14 sierpnia 2015 Redakcja Bieganie.pl Sport

Pytania przed biegiem Flexistaw Ultra Granią Tatr


W najbliższą sobotę wystartuje II edycja Flexistaw Bieg Granią Tatr. Zapraszamy do wywiadu z organizatorkami jednego z trudniejszych i piękniejszych biegów w Polsce – Moniką Strojny i Justyną Żyszkowską. Zobaczcie też co mają do powiedzenia faworyci tegorocznej edycji oraz debiutanci.
Przemysław Ząbecki: Już za tydzień rusza II edycja jednego z najsłynniejszych biegów ultra w naszym kraju – Flexistaw Ultra Granią Tatr. Przypomnijmy wszystkim skąd pomysł na bieg i jego idea?
Justyna Żyszkowska: W 2012 r. późną zimą połamałam się na nartach, efekt był taki, że spędzaliśmy ze znajomymi długie zimowe wieczory u mnie w domu. Właśnie w czasie jednego z takich "posiadów" rozmawiając o niedoskonałościach niektórych biegów ultra w Polsce, podsumowałam wypowiedź Moniki – "Zróbmy fajny bieg u nas w Tatrach". Jako, że jestem Przewodnikiem Tatrzańskim, biegam i trenuję w Tatrach od wielu lat to wymyśliłam trasę w głowie od razu, początkowo meta miała być w schronisku w Roztoce.

Mamy doświadczenie w organizacji, często trudniejszych logistycznie, zawodów ski-tourowych, w 2011 w takim samym składzie, razem z TOPRem organizowaliśmy finał Pucharu Świata w ski-alpinizmie więc postanowiłyśmy, że działamy. Monika napisała wniosek na konkurs Lider-Animator, okazało się, że dostałyśmy się do finału i przyznano nam dofinansowanie tym samym więc klamka zapadła.
Z pewnością takie zawody to olbrzymia ilość przygotowań. Czy da się jakoś porównać z przygotowania z I edycji z przygotowaniami tegorocznej edycji?
Monika Strojny: Przy pierwszej edycji wszystko było dla nas nowe, skoczyłyśmy na głęboką wodę i było dużo więcej emocji i niepewności. No i więcej stresu. Teraz natomiast impreza jest większa, rozrosła się i z tego powodu jest też więcej pracy. Na szczęście sporo udało nam się zrobić jeszcze zimą i aż do teraz było spokojnie. Na kilka dni przed zawodami zawsze zaczyna się „młyn”.
Co jest nowego w porównaniu z 2013 rokiem, jakie szykujecie niespodzianki dla zawodników i kibiców?
MS – Mamy nadzieję, że dzięki Bieganie.pl i TrackCourse uda się zrobić profesjonalną relację za pomocą GPS-ów. Urządzenia otrzyma 70 z nich (czołówka oraz losowo wybrani), w Internecie będzie dostępna mapa online, a na mecie będzie można śledzić ich trasy na ekranie. W takiej formie na biegach ultra jeszcze tego nie było. 

No i meta – z Kuźnic przeniesiona na teren Stadionu COS Zakopane. Będzie muzyka, miejsce do odpoczynku, jedzenie regionalne i dla sportowców serwowane przez Karczmę Polany i Lyo Food, masaże Salco i regeneracja z Compexem no i stoiska, na których będzie można kupić i obejrzeć sprzęt sportowy i outdoorowy. 

I koszulek tym razem nie zabraknie – wszyscy finiszerzy otrzymają naprawdę ładne i dobre jakościowo koszulki Salomona z długim rękawem. W sam raz na jesienne treningi.
Czy możecie zdradzić ile osób jest zaangażowanych i pracuje na to (wolontariuszy, ratowników, itp.) żeby ta impreza się udała? Jak wygląda znakowanie trasy, przygotowanie punktów kontrolnych?
JŻ – Wolontariuszy mamy w tej chwili 98 osób, do tego dochodzi 15 ratowników TOPR, 
4 lekarzy, fotografowie, obsługa pomiaru czasu, sędziowie główni – w sumie pewnie około 130 osób.

Trasę mamy podzieloną na 4 odcinki, każdy z odcinków ma swojego "szefa" – są nimi ratownicy TOPR: Gienek, Witek Cikowski, Michał Ślusarczyk i Marcin Sitarz. Każdy z nich pracował z nami przy ubiegłej edycji znają więc swoje odcinki bardzo dobrze. W piątek wolontariusze podzieleni na grupy idą z "szefami" odcinków na trasę, oznaczają ją traserami i od razu konkretne osoby są przydzielane na konkretne miejsca tak by w sobotę wszystko już było oczywiste. Każdy w wolontariuszy musi mieć też odpowiednie wyposażenie: apteczkę, wodę, worek na śmieci itp…

Punkty kontrolne i zarazem żywieniowe to oddzielna historia.

PDS 4581 f4e914fd70

Powiedzcie coś o stawce zawodników, która pobiegnie w tym roku. Czy uważacie, że jest silniejsza niż podczas pierwszej edycji? Kogo możecie wymienić w gronie faworytów?
MS – Startuje zwycięzca Przemek Sobczyk i on uznawany jest za faworyta, ale na pewno nie odpuszczą mocni zawodnicy: Jacek Żebracki, Bartek Gorczyca, Miłosz Szcześniewski, Piotrek Hercog czy Piotrek Biernawski. Wśród dziewczyn wydaje się, że największe szanse ma Ania Figura, która w zeszłym roku przegrała tylko z Magdą Łączak, ale na pewno pozostałe zawodniczki nie dadzą się łatwo ograć 😉
Czy istnieje szansa, żeby impreza zagościła na stałe w kalendarzu, ale nie w cyklu dwuletnim a, rocznym?
JŻ – To pytanie nie do nas tylko do Dyrektora Tatrzańskiego Parku Narodowego 🙂
Czego można Wam życzyć jako organizatorom?
JŻ – Dobrej pogody 15 sierpnia i jak najmniej wypadków.
A oto kilka wypowiedzi zawodników przed tegorocznym biegiem
Bartosz Gorczyca
Ostatnie tygodnie treningowe ukierunkowane były na przygotowania do Biegu Ultra Granią Tatr. Zdaje sobie sprawę, że jest to najtrudniejszy obecnie bieg ultra w Polsce i nie można podejść do startu lekceważąco. Występ ten traktuje jako kolejny sprawdzian swoich własnych możliwości, ponieważ moja paleta doświadczeń jest jeszcze tak na prawdę uboga w tego typu wyzwania. Oczekuje dobrej zabawy oraz zaciętej rywalizacji na trasie, gdyż na starcie nie będzie brakowało mocnych i doświadczonych zawodników. Nie mniej jednak podchodzę do biegu bez obaw i na pewno dam z siebie wszystko. Głównym założeniem na bieg jest po prostu "biegnięcie swojego" i wykorzystanie wszystkich mocnych stron nad którymi pracowałem na treningach.
Piotr Biernawski
BUGT to dla mnie nowe wyzwanie, biegam dopiero drugi rok i o ile w krótkich i średnich nie-ultra dystansach wiem już, gdzie leżą moje granice i możliwości, o tyle ten bieg jest dla mnie prawdziwą niewiadomą – serce chce móc walczyć z najlepszymi, rozum mówi, że mogę mierzyć za wysoko, choć oczywiście chcę, żeby racje miało serce. 

Samopoczucie, czy też dyspozycja przedbiegowa – tu niestety boję się, że trafiłem akurat na dołek, nie przygotowywałem się do zawodów w trybie podobnym do np. Przemka, który przygotowania miał podporządkowane pod właśnie ten start, ja wystartuje niemal z marszu, a Chudy Wawrzyniec, w którym wystartowałem w zeszły weekend pokazał mi, że z moją obecną formą nie jest najlepiej. tak więc założenia mam takie, aby zmieścić się w dziesiątce, jeśli natomiast okaże się, że biegnie mi się dobrze, a na Wawrzyńcu to był jednak wypadek przy pracy – będę starał się walczyć o pudło – tutaj największego swojego rywala upatruje w Piotrku Hercogu, z którym walczyłem w Grand Prix Sokoła, zdaje sobie jednocześnie sprawę, że Bartosz jest poza moim zasięgiem. Przemek też. Bardzo ciekawy jestem postawy Jacka Żebrackiego, który może się okazać czarnym koniem tych zawodów. 

Obawiam się upału, którego mój organizm nie toleruje, deszczu – bo nie mam butów, które obsłużą mokrą skałę, oraz zbicia czwórek, z którymi mam problemy od Maratonu Podhalańskiego. 

Reasumując – można powiedzieć, że jestem zawodnikiem pełnym obaw, ale z drugiej strony musiałbym być ignorantem, żeby przed takim biegiem obaw nie mieć.

12
 
Natalia Tomasiak
O tym, że mam szansę wystartować w tym biegu dowiedziałam się w II połowie lipca z czego bardzo się ucieszyłam, Jest to mój pierwszy bieg tej rangi i wiem, że lekko nie będzie. Dotychczasowe starty miałam bardzo udane, ale ten bieg jest dużo bardziej wymagający niż te w których brałam udział do tej pory. Chcę go po prostu ukończyć i jeśli to się uda to będę bardzo zadowolona ponieważ przygodę z biegami górskimi zaczęłam w 2014 r, i dopiero poznaję swój organizm i jego możliwości, uczę się wielu rzeczy, a zapewne większość zawodników biorąca udział w BUGT ma to już za sobą. Dla mnie dużym problemem będzie wysoka temperatura oraz zbiegi, które nie są moją mocną stroną. Na Supermaratonie Gór Stołowych temperatury były również bardzo wysokie i był to jeden z gorszych biegów w jakich brałam udział. Ale jak zawsze staram się patrzeć na to z uśmiechem i liczę na to, że wszystko będzie dobrze 🙂

z14471824Q_Bieg_Ultra___Grania_Tatr__.jpg

Piotr Hercog

Skoro zapisałem się na zawody to i zamierzam powalczyć 😉

Oczywiście celem nr 1 jest dla mnie UTMB – gdzie start już za niecałe dwa tygodnie i tydzień poprzedzający start w BUGT to mocne jednostki treningowe. Dzisiaj np. (jest poniedziałek) dopiero co przybiegliśmy z Marcinem Świercem z treningu po Tatrach Wysokich – gdzie Ambity pokazały 47 km , + 3 tys. podbiegów i ponad 6 godz. aktywności (ostatnie 4 dni to 130 km; +8,5 tys podbiegów). Żeby wykrzesać na najbliższych zawodach korzystniejszy wynik powinno się już robić lżejsze treningi. Ja jednak nie mogę sobie na to pozwolić i odpuszczę sobie tylko 2 ostatnie dni. Jednak myślę że tak źle ze mną nie będzie. Może świeżości nie będzie, ale mam już małe doświadczenie w odczytywaniu własnego organizmu i na pewno za darmo walki o dobrą lokatę nie odpuszczę.

grania tatr live 1

Redakcja Bieganie.pl