New Balance 1080v12
 
3 września 2011 Redakcja Bieganie.pl Sport

Powrót króla – Bolt ze złotem!


Największe emocje w siódmym dniu Mistrzostw Świata towarzyszyły biegowi panów na 200 m. Kibice ostrzyli sobie zęby na przedstartowe show w wykonaniu  fenomenalnie biegającego w  eliminacjach Usaina Bolta.

bolt.png
Król jest jeden! (źródło www.iaaf.org)

Po niepowodzeniu na 100 m, gdzie Bolt zrobił falstart, kibice zastanawiali czy mistrz sprintu zmieni swoje rytuały przedstartowe. Na szczęście rekordzista świata  jak zwykle bawił publiczność, do kamery posyłał swoje słynne gesty i nawet "dał żółwika" uradowanej wolontariuszce.

Zmieniło się tylko jedno – reakcja startowa mistrza. Choć była najgorsza z całej finałowej ósemki, to już w początkowej fazie biegu Jamajczyk wyszedł na prowadzenie i z niezwykłą "boltowską" lekkością zatrzymał zegar na najlepszym w tym roku czasie – 19.40, o 30 setnych wyprzedzając drugiego na mecie Waltera Dixa. Nie zawiódł Europejczyk, Christophe Lemaitre, zdobywając brązowy medal i ustanawiając rekord Francji – 19.80.

Po obronieniu mistrzowskiego tytułu Bolt wykonał taniec radości i długo bawił się z publicznością i fotoreporterami, oblegającymi jamajskiego mistrza z każdej strony.

1. Usain Bolt     JAM     19.40     (WL)     
2. Walter Dix     USA     19.70     (SB)     
3. Christophe Lemaitre     FRA     19.80          (NR)   
 
4. Jaysuma Saidy Ndure     NOR     19.95     (SB)     
5. Nickel Ashmeade     JAM     20.29         
6. Bruno de Barros     BRA     20.31         
7. Rondel Sorrillo     TRI     20.34         
   Alonso Edward     PAN     DNF         

Finał na 1500 m rozegrano stosunkowo wolnym tempem. Stawkę zdecydował się poprowadzić Nowozelandczyk, Nicholas Willis.  Wicemistrz olimpijski z Pekinu 400 m mijał w 1:00.02, a 800 m w 2:01.71, za nim ustawił się sznur z Kenijczykami i Marokańczykami. W tej grupie biegł także Hiszpan i Amerykanin. Mehdi Baala, legitymujący się najlepszą "życiówką" ze stawki – 3:28.98, zamykał drugą grupę zawodników. Kenijczycy zaczęli podkręcać tempo po 1000 m biegu, na 300 m do mety zaczął finiszować lider tegorocznych tabel – Silas Kiplagat. Reprezentanci Kenii biegli zespołowo, Kiplagat na ok 250 m do mety przepuścił po wewnętrznej Kipropa. Mistrz olimpijski z Pekinu doskonale wykorzystał okazję do zdobycia pierwszego w historii MŚ złota na 1500 m dla Kenii i wygrał z kolegą z reprezentacji w decydującej fazie finiszu.

O brąz walczyli Amerykanin Centrowitz i Hiszpan Olmedo. Lepszy o 25 setnych okazał się niespodziewanie 22-letni Centowitz, który zepchnął z podium brązowego medalistę Mistrzostw Europy.  Willis zapłacił frycowe za prowadzenie biegu i załamany, przybiegł na ostatniej pozycji.
 
– Jestem bardzo szczęśliwy, że ten bieg zakończył się dwoma medalami dla Kenii. Mam nadzieję, że w przyszłym roku będzie podobnie – powiedział po biegu najmłodszy w historii, 22-letni, złoty medalista na 1500 m.

1. Asbel Kiprop     KEN     3:35.69    
2. Silas Kiplagat     KEN     3:35.92    
3. Matthew Centrowitz     USA     3:36.08  
  
4. Manuel Olmedo     ESP     3:36.33    
5. Abdalaati Iguider     MAR     3:36.56    
6. Mohamed Moustaoui     MAR     3:36.80    
7. Mekonnen Gebremedhin     ETH     3:36.81    
8. Eduar Villanueva     VEN     3:37.31    
9. Mehdi Baala     FRA     3:37.46    
10. Ciaran O’Lionaird     IRL     3:37.81    
11. Tarek Boukensa     ALG     3:38.05    
12. Nicholas Willis     NZL     3:38.69    

Na bardzo wysokim poziomie sportowym stał bieg na 100 m przez płotki pań. Doskonale spisała się faworytka, Sally Pearson, która po perfekcyjnej reakcji startowej objęła prowadzenie już na pierwszym płotku. Wspaniały rytm biegu zachowała do ostatnich metrów, ustanawiając rekord mistrzostw – 12.28. Wynik ten jest trzecim w historii tej konkurencji. Wicemistrzyni olimpijska niesamowicie cieszyła się ze złota, fetowała z australijską flagą i potem zniknęła w objęciach przyjaciół.

Warto wspomnieć, że Pearson była dziś na okładce Kalendarza MŚ, ale jak widać, przełamała klątwę biuletynu i bez problemów zdobyła złoto.

Pozostałe medale zgarnęły Amerykanki – Danielle Carruthers i Dawn Harper, obie ustanowiły takie same "życiówki" –  12.47. Dramat przeżyła faworytka do podium  Kellie Wells. Rodaczka medalistek, przewróciła się na siódmym płotku i wywrotką zakończyła udział w finale MŚ.

Po raz pierwszy od chwili rozgrywania tej konkurencji na MŚ w ścisłej ósemce zabrakło Jamajek.


1. Sally Pearson     AUS     12.28     (CR)    
2. Danielle Carruthers     USA     12.47     (PB)    
3. Dawn Harper     USA     12.47     (PB)
   
4. Tiffany Porter     GBR     12.63        
5. Tatyana Dektyareva     RUS     12.82        
6. Nikkita Holder     CAN     12.93        
7. Phylicia George     CAN     17.97        
  Kellie Wells     USA     DNF        

W zespołowym finale 4×400 m triumfowały Amerykanki, które za sprawą świetnego biegu, rozstawionej na pierwszej zmianie Sanyi Richards-Ross, objęły prowadzenie, utrzymując do końca wypracowaną przez koleżankę z drużyny przewagę (3:18.09). Srebro dla dzielnie walczących z Rosjankami Jamajek, które poprawiły rekord kraju – 3:18.71.

1. United States (Sanya Richards-Ross, Allyson Felix, Jessica Beard, Francena McCorory)     USA     3:18.09     (WL)    
2. Jamaica (Rosemarie Whyte; Davita Prendergast,  Novlene Williams-Mills, Shericka Williams)     JAM     3:18.71     (NR)    
3. Russia (Antonina Krivoshapka, Natalya Antyukh, Lyudmila Litvinova, Anastasiya Kapachinskaya)     RUS     3:19.36     (SB)    
 

Tradycyjnie na MŚ rozegrano także biegi wózkarzy – na 800 m pań i 400 m panów. Złoty medal wśród kobiet zdobyła bardzo pewnie Diane Roy. Kanadyjka uzyskała czas 1:50.91.

Na najwyższym stopniu podium wśród panów znalazł się Australijczyk Richard Colman. Na 400 m udało mu się złamać 50 sekund (49.36)

Polskę reprezentowali dziś chodziarze na 50 km. Niestety Grzegorz Sudoł, 4 zawodnik MŚ z Berlina, nie ukończył zmagań przez kontuzję. Polak jeszcze do 30 km utrzymywał trzecią pozycję, ale naderwał mięsień i musiał wycofać się z walki o medale. To nie koniec pecha polskich reprezentantów – dyskwalifikację dostał, plasujący się w pierwszej dziesiątce Rafał Fedaczyński. Najlepszym z Polaków okazał się, finiszujący na  13 miejscu, Rafał Sikora.