Rekord Afryki na wysokości i japoński fenomen – raport z weekendu LA (3-4.10)
5 października 2020 Krzysztof Brągiel Sport

Rekord Afryki na wysokości i japoński fenomen – raport z weekendu LA (3-4.10)


Sezon lekkoatletyczny na stadionie dobiega końca. Puentą tegorocznej międzynarodowej rywalizacji na bieżni był miting pod egidą World Athletics – Kip Keino Classic w Nairobi. W Polsce rozegrano natomiast mistrzostwa kraju w wielobojach i sztafetach, oraz górskie na krótkim dystansie. O medale krajowego czempionatu w sprincie i na średnich dystansach walczyli Japończycy. Okazuje się, że biegi inne, niż długie – nie są ich mocną stroną.

Rekord Afryki w Nairobi

Nieco w cieniu maratonu londyńskiego – w sobotę 3 października debiut podczas międzynarodowego mitingu zanotował odnowiony Nyayo National Stadium w Nairobi. W zawodach serii World Athletics Continental Tour przeprowadzonych na wysokości niespełna 1700 m n.p.m. świetnie z rozrzedzonym powietrzem poradzili sobie faworyci. Na 1500 m zwyciężył mistrz świata Timothy Cheruiyot (3:34.31), na 5000 m wygrała mistrzyni świata Hellen Obiri (15:06.36), na 10000 m po ekspresowej końcówce triumfował natomiast wicemistrz olimpijski z Rio Paul Kipngetich Tanui (28:06.90).

Duże wrażenie robi wyczyn młodziutkiej Beatrice Masilingi z Namibii (na zdjęciu tytułowym). 17-latka wygrała na 400 m z czasem 50.99, co jest rekordem Afryki juniorek młodszych i zarazem 4 wynikiem na tegorocznych światowych listach w zestawieniu z seniorkami. Namibijka pobiegła szybciej, niż będące w tym samym wieku Salwa Eid Naser (51.39), czy Shaunae Miller-Uibo (51.84). Warto pamiętać, że choć znaczna wysokość nad poziomem morza utrudnia bieganie średnio i długodystansowcom, o tyle dla sprinterów wysokogórskie warunki mogą być sprzyjające. Dla jeszcze lepszego uchwycenia wyniku Masilingi, przypomnijmy, że nasza tegoroczna rekordzistka Polski U-18 Kornelia Lesiewicz w swoim najlepszym starcie zatrzymała zegar na 52.73.

Sztafety dla juniorów i pod górę w Krynkach

Już trzeci raz rozegrano MP w Wielobojach i Sztafetach. Tym razem gospodarzem dwudniowych zawodów (3-4.10) była Łódź. W rywalizacji sztafet dominowały konkurencje mieszane. Mistrzostwa nie przyciągnęły na start naszych najlepszych sprinterów i średniodystansowców, którzy w większości zakończyli już tegoroczny sezon.

O tym, że poziom zawodów nie był najwyższy świadczy fakt, że wielokrotnie to drużyny juniorskie wykręcały lepsze czasy, niż seniorzy. Tak było w sztafecie 4×400 MIX, gdzie ekipa U-20 z UKS Kusy Warszawa (w składzie: Adrian Małecki, Julia Gadomska, Anita Rudnik, Krystian Mazur) uzyskała 3:35.55, podczas gdy seniorzy z MKS-u Agros Chełm 3:38.80.

Podobnie wyglądała rywalizacja w sztafecie 4×200 mężczyzn, gdzie juniorzy z WLKS Wrocław (w składzie: Kacper Wieczorek, Mateusz Grąbczewski, Dominik Łuczyński i Kamil Kisil) zdołali szybciej dostarczyć pałeczkę do mety, niż seniorzy z MKS-u Juvenii Białystok. Wrocławianie finiszowali w 1:26.47, a zawodnicy z Podlasia w 1:28.46.

W niedzielę 4 października o ostatnie w tym sezonie medale MP powalczyli biegacze górscy. W Krynkach (województwo Świętokrzyskie) rozegrano MP na krótkim dystansie dla kategorii U-16, U-18, U-20, oraz seniorów.

szyszka insta

Zawody cieszyły się dużo większym zainteresowaniem juniorów i młodzików, niż biegaczy w najstarszej kategorii. W biegu pań wystartowało zaledwie 5 seniorek. Najlepiej z dystansem 6 km (przewyższenie +/- 280 m) poradziła sobie Anna Szyszka (34:42, na zdjęciu powyżej), drugie miejsce zajęła Martyna Kantor (35:18), a podium uzupełniła Danuta Woszczek (37:34). Liczniejszą reprezentację na tej samej trasie mieli seniorzy. Spośród 18 zawodników pierwszy metę przekroczył Piotr Jaśtal (29:41), przed Sylwestrem Lepiarzem (29:56) i Krzysztofem Tschirchem (30:04).

W biegu młodziczek na dystansie 1,2 km (przewyższenie +/- 60 m) wygrała Eliza Galińska. Przypomnijmy, że 14-letnia zawodniczka UKS-u Filipides Teresin tydzień temu startowała w MP U-16 na bieżni, gdzie z rekordem kraju wygrała na 2000 m (6:23.03).

Japonia średnia na średnich

O ile regularnie zachwycamy się wyczynami japońskich biegaczy i biegaczek długodystansowych, o tyle w średnich dystansach reprezentanci Kraju Wschodzącego Słońca radzą sobie… średnio. W rozegranych między 1 a 3 października 104-tych Mistrzostwach Japonii wyniki biegaczy nie zwaliły z nóg (zawody nie miały w programie biegów długich, inaczej, niż 68. National Corporate Championships, o których pisaliśmy we wrześniu).

Na 1500 m z czasem 4:10.21 zwyciężyła Nozomi Tanaka, drugie miejsce przypadło Nanace Yonezawa (4:15.62), a trzecie Yume Goto (4:16.18). Dla porównania w Polsce juniorka Klaudia Kazimierska pobiegła w tym roku 4:07.47. Oczywiście możemy przyjąć, że biegi na miejsca zazwyczaj nie idą w parze z życiowymi rezultatami. Trzeba tu jednak nadmienić, że Nozomi Tanaka poza tym, że w ostatni weekend została mistrzynią Japonii, jest też rekordzistką kraju. W sierpniu uzyskała 4:05.27 (na filmie poniżej). Dla porównania rekord Polski to 3:59.22 Lidii Chojeckiej.

Podobna przepaść dzieli polski i japoński średni dystans na kobiece 800 m. W sobotę mistrzynią Kraju Kwitnącej Wiśni została Ayaka Kawata (2:03.54), przed Ayano Shiomi (2:04.24) i Ran Urabe (2:04.56). Rekordzistką kraju od 15 lat jest Miho Sugimori (2:00.45). Rekordem Polski wciąż jest natomiast kilka klas lepsze 1:56.95 Jolanty Januchty. Szybciej, niż rekord Japonii biegały też wciąż startujące u nas – Joanna Jóźwik (1:57.37), Angelika Cichocka (1:58.41), Sofia Ennaoui (2:00.11) i Anna Sabat (2:00.32).

Nie inaczej poziom biegów średnich wygląda w Japonii u mężczyzn. Mistrzem kraju na 800 m został Daichi Setoguhi (1:47.70), srebrny medal zdobył Mikuto Kaneko (1:47.95), a brąz Junya Matsumoto (1:48.04). Rekordem Japonii od 6 lat jest 1:45.75, należące od Sho Kawamoto. W Polsce wciąż listę wszech czasów otwiera 1:43.22 Pawła Czapiewskiego z 2001 roku. W międzyczasie szybciej od rekordzisty Japonii biegali regularnie Adam Kszczot i Marcin Lewandowski. Lepszą życiówkę mają też Michał Rozmys (1:45.32), Mateusz Borkowski (1:45.42), oraz Artur Kuciapski (1:44.89).

Skąd wielka siła biegów długich u Samurajów, przy jednoczesnym nie najlepszym poziomie średniego dystansu? Dieta, warunki klimatyczne, sprawdzony trening, kultura, selekcja, popularność biegów ulicznych…? Trudno jednogłośnie wskazać na czym polega japoński fenomen.

Choć w większości sezon na bieżni mamy już za sobą, nie oznacza to końca biegowych emocji tej jesieni. Już za 2 dni w Walencji Joshua Cheptegegi spróbuje zdetronizować Kenenisę Bekelego, jako rekordzistę świata na 10000 m. Wielkimi krokami zbliżają się też przełożone na 17 października MŚ w Półmaratonie. Jeśli chodzi o krajowe podwórko – już niedługo miejsce stadionowych MP zajmą mistrzostwa uliczne. 11 listopada Mistrzostwa Polski na 10 km w Goleniowie (mężczyźni) i Poznaniu (kobiety). 6 grudnia czekają nas natomiast przełożone z wiosny i wyprowadzone z Warszawy do Dębna – MP w maratonie (kobiet i mężczyzn). 

fot. tytułowe we.com.na 

Krzysztof Brągiel

Biega od 1999 roku i nadal niczego nie wygrał. Absolwent II LO im. Mikołaja Kopernika w Kędzierzynie-Koźlu. Mieszka na Warmii. Najbardziej lubi startować na 800 metrów i leżeć na mecie.