New Balance 1080v12
 
8 września 2014 Redakcja Bieganie.pl Sport

Trzeci bieg, trzecie zwycięstwo z rzędu!


W miniony weekend odbyły się dwa biegi uliczne, które przykuły naszą uwagę. Pierwszy to półmaraton w Newcastle, w którym startował Mo Farah, drugi natomiast to wyścig na 10 km w Pradze, gdzie doszło do pojedynku znajdującego się w świetnej formie Geoffrey’a Ronoh z Geoffrey’em Mutai’em. 

2.jpg

Bupa Great North Run w Newcastle, czyli bieg na dystansie 21,097 km od zawsze rozgrywany jest w mocnej obsadzie. W tym roku gwiazdą zawodów i głównym faworytem do zwycięstwa był Mo Farah.

Świeżo upieczony mistrz Europy w biegach na 5000 i 10000 m podczas ubiegłorocznej edycji biegu był drugi. Wówczas po pasjonującym pojedynku pokonał go Kenenisa Bekele. W tym roku Brytyjczyk zdołał jednak wygrać, choć zwycięstwo nie przyszło mu łatwo.

Od początku razem z Brytyjczykiem biegł Mike Kigen (najlepszy rekord życiowy w stawce – 59:58), który towarzyszył mu aż do ostatnich metrów. Obaj zawodnicy uzyskali ten sam czas, 1:00:00, jednak odrobinę szybszy na mecie był Farah.

Trzecie miejsce zajął mistrz świata i mistrz olimpijski w maratonie – Stephen Kiprotich.

Rekord trasy Paul Radcliffe pobity

O ile wynik 1:00:00 uzyskany przez mężczyzn nie jest zły, to poziomem znacznie odbiega od rezultatu jaki w biegu kobiet uzyskała Mary Keitany. Kenijka, była rekordzistka świata w półmaratonie na niecertyfikowanej trasie w Newcastle uzyskała znakomity rezultat 1:05:39. To nowy rekord trasy lepszy od wyniku uzyskanego przez samą Paulę Radcliffe.

Jestem bardzo zadowolona z mojego wyniki i rekordu trasy – powiedziała po biegu Keitany. – Początkowo nie planowałam bicia rekordu, ale podczas wyścigu czułam się bardzo dobrze, więc chciałam to wykorzystać. Nie miałam problemów z podbiegami i zbiegami, ponieważ w Kenii także trenuję na pagórkowatych trasach. Nie postanowiłam jeszcze czy jesienią wystartuję w maratonie. Zdecyduję o tym po powrocie do domu.

Trzeci bieg, trzecie zwycięstwo z rzędu! 

Jeszcze kilka miesięcy temu Geoffrey Ronoh był nikomu nieznanym zawodnikiem z Kenii. Jak wielu czarnoskórych biegaczy czekał na swoją szansę. Ta pojawiła się, gdy organizatorzy czerwcowego biegu w czeskim Ołomuńcu pozwolili Wilsonowi Kipsangowi (rekordziście świata w maratonie) przyjechać na tamtejszy półmaraton ze swoim pacemakerem. Wilson wybrał Geoffreya, z którym wspólnie trenuje, wiedząc, że jest silnym zawodnikiem. 

MG 9483 1

Sobotni nocny bieg ulicami Pragi był XIX edycją Birell Grand Prix na dystansie 10 km. Lata doświadczeń w organizacji biegów i niesamowite zaangażowanie całego teamu RunCzech sprawiło, że śmiało można uznać ten wyścig za zorganizowany na światowym poziomie. Carlo Capablo (dyrektor komitetu organizacyjnego) żyje cyklem, który stworzył na przestrzeni 20 lat. To widać i czuć na każdym kroku. Dotychczas nie spotkałam się z sytuacją, aby dyrektor biegu osobiście dbał o każdy szczegół. Jak sam mówi, nie robi tego w celu kontroli swoich współpracowników, ale sprawdzenia czy na pewno wszystko jest tak jak powinno.

Przed biegiem głównym został rozegrany bieg towarzyszący na dystansie 5 km, tylko dla kobiet – adidas Women’s Race. Biegłam w nim razem z 1500 innych uczestniczek. Trasa częściowo pokrywała się z biegiem na 10 km, tak więc w dużej mierze można było poczuć z czym będą zmagać się zawodnicy biegu głównego. Ten wyścig nie był tak mocno obsadzony (nie brały w nim udziału zawodniczki z Afryki). Najlepsza dziewczyna osiągnęła czas 18:19 (Lucia Janeczkova z Czech).

ronoh

O 20:30 burmistrz Pragi dał sygnał do startu 6000 zawodnikom startującym na 10 km. Na zainstalowanych na linii mety telebimach można było na bieżąco śledzić zmagania czołówki. 

Teraz maraton?

Pogoda była bardzo dobra, ciepło, w zasadzie bezwietrznie. Organizatorzy i kibice liczyli na nowe rekordy trasy i nie zawiedli się. Wśród mężczyzn zwyciężył Geoffrey Ronoh (KEN) z wynikiem 27:28, drugi był nieoficjalny rekordzista świata w maratonie Geoffrey Mutai (27:32), a trzeci Nicholas Bor (27:38). Fakt, że Ronoh zwycięża po raz kolejny i to z najszybszym maratończykiem na świecie sprawił, że oczy wielu kibiców biegów długodystansowych będą teraz na niego zwrócone. Zapytany na konferencji pobiegowej: co dalej? Pokonujesz wszystkich po kolei – jaki będzie twój kolejny krok, może maraton? – Geoffrey odparł, że chce uzgodnić strategię ze swoim managerem (Gerard van de Veen, Volare Sports) i jeśli ten wyrazi zgodę chce on pobiec maraton jeszcze tej jesieni. Pierwsze 5 km zawodnicy pokonali w czasie 13:19. Na pytanie czy Ronoh był świadomy, że biegną na rekord świata (26:40) odparł, że nie wiedział, że jest blisko takiego czasu. Był gotów na ustanowienie swojego najlepszego czasu na 10 km, po 8 km poczuł, że może wygrać i na ostatnim podbiegu odłączył się od Mutaia.

Mutai był zadowolony ze swojego występu, czuł się silny i pobiegł najlepiej jak mógł. Sam naciskał tempo, gdyż ten start traktował kontrolnie pod kątem oceny swojej szybkości przed zbliżającym się, jesiennym maratonem w Nowym Jorku. Jak przyznał dla niego nie liczy się tylko wygrana, liczy się dobry bieg, a taki zrealizował. 

102 0637

13 miejsce w biegu zajął Marcin Chabowski. Polak uzyskał czas 29:24.

Wśród pań wygrała Correti Jepkoech z czasem 31:05 poprawiając tym samym rekord trasy prawie o minutę. Druga była Esther Chemtai (31:51), a trzecia Flomena Chepchirchir (32:30). Podobnie jak u panów – wszystkie z Kenii.

Roman Sebrle, złoty medalista igrzysk olimpijskich z Aten w dziesięcioboju uzyskał czas 44:31.

Przed nami ostatni bieg tegorocznej edycji RunCzech, 14 września, półmaraton w Usti nad Labem. Na stronie ruszyły już zapisy na przyszłoroczne biegi, na dystansach od 5 km do maratonu.