedługo na biegach maratońskich. Trzeci był Yann Schrub z Francji (27:47,13). Poziom był całkiem wysoki: pierwszych sześciu zawodników złamało 28 minut, a pierwsza 20. pobiegła poniżej 29 minut.

Koncert Pii Skrzyszowskiej

Finał na wysokich płotkach był koncertem jednej solistki. Pia szybko objęła prowadzenie (najlepszy spośród rywalek czas reakcji startowej 0,134) i z każdym kolejnym płotkiem powiększała przewage nad rywalkami. Na dystansie mocno pogubiła się Brytyjka Cindy Sember, która dobiegła ostatnia. Poniżej oczekiwań pobiegła również Niderlandka Nadine Visser, która ukończyła tuż za podium, tracąc do medalu jedną setną sekundy (12,75). Polka rozgromiła rywalki uzyskując wynik 12,53. Druga na mecie była Węgierka Luca Kozak (to również niespodzianka!) z rekordem kraju (12,69), tracąca do Polki 16 setnych. Brąz wywalczyła dwudziestoletnia Szwajcarka Ditaji Kambundji (12,74).

Pia Skrzyszowska

Sztafety na medal z rekordami Polski!

Najpierw do boju ruszyli Polacy, którzy pobiegli w składzie: Adrian Brzeziński, Przemysław Słowikowski, Patryk Wykrota i Dominik Kopeć. Nasi reprezentanci nie byli stawiani w gronie faworytów, choć różnice pomiędzy sztafetami wydawały się do nadrobienia dobrymi zmianami.

I tak pierwsza zmiana naszej sztafety była bardzo dobra. W drugiej były pewne rezerwy (nie odbyła się na wyprostowanej ręce), a na trzeciej Patryk Wykrota prawie wpadł na Dominika Kopcia, ale ciągle mieliśmy szansę na wskoczenie do strefy medalowej. Polacy byli na tym etapie na czwartym miejscu, ale Dominik Kopeć pobiegł doskonale swoją zmianę i wyprzedził reprezentanta Niderlandów o 0,1 sekundy. Brązowy medal stał się faktem. Nasz zawodnik wykonał efektowny rzut na taśmę i upadł tuż za metą, ale szybko podniósł się w nasi sprinterzy mogli zacząć świętowanie upragnionego medalu. Warto zaznaczyć, że swój krążek odebrał także Mateusz Siuda, który biegał w eliminacjach.

Sztafeta męska

W historii nasza krótka sztafeta męska sześć razy stawała na podium mistrzostw Starego Kontynentu. Medal naszych sztafetowców to dopiero drugi medal męskiej części naszej kadry w Monachium – wcześniej tylko Wojciech Nowicki dostąpił tego zaszczytu.

Polacy aż o 16 setnych sekundy rozprawili się z rekordem kraju, który 10 lat temu podczas igrzysk olimpijskich w Londynie ustanowił kwartet: Kamil Masztak, Dariusz Kuć, Robert Kubaczyk i Kamil Kryński. Zwycięzcy – Brytyjczycy z czasem 37,67 poprawili rekord mistrzostw Europy. Drudzy byli Francuzi z czasem 37,94. Rywalizacji nie ukończyli gospodarze.

Ostatnia konkurencja mistrzostw i kolejny medal!

Nasze panie wystartowały w finałowym biegu sztafetowym w dość eksperymentalnym składzie. Zamiast Magdaleny Stefanowicz i Martyny Kotwiły, które biegły w eliminacjach, do składu dołączyły specjalistki w innych konkurencjach: Anna Kiełbasińska i Pia Skrzyszowska, która przecież nieco ponad pół godziny wcześniej wywalczyła mistrzostwo Europy w biegu płotkarskim. Na pierwszej zmianie Pia doskonale zmieniła z Anią Kiełbasińską (Polki były na pierwszym miejscu ex aequo z Włoszkami). Brytyjki i Francuzki nie przekazały pałeczki, a więc dwa silne zespoły już na pierwszej zmianie odpadły z walki o medale. Kolejna zmiana Polek – Ani z Mariką Popowicz-Drapałą również była niezła. Polki na tym etapie przegrywały tylko z Belgijkami. Ostatnia zmiana również była całkiem dobra. Przed nami były Niemki, a tuż za plecami Włoszki na trzecim torze. Fenomenalnie pobiegła na ostatniej zmianie Ewa Swoboda i przecięła kreskę mety w czasie 42,61, oznaczający nowy rekord Polski. Trzecie były Włoszki z czasem 42,84.

sztafetadamska

Anna Kiełbasińska w wywiadzie dla TVP tak komentowała swoje nastawienie przed biegiem: – powiedzieliśmy sobie, że albo bierzemy wszystko, albo nie bierzemy nic. Nie ma ryzyka – nie ma zabawy. Byłyśmy podekscytowane tym pomysłem. Kocham biegać 100 metrów, 4×100 metrów, trzeba to było wykorzystać – wyjawiła nasza multimedalistka. Z kolei Pia Skrzyszowska przyznała, że nie ćwiczyła zmian od ubiegłorocznych igrzysk: – ostatni raz pałeczkę trzymałam w Tokio, ani razu z dziewczynami nie zmieniałam. Wiedziałam, że jak się uda – to skończy się jak się skończyło. Czyli rekordem Polski i srebrnym medalem.

Poprzedni rekord kraju był gorszy o 7 setnych sekundy. Podczas mistrzostw Europy w Barcelonie 2010 r. ustanowiły go Marika Popowicz, Daria Korczyńska, Marta Jeschke i Weronika Wedler (42,68). Marika Popowicz-Drapała zdobyła już swój trzeci medal z mistrzostw Europy w krótkiej sztafecie (wcześniej w 2010 r. i 2012 r.).

Pia swój bieg na płotkach obejrzała dopiero w mix zonie po finale sztafety. Nasza utalentowana płotkarka przyznała: – Zrobiłam to, co powinnam. Zaczęłam bardzo mocno i trzymałam rytm do samego końca. Wykonałam swoją robotę. Jestem szczęśliwa z dwóch medali w ciągu jednego wieczoru. Miałam wystarczająco dużo energii, bo po moim biegu indywidualnym czułam mnóstwo emocji i endorfin. Wzięto mnie prosto po biegu na sztafetę, więc nie miałam też czasu zastanowić się nad tym, co właśnie się wydarzyło. Ale to było wszystko zwariowane – zakończyła mistrzyni Europy.

Klasyfikacja medalowa

Polska wywalczyła w Monachium 14 medali, a multimedalistką tych mistrzostw jest Anna Kiełbasińska (3 medale: brąz indywidualnie i dwa medale w sztafetach). Po dwa medale zdobyła Aleksandra Lisowska (złoto indywidualnie i brąz drużynowo w maratonie) i Pia Skrzyszowska (złoto na 100 m ppł i w srebro w sztafecie 4×100 m).

Polska z 14 medalami zajęła 6. miejsce w klasyfikacji medalowej, poprawiając osiągnięcia z trzech poprzednich edycji, kiedy przywoziliśmy po 12 medali z mistrzostw Europy. To drugi wynik w historii – więcej medali zdobyliśmy tylko w Budapeszcie 1956 r.

Jeśli weźmiemy pod uwagę całe multidyscyplinarne Igrzyska Europejskie, których częścią była lekkoatletyka, Polska wywalczyła 39 medali i została sklasyfikowana na 8. miejscu.

Kolejne mistrzostwa Europy odbędą się za dwa lata w Rzymie.

Jakub Jelonek
Jakub Jelonek

Ciągle aktywny chodziarz, który nieustannie dokądś zmierza (wielokrotny reprezentant Polski i dwukrotny olimpijczyk – z Pekinu i Rio). Współautor książek „Trening Mistrzów” (2018), „Henryk Szost – Rekordzista” (2019), „Marcin Lewandowski – Mój Bieg” (2020). Pracownik Uniwersytetu Humanistyczno-Przyrodniczego w Częstochowie, a także trener lekkoatletycznych klas sportowych w IV liceum w Częstochowie. Działa też jako sędzia i organizator imprez, nie tylko sportowych.