New Balance 1080v12
 
21 lipca 2019 Redakcja Bieganie.pl Sport

Norwedzy biją rekordy, Lewandowski wraca do gry – relacja z DL w Londynie (1 dzień)


Lekkoatletyczny ekspres o nazwie Diamentowa Liga dotarł do stacji Londyn i pozostanie tam przez  weekend. W sobotę 20 lipca podczas pierwszego dnia zmagań – na bieżni Stadionu Olimpijskiego rządzili Norwegowie. Najpierw rekord kraju na 5000 m pobił Jakob Ingebrigtsen, a godzinę później rekord Europy na 400 m przez płotki poprawił Karsten Warholm. Bliski pobicia rekordu życiowego na 800 m był Marcin Lewandowski. „Stary Lis” finiszował ze sprytem, zapewniając sobie trzecie miejsce z doskonałym 1:43.74. W tym samym biegu rekord sezonu pobił Adam Kszczot. Debiutująca w tegorocznym sezonie letnim Sofia Ennaoui – mimo odległego, dwunastego miejsca – wywalczyła minimum na MŚ w Dausze. Posiadająca już kwalifikację do Kataru Justyna Święty-Ersetic, w kolejnym starcie sezonu pobiegła wyraźnie poniżej 52 sekund (51.58).

Meeting Müller Anniversary Games już pierwszego dnia przyciągnął na trybuny Stadionu Olimpijskiego kilkadziesiąt tysięcy fanów lekkiej atletyki. Zbudowany z myślą o londyńskich igrzyskach w 2012 roku obiekt, na co dzień jest siedzibą klubu piłkarskiego West Ham United. Jednak w ten weekend to nie piłka, ale oszczepy i dyski latają nad murawą London Stadium. Organizatorzy zawodów zadbali o obsadę światowej klasy. Na listach startowych większości konkurencji Brytyjczycy – co zrozumiałe – zapewnili wiele miejsc swoim sportowcom.

Pierwszą „diamentową konkurencją” soboty był bieg na 400 m kobiet. Pod nieobecność awizowanej Salwy Eid Naser doskonale z roli faworytki wywiązała się Shericka Jackson. Jamajka stojąc jeszcze w blokach wykonała gest dłonią, jakby chcąc odkręcić niewidzialną żarówkę. Na ostatnich stu metrach zamiast żarówki odkręciła jednak gaz, pewnie wyprzedzając najpierw Laviai Nielsen a następnie swoją koleżankę z reprezentacji – Stephenie McPherson. Justyna Święty-Ersetic finiszowała na piątej pozycji z wynikiem 51.58. Nasza sprinterka zawodami w Londynie zakończyła pierwszą część sezonu. Można powiedzieć, że Polka w ostatnich dwóch startowych miesiącach wykonała zadanie. Mistrzyni Europy regularnie biegała 400 metrów poniżej 52 sekund, a podczas Memoriału Janusza Kusocińskiego ustaliła Season Best na efektowne 50.85. Wracając jednak na Stadion Olimpijski w Londynie – pierwsza Jackson (50.69), druga McPherson (50.74), trzecia z rekordem życiowym Laviai Nielsen (50.83).

400 m kobiet

1. JACKSON Shericka (JAM) 50.69
2. McPHERSON Stephenie Ann (JAM) 50.74 SB
3. NIELSEN Laviai (GBR) 50.83 PB
4. LE-ROY Anastasia (JAM) 51.46
5. ŚWIĘTY-ERSETIC Justyna (POL) 51.58
6. DIAMOND Emily (GBR) 51.69 SB
7. HORVAT Anita (SLO) 51.83 SB
8. BROSSIER Amandine (FRA) 52.03

GEBRHIWET I LEWANDOWSKI Z DOBRĄ ZMIANĄ

Co bardziej złośliwi kibice z pewnością zacierali sobie ręce, czekając na występ Hagosa Gebrhiweta w biegu na 5000 metrów. Etiopczyk dwa tygodnie temu podczas DL w Lozannie pogubił się w obliczeniach, kończąc bieg o okrążenie za szybko. Trudno powiedzieć, czy długodystansowiec z Czarnego Lądu zna poezję Wisławy Szymborskiej, ale w Londynie zwyciężyła teza, że „nic dwa razy się nie zdarza”. Gebrhiwet pobiegł koronkowo, skutecznie i bezbłędnie. Nie było to jednak  łatwe zwycięstwo, ponieważ Jakob Ingebrigtsen robił co w swojej mocy, żeby pokrzyżować plany rywalowi. Najpierw, na okrążenie do mety zaatakował Norweg, na przeciwległej prostej to jednak Etiopczyk szybciej zakręcił nogą, wchodząc w ostatni wiraż jako lider. Przez moment wydawało się, że sprawa jest wyjaśniona, ale najmłodszy z braci Ingebrigtsen ani myślał rezygnować. Mistrz Europy na 5000 i 1500 naciskał Gebrhiweta do samego końca. Na ostatnich metrach obaj mieli już mocno skwaszone miny, ale ostatecznie Etiopczyk odparł atak, zwyciężając z czasem 13:01.86. Drugi Jakob Ingebrigtsen, który wynikiem 13:02.03 pobił rekord swojego kraju. Daleko za najlepszą dwójką przybiegł Kenijczyk Nicholas Kimeli (13:05.48). Przy wielkim dopingu angielskich kibiców piąty z rekordem życiowym finiszował Andrew Butchart (13:06.21). Warto przypomnieć, że zaledwie trzy dni temu w Hengelo Hagos Gebrhiwet wygrał etiopskie eliminacje do MŚ w Dosze z wynikiem 26:48.95 na 10000 metrów.

Marcin Lewandowski po występie w Monako na 1500 metrów nie krył niezadowolenia. W emocjonalnym nagraniu po zawodach DL sprzed tygodnia mówił, że jest wściekły, ale nadal zamierza „robić swoją robotę”. W Londynie „Lewy” zdecydowanie „zrobił robotę” finiszując na trzecim miejscu ze znakomitym rekordem sezonu 1:43.74. Na ostatniej prostej Lewandowski mądrze znalazł dla siebie miejsce blisko bandy, nie tracąc sił i czasu na omijanie. Była to najszybsza osiemsetka Polaka od trzech lat. Nieco dalej bieg ukończył Adam Kszczot, ale jemu również udało się uzyskać nowy Season Best, który od soboty wynosi 1:44.61.

Powiedzieć, że los bywa okrutny i przewrotny to nic nie powiedzieć. Jeszcze tydzień temu cały lekkoatletyczny świat zachwycał się doskonałym występem Nijela Amosa podczas DL w Monako. Botswańczyk pobił rekord meetingu Herculis i jednocześnie wynikiem 1:41.89 na 800 metrów, wysforował się na zdecydowane prowadzenie na światowych listach. Zawody w Londynie skończyły się natomiast dla Amosa już przy zejściu z pierwszego wirażu. Lekkoatleta złapał się za mięsień dwugłowy uda i mógł już jedynie z perspektywy widza oglądać rywalizację na dystansie dwóch okrążeń. Bieg padł łupem koalicji Kenijczyków. Wygrał Rotich przed Kinyamalem.

Amos jest  dla mnie jak brat i  bardzo mi przykro w związku z tym co się stało. Mam nadzieję, że szybko wróci do sił. – powiedział po biegu Ferguson Rotich.

800 m mężczyzn

1. ROTICH Ferguson Cheruiyot (KEN) 1:43.14
2. KINYAMAL Wyclife (KEN) 1:43.48 SB
3. LEWANDOWSKI Marcin (POL) 1:43.74 SB
4. TUWEI Cornelius (KEN) 1:43.90 SB
5. VÁZQUEZ Wesley (PUR) 1:44.42
6. WEBB Jamie (GBR) 1:44.52 PB
7. KSZCZOT Adam (POL) 1:44.61 SB
8. KORIR Emmanuel Kipkurui (KEN) 1:44.75

SPOKOJNY BIEG SOFII, SZALEŃSTWO WARHOLMA

Obsada biegu na 1500 metrów pań była wyjątkowo europejska. Na starcie pojawiły się cztery Brytyjki na czele z Laurą Muir, Niemka Konstanze Klosterhalfen, reprezentantka Rumunii Claudia Bobocea, Białorusinka Daryia Barysevich, halowa rekordzistka Irlandii na 1500 Ciara Mageean, oraz nasza Sofia Ennaoui. Dla Polki był to absolutny startowy debiut w tym roku jeśli chodzi o zawody na stadionie. Do tej pory nasza biegaczka skupiała się głównie na treningu, pracując nad formą na zgrupowaniach w marokańskim Ifrane, czy francuskim Font Romeu. Kibice popularnej „Zosi” musieli czekać na jej występ na bieżni od marca i halowych mistrzostw Europy, gdzie Ennaoui sięgnęła po srebrny medal.

W Londynie nasza reprezentantka pobiegła ostrożnie, od początku ustawiając się na końcu stawki. Z przodu natomiast mocno pracowała – pełniąca obowiązki „zająca” – Segrave, doprowadzając peleton do osiemsetki w 2:11. Później do akcji wkroczyła Muir do spółki z Klosterhalfen. Początkowo mogło się wydawać, że Niemka będzie w stanie dotrzymać kroku Brytyjce, jednak z każdym kolejnym metrem były to już tylko pobożne życzenia. Muir odjeżdżała, a Klosterhalfen zwalniała, żeby na ostatniej prostej przegrać jeszcze z trzema innymi zawodniczkami. Przy głośnym dopingu londyńskich kibiców Muir wbiegła na metę w czasie 3:58.25, druga była Kenijka Chebet (3:59.93), a podium uzupełniła – rewelacyjna w tym sezonie – Kanadyjka Debues-Stafford, której 4:00.26 to nowa życiówka ale też rekord Kanady.

Sofia Ennaoui zerwała się do ataku na ostatnich dwustu metrach, ale o gonieniu czołówki nie było mowy. Polka dobiegła dopiero dwunasta, za to z bardzo dobrym otwarciem sezonu 4:04.06 i tym samym minimum na MŚ (które wynosiło 4:06.50), ale też na przyszłoroczne IO w Tokio (wymagające 4:04.20).

1500 m kobiet

1. MUIR Laura (GBR) 3:58.25
2. CHEBET Winny (KEN) 3:59.93 SB
3. DEBUES-STAFFORD Gabriela (CAN) 4:00.26 NR PB
4. NANYONDO Winnie (UGA) 4:00.40
5. KLOSTERHALFEN Konstanze (GER) 4:00.43 SB 
6. McDONALD Sarah (GBR) 4:00.46 PB
7. REEKIE Jemma (GBR) 4:02.09 PB
8. BOBOCEA Claudia Mihaela (ROU) 4:02.27 PB

12. ENNAOUI Sofia (POL) 4:04.06 SB

Jak taran przez sezon 2019 idzie Karsten Warholm. Norweski sprinter jeszcze w tym roku nie przegrał, ani w hali, ani na stadionie, ani na płaskim, ani na płotkach. W Londynie również nie miał sobie równych. Warholm w przeciwieństwie do większości sprinterów lubi startować ze skrajnych torów, ponieważ chce przede wszystkim „rozgrywać swój bieg” zamiast patrzeć na rywali. Rywale natomiast w ostatnim czasie patrzą głównie na oddalające się plecy Norwega, który w sobotnie popołudnie w Londynie dotarł do mety prawie dwie sekundy przed finiszującym na drugim miejscu Copello. 47.12 to nie tylko rekord życiowy Warholma, ale też rekord mitingu i rekord Europy! Drugi Yasmanni Copello uzyskał 48.93, trzeci Amere Lattin ustalił swój czas na 49.18.

–  Zawsze staram się zaskoczyć, ale takie wyniki jak dzisiejszy nie przychodzą łatwo. Wymagają ode mnie ciężkiej pracy i wielkiego poświęcenia. Aktualnie czuję się bardzo dobrze, ale zdaję sobie sprawę, że do mistrzostw świata zostało jeszcze bardzo dużo czasu. Postaram się dalej robić swoje i dawać z siebie jak najwięcej. – powiedział po biegu Karsten Warholm.

HUGHES SIĘ SPALA, WILLIAMS ROBI SHOW

W przypadku biegów na 100 metrów mężczyzn i 100 metrów przez płotki kobiet rozegrano eliminacje. Z rewelacyjnej strony w eliminacyjnym wyścigu na setkę panów pokazał się reprezentant gospodarzy, aktualny mistrz Europy na 100 m Zharnel Hughes. Rosły – 192 cm wzrostu – sprinter w zasadzie puszczając nogi na 10 metrów przed metą, pewnie wygrał eliminacje z wynikiem 9.96. W finale po luzie i dynamice z rozegranych godzinę wcześniej przedbiegów nie było już jednak u Brytyjczyka śladu. Hughes musiał zadowolić się drugim miejscem ulegając reprezentantowi RPA Simbine. Sam bieg okazał się niezwykle szybki, ponieważ aż pięciu sprinterów zdołało przebić się przez barierę 10 sekund. Na uwagę zasługuje zwłaszcza nowy rekord życiowy Japończyka Yuki Koike (9.98).

100 m mężczyzn

1. SIMBINE Akani (RSA) 9.93 SB
2. HUGHES Zharnel (GBR) 9.95 SB
3. BLAKE Yohan (JAM) 9.97
4. KOIKE Yuki (JPN) 9.98 PB
5. De GRASSE Andre (CAN) 9.99 SB
6. GEMILI Adam (GBR) 10.04 SB

W biegu na 100 metrów przez płotki kobiet prawdziwe „One Women Show” dała Danielle Williams. Reprezentantka Jamajki niemal zdeklasowała rywalki przecinając linię mety ponad dwie dziesiąte sekundy przed drugą Nią Ali. Początkowo zegar zwyciężczyni zatrzymał się na wyniku 12.30. Po korekcie okazało się, że oficjalny czas to równie efektowne 12.32 – pierwsze miejsce na listach światowych, rekord Jamajki i przy okazji nowa życiówka.

Co ciekawe, zwyciężczyni możemy nie zobaczyć na jesiennych mistrzostwach świata w lekkoatletyce. Williams podpadła rodzimej federacji lekkoatletycznej podczas jamajskich eliminacji do MŚ, które odbyły się przed miesiącem w Kingston. Sprinterka najpierw popełniła falstart, a następnie przez kilkanaście minut nie chciała zejść z bieżni, nie mogąc pogodzić się z popełnionym błędem. Byłoby dużą szkodą dla sportowego poziomu mundialu, gdyby zabrakło na nim liderki światowych list.

100 m przez płotki kobiet

1. WILLIAMS Danielle (JAM) 12.32 WL NR PB
2. ALI Nia (USA) 12.57 SB
3. CLAYE Queen (USA) 12.64
4. TAPPER Megan (JAM) 12.66
5. AMUSAN Tobi (NGR) 12.73
6. SEYMOUR Pedrya (BAH) 12.96

Na 200 metrów pań koncert dała Elaine Thompson. Po lekkim fałszowaniu w Monako, gdzie Jamajka z kretesem przegrała pojedynek z Miller-Uibo, tym razem wszystko zagrało idealnie. Multimedalistka olimpijska z Rio, wygrała w Londynie z wartościowym 22.13. Z dobrej strony pokazała się finiszująca jako druga Ta Lou, której 22.36 to rekord sezonu. Trzecia była faworytka gospodarzy Beth Dobbin z nową życiówką (22.50).

Ostatnią konkurencją meetingu – rozgrywaną poza Diamentową Ligą – były sztafety 4×100 m kobiet. Nasze reprezentantki w składzie: Ciba, Sokólska, Kotwiła i Swoboda, zajęły szóste miejsce z wynikiem 43.44. Wygrały Jamajki o setną sekundy przed reprezentacją Wielkiej Brytanii (42.29 vs 42.30). Trzecie Chinki z 42.71.

W niedzielę 21 lipca, podczas drugiego dnia zmagań w ramach DL zobaczymy trzy Polki. Na 5000 metrów wystąpi Renata Pliś, a na 100 metrów Ewa Swoboda (najpierw eliminacje). Aneta Lemiesz awizowana jest natomiast jako „zając” w biegu na 800 metrów kobiet. Będziemy też śledzić zmagania naszej męskiej sztafety 4×100 metrów.

Pełne wyniki – Diamentowa Liga Londyn 20-21.07.2019