NB 1080v12
 
17 sierpnia 2013 Redakcja Bieganie.pl Sport

Kiprotich, Defar, Bolt i Rollins mistrzami świata!


Usain Bolt po raz kolejny pokazuje za co kochają go miliony kibiców. Defar wykorzystuje nieobecność największych rywalek. Kiprotich udowadnia, że Igrzyska nie były przypadkiem, a Rollins podtrzymuje zwycięską serię. Za nami, pełen emocji, przedostatni dzień Mistrzostw Świata.

 

kipr1 

Niedoceniany Kiprotich po raz kolejny (po IO) wyprzedził Kenijczyków i Etiopczyków 


Maraton – Kiprotich slalomem, Kenijczycy w tyle, Brazyliczycy solidarnie

Niezbyt wymagające tempo podczas pierwszej połowy dystansu sprawiało, że prowadząca grupa bardzo długo liczyła ponad 20 zawodników. Czołówka zaczęła się krystalizować dopiero przed 35 km. W jej skład wchodziło trzech Etiopczyków: Lelisa Desisa, Tadese Tola, Tsegaye Kebede, Ugandyjczyk Stephen Kiprotich i Kenijczyk Peter Kimeli Some.
 
Gdy wydawało się, że już wszystko rozstrzygnie się w gronie tych pięciu Afrykanów do grupy niespodziewanie dołączył Japończyk Kentaro Nakamoto. Stało się do impulsem dla ugandyjskiego mistrza olimpijskiego do przyspieszenia. Grupa zaczęła się rozrywać. Na 40 km za plecami Kiproticha pozostał już tylko Desisa.
 
Mistrz z Londynu nie mogąc oderwać się po przeciwnika sięgnął po niespotykaną taktykę – zaczął gwałtownie zmieniać kierunek biegu, tak że jego trasa momentami znacznie odbiegała od tej najoptymalniejszej, wyrysowanej na powierzchni asfaltu. Zdezorientowany Etiopczyk próbował podążać krok w krok za liderem przez co niemal wpadł w motocykl transmisyjny i stracił kilka metrów, których już nie udało mu się odrobić.
 
Nietypowy atak Kiproticha przyniósł zamierzony efekt i Ugandyjczyk z około stumetrową przewagą wbiegł na stadion i niezagrożony. Pozdrawiając kibiców jako pierwszy przekroczył linię mety. Kolejne miejsca przypadły trzem Etiopczykom. Pierwszy z Kenijczyków był zaledwie dziewiąty.

Ładnym gestem, niespotykanym na tak wysokim poziomie, popisał się duet Brazylijczyków. Paulo Roberto Paula i Solonei da Silva, którzy po pokonaniu wspólnie prawie całej trasy, wbiegli na metę równo trzymając się za ręce zajmując szóstą i siódmą lokatę.
1. Stephen Kiprotich (Uganda) 2:09:51
2. Lelisa Desisa (Ethiopia) 2:10:12 
3. Tadese Tola (Ethiopia) 2:10:23 

4. Tsegaye Kebede (Ethiopia) 2:10:47
5. Kentaro Nakamoto (Japan) 2:10:50

 

 IMG_3898.jpg

Dominika Nowakowska podczas MP na 1500 m, gdzie zajęła 5 miejsce.

 

5000 m – Kolejne złoto Defar, Cherono ratuje honor Kenii, Nowakowska daleko

Pod nieobecność Tirunesh Dibaby każdy inny wynik niż zwycięstwo jej rodaczki, dwukrotnej mistrzyni olimpijskiej, 30-letniej Meseret Defar byłoby wielką niespodzianką. Przez pierwsze 3000 m zawodniczki nie forsowały tempa, ale na pięć okrążeń do końca pięć zawodniczek ze wschodniej Afryki, trzy Etiopki i dwie Kenijki, oderwało się od reszty stawki. Mocne tempo narzucone przez młodziutką Almaz Ayane sprawiło, że na 200 m przed metą w grze o medale liczyły się już tylko trzy zawodniczki. Na atak Defar żadna z pozostałych nie mogła znaleźć odpowiedzi i doświadczona Etiopka powiększyła swoją imponującą kolekcję o kolejny tytuł.

Na ostatniej prostej Ayane przyszło zapłacić cenę za prowadzenie przez połowę dystansu gdzie uległa rówieśniczce z Kenii Mercy Cherono.

Dla Dominiki Nowakowskiej sam awans do finału MŚ był wielkim sukcesem i nic dziwnego, że nie odegrała w nim większej roli. Prowadziła co prawda przez cały drugi kilometr, ale gdy konkurentki przyspieszyły nie była w stanie dotrzymać im kroku. Ukończyła bieg na odległej czternastej pozycji. Była czwartą Europejka co pozwala z optymizmem spoglądać na jej szanse medalowe w przyszłorocznych mistrzostwach starego kontynentu. 

1. Meseret Defar (Ethiopia) 14:50.19
2. Mercy Cherono (Kenya) 14:51.22
3. Almaz Ayana (Ethiopia) 14:51.33
4. Viola Jelagat Kibiwot (Kenya) 15:01.67
5. Buze Diriba (Ethiopia) 15:05.38

14. Dominika Nowakowska (Poland) 15:58.26

4 x 400 m – Faworytki z medalem, wielka radość gospodarzy

Finał sztafet kobiet dał wiele radości kibicom gospodarzy. Faworyzowane Amerykanki, słabo radziły sobie na zmianach tracąc wypracowaną na dystansie przewagę. Podczas ostatniej zmiany niefortunne ustawienie sprawiło, że reprezentantka USA musiała zwolnić by przepuścić Rosjankę. Przewaga sztafety gospodarzy wzrosła z niecałego metra do prawie 10 m. Rosjanki, nie bez trudności, ale zdołały utrzymać prowadzenie zdobywając złoto i przejmując od Amerykanek prowadzenie w prestiżowej kwalifikacji medalowej.

1. Rosja (Y.Gushchina/T.Firova/K.Ryzhova/A.Krivoshapka) 3:20.19
2. USA (J.Beard/N.Hastings/A.Spencer/F.McCorory) 3:20.41
3. Wielka Brytania (E.Child/S.Cox/M.Adeoye/C.Ohuruogu) 3:22.61
4. Francja (M.Gayot/L.Guion-Firmin/M.Hurtis/F.Guei) 3:24.21
5. Ukraina (D.Prystupa/O.Lyakhova/A.Lohvynenko/N.Pyhyda) 3:27.38

100 m ppł. – Młodość wygrywa nad doświadczeniem

Pasjonującą walkę o medale zapewnił udział czwartej i piątej, najszybszych w historii tej konkurencji zawodniczek. Australijka Sally Pearson w zeszłym roku niepodzielenie  rządziła na płotkach, ale kontuzja sprawiła, że z opóźnieniem weszła w obecny sezon. Faworytką więc była biegająca najszybciej na świecie od 20 lat Amerykanka Brianna Rollins. 

Po pierwszych metrach zapowiadało się na sensację -Rollins bardzo późno wyszła z bloków i została w tyle. Australijka nie zwykła marnować takich szans i wysunęła się na pierwsze miejsce. Poprawny technicznie i szybki bieg Pearson nie wystarczył jednak na by pokonać rewelacyjną w tym sezonie Amerykankę. 22-letnia Rollins szybko zmniejszała dystans by przedostatnim płotku wyjść na prowadzenie, którego nie oddała do mety. W kontekście kontuzji z początku sezonu drugie miejsce Australijki jest dużym sukcesem. 
1. Brianna Rollins (U.S.) 12.44 
2. Sally Pearson (Australia) 12.50 
3. Tiffany Porter (Britain) 12.55
4. Dawn Harper-Nelson (U.S.) 12.59
5. Queen Harrison (U.S.) 12.73

bolt_1.jpg

Usain Bolt w Moskwie sięgnął już wcześniej po złoto na 100m 

 

200 m – Żywa legenda z kolejnym tytułem, Jamajczycy bez kompletu medali

W finale 200 metrów mężczyzn był tylko jeden faworyt. Usain Bolt pod nieobecność największych rywali pewnie zmierzał do trzeciego z rzędu tytułu mistrzowskiego na tym dystansie. Po wyjściu z wirażu jego przewaga nad resztą stawki nie pozostawiała wątpliwości, ze uda mu się dokonać tej sztuki. Na ostatnich 50 metrach Jamajczyk wyraźnie zwolnił, mimo to uzyskał najlepszy w tym roku wynik na świecie 19.66 s. Drugie miejsce, poprawiając przy tym rekord życiowy, pewnie wywalczył kolejny z Jamajczyków Warren Weir.
Najciekawiej wyglądała rywalizacja o trzecie miejsce, gdzie Amerykanin Curtis Mitchell o jedną setną sekundy wyprzedził piątego na 100 m Nickela Ashmeade, pozbawiając tym samym Jamajczyków okazji do zajęcia całego podium.

1. Usain Bolt (Jamaica) 19.66
2. Warren Weir (Jamaica) 19.79
3. Curtis Mitchell (U.S.) 20.04
4. Nickel Ashmeade (Jamaica) 20.05
5. Adam Gemili (Britain) 20.08

W niedzielę czeka nas ostatni dzień rywalizacji i cztery finały konkurencji biegowych. Trzymajmy kciuki by nie zabrakło wśród nich naszych sztafet 4 x 100 m.

Redakcja Bieganie
Redakcja Bieganie.pl