6 lutego 2014 Redakcja Bieganie.pl Sport

Biegaliśmy z Mo Farahem!


Trwa drugi obóz Bieganie.pl w Iten (Kenia). Nasza ekipa już trenuje i jest w docelowym miejscu pobytu. I to nie byle jakim – obozowicze mieszkają w tym samym ośrodku co mistrz olimpijski i mistrz świata na 5000 oraz 10000 metrów – Mo Farah, oraz legendarna biegaczka i rekordzistka świata w maratonie – Paula Radcliffe!

2.jpg

Uczestnicy obozu podczas treningu

O obozie

31 stycznia oficjalnie rozpoczęła się już druga edycja wyjazdu treningowego do Kenii organizowana przez portal Bieganie.pl. Jego celem jest zarówno pokazanie walorów krajobrazowo-przyrodniczych Kenii, pokazanie kultury zarówno życiowej jak i treningowej najlepszych zawodników na świecie, jak również możliwość trenowania na wysokości  (2400 m.n.p.m) z najlepszymi zawodnikami na świecie. Miejscem naszego stacjonowania jest Iten, kolebka biegów długodystansowych. To właśnie w tym miejscu trenują najlepsi zawodnicy, mistrzowie olimpijscy i świata.

3.jpg

Trener Krzysztof Janik i Mo Farah


Długa podróż
Wyjazd do Kenii tradycyjnie rozpoczął się od długiej podróży (łączny czas podróży to 30 godzin) oraz zwiedzania stolicy kraju – Nairobi. – Dzień spędziliśmy głównie w Nairobi, dzieląc się na 2 grupy – grupę próbujących w ciągu kilku godzin coś zobaczyć w centrum i grupę leniuchów i żarłoków, siedzących w tym czasie w knajpie przy wyjściu z lotniska i raczących się rewelacyjnym, świeżo wyciskanym sokiem mango, kawą na potrójnym espresso oraz grillowanym kurczakiem. Potem lot z Nairobi do Eldoret (o mało nie wpuściliby mnie na pokład, przez jakieś mega zamieszanie z wagą bagażu) i na koniec rodzynek dnia, czyli podróż matatu (to rodzaj autobusika) z Eldoret do Iten. Do jazdy po tutejszych drogach po ciemku trzeba mieć stalowe nerwy! – pisze na swoim blogu (http://maciejgorzblog.wordpress.com/) Maciej Górzyński, uczestnik obozu, który rok temu również był z nami w Kenii.
4.jpg

Uczestnicy obozu

Zakwaterowanie

Podobnie jak w roku ubiegłym – obozowicze zamieszkali w Iteńskim ośrodku dla sportowców, prowadzonym przez legendarną biegaczkę – Lornah Kiplagat. – Razem z nami w ośrodku mieszkają bardzo znani zawodnicy, m.in. wspominany w zapowiedziach Mo Farah, a także aktualna rekordzistka świata w maratonie Paula Radcliffe No cóż, pozostaje nam delektować się pięknem przyrody i podążać za hasłem przewodnim ośrodka HATC; „Train Hard, eat hard and sleep hard” – relacjonuje trener – Krzysztof Janik.

0.jpg

Uczestnicy obozu podczas treningu


Pierwsze treningi
Mimo wszystko najważniejszymi aspektem wyjazdu pozostają… treningi. Uczestnicy mają w planach dwie jednostki treningowe każdego dnia, oraz poranny rozruch. – Plan zakłada kilometraż ok. 125 km w pierwszym i 90 km w drugim tygodniu. Sporym wyzwaniem będą wtorkowe i piątkowe treningi interwałowe na stadionie Kamariny – pisze Maciek Górzyński.
099.jpg

Mo Farah trenował w tym samym miejscu i w tym samym czasie co uczestnicy obozu Bieganie.pl


Bieganie z Farahem

W zgodnej opinii uczestników, do tej pory, największe wrażenie zrobiła na nich wizyta w Kamariny Stadium obok Iten. Gdy nasi obozowicze mieli dawkować sobie interwały, na tej samej bieżni, ostry trening realizował przygotowujący się do martońskiego debiutu Mo Farah! – Z jednej strony mam do zrobienia sporą robotę interwałową na wysokości 2300 m, wiem, że za chwilę będę przeżywał katusze na ostatnich metrach tysiączków bieganych po 3’30-3’40, a potem na czterysetkach bieganych po 80″. Z drugiej natomiast strony, najchętniej po prostu usiadłbym gdzieś z boku i patrzył jak biega Mo. To jest coś nieprawdopodobnego. Elastyczność i długość kroku Mo Faraha oraz niebywały luz, z jakim biegnie sprawiają, że człowiek od razu przestaje mieć wątpliwości (jeśli jakiekolwiek miał) jakim sposobem ten człowiek potrafił w tak genialny sposób, bawiąc się wręcz z rywalami, wygrać biegi na obu długich dystansach 5 i 10 km podczas Igrzysk Olimpijskich w Londynie, a następnie rok później podczas Mistrzostw Świata w Moskwie. Scena, która się rozgrywa jest pozornie niczym z kiczowatego filmu, niby dwa różne światy – wielcy mistrzowie i my, białasy-amatorzy z dalekich nieznanych krain z Północy. Po wewnętrznym obwodzie bieżni pędzą tabuny czarnoskórych biegaczy, kurz wznosi się za nimi, pędzą kilkusetmetrowe odcinki w zakładanym tempie – pisze podekscytowany Maciek Górzyński.
e333e03.jpg

Uczestnicy obozu rozciągają się po treningu

Brzmi i wygląda magicznie, prawda? A to dopiero początek obozu. Wyjazd potrwa do 16 lutego.

Codzienne relacje z obozu znajdziecie dla blogu Macieja Górzyńskiego:
http://maciejgorzblog.wordpress.com/
*** 

Więcej informacji o obozach Bieganie.pl (nie tylko w Kenii) znajdziesz TUTAJ >>