londyn
30 sierpnia 2022 Redakcja Bieganie.pl Lifestyle

Wyślij znajomego na maraton w Londynie – przedstawiamy zwycięzców


Przedstawiamy drugiego zwycięzcę konkursu Bieganie.pl i New Balance, w którym do wygrania był wyjazd na maraton do Londynu. Dziś Pani Ania z Warszawy opowiada nam w rozmowie z naszym redaktorem Januszem Romanowiczem o swoich przygotowaniach i sportowych celach na przyszłość.


Czy spodziewałaś się, że możesz wygrać udział w Maratonie w Londynie?

Tak naprawdę nie, ponieważ takie konkursy charakteryzują się tym, że zgłasza się dużo osób, przez co prawdopodobieństwo wygrania jest małe, a nagroda była bardzo, bardzo ciekawa, więc naprawdę byłam zaskoczona.

W końcu wyjazd do Londynu to jest nie tylko okazja, żeby wystartować, ale też żeby, co nieco pozwiedzać. Czy byłaś kiedyś w Londynie? Czy to będzie pierwsza taka okazja?

Byłam, ale kilka lat temu, więc chętnie sobie odświeżę.

Będzie to twój pierwszy zagraniczny start?

To w ogóle będzie mój pierwszy maraton uliczny. Mam okazję pierwszy raz wystartować na tak dużej imprezie i to jeszcze zagranicznej. Do tej pory biegałam w biegach górskich, w biegach ultra, a także z przeszkodami. Startowałam też za granicą, ale jeszcze w maratonach nie miałam okazji.

Dlaczego akurat ultramaratony i biegi górskie?

Zawsze lubiłam chodzić po górach. Ciągnęło mnie do biegów górskich i kiedy zaczęłam startować w krótszych dystansach to po prostu chciałam coraz więcej.

A półmaraton, 10 kilometrów, 5 kilometrów? Biegałaś któryś z tych dystansów?

Tak, 5-10 kilometrów biegałam. W półmaratonie też miałam okazję wystartować w Warszawie. Ostatni mój bieg taki na płasko to było w tym roku na 10 kilometrów. Miałam czas 46 minut z kawałkiem. Nie pamiętam dokładnie.

A jeśli chodzi o starty w biegach górskich?

W tym roku udało mi się wystartować w trzech biegach ultra. Wystartowałam jeszcze zimą w Chojniku w Rudawach. Udało mi się tam zająć 3. miejsce w kategorii wiekowej na dystansie 60 kilometrów. Później w czerwcu w Biegu Rzeźnika na dystansie troszkę większego maratonu – 50,53 kilometry. Tam udało mi się zająć 3. miejsce wśród wszystkich kobiet. W lipcu w Dolnośląskim Festiwalu Biegów Górskich na dystansie 110 kilometrów. Tam też mi się udało zdobyć trzecie miejsce wśród kobiet.

To są imponujące wyniki. A jak sobie wyobrażasz samą atmosferę w Londynie?

Myślę, że może mnie zaskoczyć wielkość takiej imprezy, ponieważ biegi górskie czy biegi z przeszkodami są bardziej kameralne. Jest troszkę mniej uczestników na trasie, często na dłuższych dystansach po prostu biegnę sama. A tutaj jednak to będzie duża impreza, dużo startujących i myślę, że to mnie najbardziej może zaskoczyć.

Masz już plan na to, jak będzie wyglądać twój bieg?

Myślę, że chciałabym po prostu się nacieszyć tym biegiem. Nie nastawiać się na super wyniki, tylko po prostu przebiec i korzystać z tego gdzie jestem i dobrze się bawić.

Zabierasz ze sobą plecak z piciem na bieg tak jak w biegach górskich?  Czy raczej będziesz bazować na tym, co organizatorzy przygotują?

Na pewno będę miała ze sobą zapasy, zawsze mam coś ze sobą. Mam plecak, bądź saszetkę. Zawsze korzystam ze swoich zapasów.

Z czego takie zapasy się składają? Co jest np. podstawowym atrybutem, który zawsze masz ze sobą na takich dłuższych dystansach?

Własne picie w softflasku i żele energetyczne.

I jeszcze ostatnie pytanie na koniec. Komu byś chciała zadedykować swój start?

Na pewno mężowi za to, że wygrał dla mnie.


Londyn