4 listopada 2011 Redakcja Bieganie.pl Sport

Mistrzyni kraju na BBL!


ania.png

 

Od października 2011 r., na sobotnich treningach w Olsztynie regularnie pojawia się Ania Goździejewska. To bardzo sympatyczna, skromna  i jak się okazuje – nieprzeciętna osoba.  Ania to hydrobiolog i aktualna mistrzyni kraju w aquathlonie. W trakcie zajęć opowiedziała nam o sobie i swojej przygodzie ze sportem.

 

Tomasz Domżalski, trener BBL: Czym jest aquathlon? Jakie miejsce zajmuje w Twoim życiu?

Ania Goździejewska: Aquathlon to taka "zubożona" odmiana triathlonu, bez roweru.  Zawody rozpoczynają się pływaniem, najczęściej w akwenach otwartych (jezioro, morze), na dystansie około 1000m.  Po zakończeniu dystansu pływackiego, zawodnicy zakładają buty i kontynuują rywalizację biegiem, przeważnie 5km. Dyscyplina ta wymaga bardzo dobrej umiejętności pływania szczególnie warunkach trudnych warunkach (wiatr, falowanie, słaba widoczność), ale nawet najlepszym pływakom wyczynowym trudno o wygraną, gdy nie poćwiczą biegania.

 

Każdy start w zawodach aquathlonowych jest dla mnie fantastycznym przeżyciem. Bardzo lubię moment wybiegnięcia z wody i "przebieranie" w tzw. strefie zmian, gdzie zostawiam czepek i okularki, na gołe stopy wsuwam buty biegowe z gumkami zamiast sznurowadeł, zakładam numer startowy i dalej ile sił w nogach. Oczywiście połączenie dwóch dyscyplin wymaga ode mnie zupełnie innego nastawienia do czekającego mnie wysiłku, niż w startach tylko pływackich albo tylko biegowych. Nie ukrywam, że ciągle pływa mi się lepiej, niż biega. Tak więc przed startem aquathlonowym relaksuję się świadomością, że najpierw w wodzie popracują głównie ramiona, a nogi będą bolały później.

 

mistrzynidoartbbl.png 

Ania Goździejewska na  zajęciach BBL (w środku)

 

Twoje największe sportowe sukcesy to…

 

Nawet mi trudno jest wartościować te moje sukcesy sportowe, może dlatego, że mam świadomość, że nie jest to żaden wielki wyczyn a tylko nieco bardziej ambitna amatorszczyzna.

Podstawy (dosłownie) pływania i lekkiej atletyki łyknęłam w dzieciństwie, na etapie podstawówki. I tylko taka baza musiała mi wystarczyć by zacząć zabawę sportem po trzydziestce.

Najpierw wciągnęłam się w pływanie Masters. Od jedenastu lat startuję w zawodach pływackich tej kategorii, w Polsce i za granicami. Przez te lata wielokrotnie zdobywałam tytuły mistrzyni i wicemistrzyni Polski, kolejno zmieniając kategorie wiekowe (co 5 lat). Jestem nawet zeszłoroczną mistrzynią Litwy na dystansie 800m dowolnym i 200 klasycznym.

Pływam przeważnie długie i średnie dystanse kraulowe i stylem zmiennym. Latem startuję w zawodach długodystansowych na wodach otwartych.

Od niedawna zaczęłam sobie przypominać jak się biega. Na początku tylko na potrzeby startu w zawodach aquathlonowych, gdzie nieprzerwanie od trzech lat bronię tytułu Mistrzyni Polski weteranek K40. Obecnie biegam więcej i dalej. Najdłuższy do tej pory mój start to półmaraton w Warszawie.  

 

Masz na koncie tytuły mistrzyni Polski – co Ty właściwie tutaj robisz, na BiegamBoLubię?

Eeee, te "tytuły" wcale nie świadczą o tym, że dobrze biegam. Traktuję się w kategoriach co najwyżej bardziej ambitnego truchtacza. Spotkania BBL wiele mnie uczą: ćwiczenia, technika biegowa, fachowe wskazówki. To też możliwość wykonania porządnego treningu w miłym towarzystwie.

mistrzynidoartaqua.png

Jakie są Twoje plany startowe na przyszły rok?

 

Jestem jeszcze w cyklu startowym na rok obecny: listopad – bieg niepodległości, Zimowe Mistrzostwa Polski Masters w pływaniu, Mistrzostwa Litwy w pływaniu masters, grudzień – półmaraton Świętych Mikołajów w Toruniu.

A na dobry początek wiosennego sezonu w przyszłym roku, rozmyślam o drugim swoim starcie w półmaratonie warszawskim. Będzie na pewno kilka imprez pływackich masters i MP. Sezon czerwiec-sierpień to maratony pływackie w jeziorach i morzu i oczywiście aquathlon. A kto wie, może dołożę do tego jeszcze rower?

Czym się zajmujesz kiedy nie biegasz i nie pływasz?

Na co dzień jestem mamą dwóch nastoletnich córek. Obie także realizują swoje pasje w sporcie – młodsza pływa, starsza jeździ konno. Mam też pod opieką gromadkę zwierzaków – dwa psy, dwa koty i papugę, które wypełniają mi czas i duszę.

Zawodowo, jestem pracownikiem naukowo-dydaktycznym na Wydziale Ochrony Środowiska i Rybactwa Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie. Moje zainteresowania naukowe również związane są z wodą – jestem hydrobiologiem, badam zooplankton w różnego typu środowiskach wodnych.