12 września 2008 Redakcja Bieganie.pl Sport

Grupa Biegowa z Trójmiasta


trojm_log.jpg
GT_524_1.jpg
Grupa Trójmiasto

Krzysiek Kućmierz

"Biegacze to poza nielicznymi wyjątkami indywidualiści. Z tego względu uważam, że pisanie tekstu o grupie biegowej to brnięcie w temat grząski jak krosowa trasa po tygodniowych opadach deszczu. Z drugiej strony, nie można odmawiać redaktorowi naczelnemu serwisu Bieganie. Miało być o grupie biegaczy amatorów zwanej „Grupa Trójmiasto”? Będzie, ale nie zamierzam po nocach stukać w klawisze, rwać włosów z głowy i desperacko pochłaniać małe czarne. Poprosiłem o napisanie kilku zdań ludzi tworzących lub znających tę grupę. Biegacze lubią wyzwania i śmiało chwycili za pióra. Gdy przeczytałem wszystkie zebrane teksty, okazało się, że mam przed sobą jedyną w swoim rodzaju pochwałę wspólnego biegania. Bogactwo wątków i odcieni, smaczki, niuanse. I jak tu się nie cieszyć, będąc częścią tej opowieści?"

Darek Lulewicz "Bulee"

"Grupa Trójmiasto to grono zapalonych biegaczy, którzy zamiast siedzieć w domu w cieplutkim fotelu wolą "marnować" czas na monotonnym przebieraniu nogami przez kilka, kilkanaście, a nierzadko kilkadziesiąt kilometrów. I tak niemal dzień w dzień. To grupa ludzi, którzy spotykają się, by razem dzielić swą pasję, by cieszyć się ruchem na świeżym powietrzu, by wzajemnie się dopingować, a przede wszystkim pomagać w rozwoju biegowym. To jednak przede wszystkim grupa przyjaciół, niemalże rodzina, w której towarzystwie czujesz się naprawdę dobrze. Czasami słowa nie oddają właściwie tego, co się widzi i niezbędna jest… muzyka. W przypadku GT idealną byłaby "Oda do radości" z IX symfonii Beethovena. Nieważne czy świeci słońce, czy zacina deszcz, czy pada śnieg, to w czwartki na alejce sopockiej bądź w soboty w Lesie Oliwskim, spotkasz kogoś z naszego grona, kto przyjmie Cię z otwartymi ramionami. Bo lubimy tych, którzy tak jak my zatracili się w tym wspaniałym nałogu, jakim jest bieganie…"

Rafał Duszewski "Ghost"

"Pomysł zorganizowania grupy był rewelacyjny . Wspólne bieganie z GT to wielka przygoda i wspaniała zabawa, która powoli przekracza moje najśmielsze oczekiwania. Bieganie w takim towarzystwie to nie tylko wielka przyjemność i okazja do wymiany biegowych doświadczeń, ale też duża motywacja do poprawiania wyników."

Karol Barczak "Masiulis"

"Największym atutem Grupy jest dowolność – każdy angażuje się w takim stopniu, na jaki ma ochotę lub czas. Czasem mniej, czasem więcej. Pojawiają się nowe osoby, niektórzy odchodzą, często wracają. Grupa ciągle biegnie. Co najwyżej zwolni, ale już się nie zatrzyma."

Waldek Suwalski "Valdi"

"To przede wszystkim grupa ludzi połączonych wspólnym bieganiem. Co mnie najbardziej zaskoczyło, gdy pierwszy raz przyszedłem wspólnie pobiegać, to otwartość na ludzi i ciepłe przyjęcie. Niezależnie od tego, kim jesteś, ile i w jakim stroju biegasz, jakie masz doświadczenie, czy przyjdziesz na halę, na alejkę, czy w sobotę do lasu, zawsze spodziewaj się, że poczujesz się od razu jak wśród starych znajomych. Tutaj każdy znajdzie dla siebie miejsce."


Sławek Szymków " SlaszLDR"

"Bieganie wcześniej czy później kończy się przebiegnięciem Maratonu. Jeśli maraton, to także przygotowania do niego. Cała teoria jest dostępna w książkach, gazetach czy niezmierzonych gigabajtach internetu. Teorię trzeba przekształcić w praktykę czyli w mądry i rozplanowany trening. Samotność długodystansowca – dwa wyrazy które kojarzą się nieodparcie z treningiem maratończyka.
Grupa Trójmiasto to nie tylko biegacze, to także przyjaciele z biegowych tras. Rywalizujemy na zawodach, ale na treningach wymieniamy się doświadczeniami. Dzięki GT można poznać ludzi, którym nie trzeba mówić co znaczy WB 27km, ale nawet w tygodniu można się umówić i wspólnie zrealizować taki akcent. Długodystansowcy nie są samotni – GT jest tego dowodem."

Wanda Sandecka – kelnerka w restauracji "Tawerna Rybaki" w Sopocie.

"Raz na jakiś czas rezerwują u nas górny poziom. Przychodzi kilkanaście osób, siedzą kilka godzin, rozmawiają, czasami głośno. Chwalą sobie naszą kuchnię. Zamawiają przede wszystkim ryby. Piją soki i piwo. Nie zauważyłam, żeby ktokolwiek z nich palił."

Radosław Dudycz

"Grupę tworzą sympatyczne i miłe osoby. Mają dość ściśle określone cele i plany startowe. Można zauważyć wewnątrzgrupową rywalizację, która bardzo pozytywnie motywuje do systematycznych treningów i poprawiania swoich wyników. Miło mi co jakiś czas spotkać się z nimi. Są zazwyczaj żądni wiedzy i podczas tych spotkań dopytują się o rozmaite szczegóły „biegowej kuchni”."


Marek Krzysztofiak

"Na Grupę Trójmiasto natrafiłem poprzez Internet w czerwcu 2005 roku.
Przebywałem wtedy w gorącej Nigerii i z wielką ciekawością czytałem wszystko o biegaczach z Trójmiasta i ich ulubionych trasach biegowych, przecinających okoliczne lasy i morenowe wzgórza. Sam mieszkałem na stałe w Gdańsku, w zasadzie ,,tuż przy rogatkach” Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego, po którym biegałem dotychczas samotnie. Aby to zmienić i biegać w grupie, postanowiłem dołączyć do biegaczy z GT i niecierpliwie czekałem na pierwsze wspólne z nimi bieganie, co nastąpiło dnia 8.10.2005 roku, kilka dni po powrocie do kraju."


Małgosia Kluczyńska "Engo"

"To za co sobie cenię ludzi w Grupie Trójmiasto to otwartość i życzliwość wobec nowych osób, bardziej lub mniej doświadczonych w bieganiu. Poza tym podoba mi się ta różnorodność. Niektórzy podchodzą do biegania bardzo profesjonalnie i ambitnie, układają swoje plany biegowe, podporządkowują swój wolny czas bieganiu, wyznaczają sobie konkretne cele. Inni, tak jak ja, traktują bieganie bardziej rekreacyjnie, jako odskocznie od codziennych obowiązków, niemniej trenując z grupą bardziej ambitnych biegaczy mogą się dużo od nich nauczyć i wyznaczać swoje cele, które z początku pozornie były nie do zdobycia."


Jan Daglezjan – nadleśnictwo Sopot

"Grupa Trójmiasto. Tak… spotkałem ich kilka razy. Pewnej soboty jechałem do leśniczówki. Zauważyłem zaparkowane na poboczu samochody i stojących na całej szerokości drogi ludzi ubranych na sportwo. Ponieważ obowiązuje tam zakaz postoju, wysiadłem, przedstawiłem się i zapytałem się co tutaj robią. Odpowiedzieli, że zaczynają trening, czy zawody. Mówię im, że mogą biegać, ale najpierw niech odstawią samochody na pobliski leśny parking. Muszę przyznać, że wybrali na bieganie cudowne miejsce. Okolice leśniczówek Borodziej i Gołębiewo to jeden z najpiękniejszych zakątków trójmiejskich lasów."


Danusia Kidawa

„Kochani średnio i mocno zaawansowani!
Cieszymy się, że pomyśleliście o tych, którzy z bieganiem mieli do czynienia tylko w drodze na przystanek autobusowy i których po dwustu metrach zamęczała nieziemska zadyszka. Dziękujemy za wszystkie słowa zachęty, które pojawiają się na internetowym forum biegowym. Miło jest usłyszeć, że spotkania z nami są bardzo sympatyczne, pogawędka miła, a nasze postępy widoczne. Cudownie jest przeczytać, że jest się prawdziwym talentem, perełką, że właśnie takich, jak my potrzebujecie. Nawet nie wiecie, jak bardzo zaraża nas Wasz biegowy entuzjazm i jak bardzo imponują nam Wasze osiągnięcia. Chcemy zakochać się w bieganiu tak, jak Wy i dziękujemy, że nam w tym pomagacie. Mamy nadzieję, że już wkrótce dołączymy do Was podczas sobotnich treningów i że będziemy tydzień po tygodniu rozwijać naszą nową pasję”.
Tak mógłby brzmieć list napisany przez uczestników pewnych cotygodniowych spotkań. Przez kilka miesięcy w każdy czwartek wieczorem przy sopockim molo spotykało się kilku świeżo upieczonych biegaczy. Zawsze towarzyszyły nam bardziej doświadczone osoby z GT, sypiące jak z rękawa opowieściami o swoich startach w zawodach i o ciekawych miłośnikach tego prostego sportu. I choć chwilowo spotkania zostały zawieszone ze względu na tłumy spacerowiczów, cały czas mamy nadzieję na kolejne wspólne czwartki."


Przemysław Torłop

"Gdy dołączyłem do Grupy Trójmiasto, zmotywowało mnie to do dalszego biegania. Zdobyłem nowych kolegów, mam z kim biegać i do kogo pisać. Wiem że mnie wysłuchają i jak da radę to pomogą."

Jerzy Skarżyński

"Gdy słyszę słowo Trójmiasto w pierwszej chwili wyobraźnia nie podsuwa mi obrazu Posejdona ze swoim trójzębem na gdańskiej Starówce, ani też sopockiego molo będącego przedłużeniem fascynującego – zwłaszcza w sezonie letnim – monciaka. Gdy pada słowo "Trójmiasto"’ oczyma duszy widzę najpierw piękne morenowe wzgórza ciągnące się wzdłuż tych miast oraz przepiękny – najładniejszy w Polsce – stadion lekkoatletyczny w Sopocie.
Ech, łza się w oku kręci, gdy przypominam sobie kilometry przebiegane tam w towarzystwie mistrza Polski w maratonie Wojtka Ratkowskiego, oraz swoje niesamowite rekordy na 5 000 i 10 000 m „wykręcone” na sopockim stadionie. Mam nadzieję, że na tych trasach – może właśnie spośród biegaczy Grupy Trójmiasto – wykluje się kolejny mistrz. Trzymam za Was kciuki!"


Agnieszka Rębacz "AgaMTB"

"Pamiętam swój pierwszy bieg z Grupą Trójmiasto. Przyznam szczerze, że miałam tremę – jak mnie przyjmą? Czy nie będę za „słaba”? Moje obawy umknęły po jakiś 3 minutach od spotkania. Niesamowicie pozytywni ludzie – pomyślałam. Każdy znalazł czas, żeby przywitać się, pogadać z „nową”, dostałam garść dobrych i cennych rad, a część grupy dostosowała się do mnie tempem biegu – czy można chcieć więcej?
W GT najwspanialsze jest to, że każdy jest zupełnie inny, wyjątkowy, a jednak łączy nas wspólna pasja – bieganie… U każdego bieganie zajmuje określone miejsce w życiu, są „maniacy” i tacy, którzy biegają zupełnie rekreacyjnie – a jednak każdy z każdym świetnie się dogaduje… i to jest piękne. Nie zrozumie, kto nie biega!"

Więcej informacji o grupie na stronie www.grupatrojmiasto.digimer.pl.

trojm_2.jpg