new balance 880
 
16 października 2013 Redakcja Bieganie.pl Lifestyle

Terry Fox i Ricky Hansen – ich heroizm zmienił świat


Świat pełen jest zaskakujących przykładów niezłomności i siły charakteru. Do najbardziej rozpoznawalnych należą przykłady Terry’ego Foxa oraz Ricky’ego Hansena, kanadyjskich sportowców, których życie stało się inspiracją dla milionów ludzi. Pierwszy z nich pomimo nowotworu i amputowanej nogi postanowił przebiec całą długość swojego kraju. Drugi natomiast kierując się przykładem Foxa podjął się misji okrążenia całego świata nie mając… obu nóg! 

fox2.jpg

Terry Fox

Zacznijmy jednak od początku. Jak to się stało, że dwóch niepełnosprawnych sportowców zdecydowało się na tak niesamowity wyczyn? Skąd wzięła się u nich tak wielka determinacja i wola doprowadzenia swoich przedsięwzięć do końca? Jak potoczyły się ich historie i jak zostali zapamiętani? 

Nowotwór, amputacja, walka

Terry Fox odznaczał się sporym talentem do biegania, znakomite umiejętności prezentował też w koszykówce. W wieku 18 lat przydarzył mu się mu jednak wypadek, który zarzutował na całe jego życie. Terry podróżując samochodem zagapił się na pobliską budowę mostu i zaliczył niewielką kolizję w wyniku której doznał lekkiego stłuczenia kolana. Objawy nie były jednak groźne i umożliwiły Terry’emu treningi i mecze w koszykówkę. Kluczowe okazały się 4 miesiące po wypadku kiedy ból w kolanie stał się na tyle silny, że konieczna była hospitalizacja. Diagnoza zaskoczyła wszystkich: nowotwór złośliwy kości tworzącej staw kolanowy! Kostniako-mięsak, bo tak w skrócie można określić raka kości jest niezwykle rzadkim schorzeniem i stanowi zaledwie 1 proc. wszystkich nowotworów. Co bardziej zdumiewające częściej występuje u zwierząt niż u ludzi! Lekarze nie potrafili wskazać przyczyny zachorowania. Nie wykluczyli jednak, że rak mógł rozwijać się u Terry’ego jeszcze na długi czas przed jego wypadkiem! Suma sumarum konieczna była chemioterapia i amputacja chorej kończyny.

Świat Foxów zatrzymał się w miejscu. „Jeśli coś Cię nie zabije to Cię wzmocni”- brzmi znane powiedzenie i choć choroba groziła przerzutami to Terry nie zgodził się na zmianę stylu życia. W czasie kilkunastu najbliższych miesięcy rehabilitacji Terry postanowił zaopatrzyć się w profesjonalny wózek i wrócić do uprawiania koszykówki.  Zaowocowało to u niego trzema tytułami mistrza kraju w drużynowej koszykówce na wózkach! „Jarzmo choroby nie może oznaczać całkowitego pogodzenia się z nią. Należy wszelkimi możliwymi środkami walczyć o odzyskanie utraconego szczęścia”- mówił Terry i choć bezpowrotnie utracił nogę, nie zamierzał zatrzymać się i czekać co przyniesie jutro. 


Terry Fox

Nowotwór wzbudził u niego bunt, który pchnął go do decyzji o dokonaniu czegoś niezwykłego, czegoś co da impuls do walki z rakiem w jego kraju. To coś mogło uratować mu także życie. Terry wpadł więc na pomysł, że przebiegnie wzdłuż całą Kanadę zbierając po drodze darowizny na walkę z rakiem.  Taka decyzja dla jego rodziny wydawała się być samobójcza. Terry zdawał sobie jednak sprawę, że podobnym samobójstwem byłoby dla niego nie zrobienie niczego. Fox zaopatrzył się więc w prymitywną jak na lata 70-te protezę i rozpoczął systematyczne treningi. W roku 1979 po 14 miesiącach przygotowań i opuszczeniu zaledwie trzech dni treningu, Terry ukończył maraton.  Po ośmiu kolejnych miesiącach treningu, Terry stanął na starcie Maratonu Nadziei, a więc biegu mającym na celu przebycie wzdłuż swojego kraju. Wielu odradzało mu ten pomysł ze względu na słabą technologicznie protezę i wynikające z tego ewentualne komplikacje związane z niewłaściwą techniką biegu. Dla Terry’ego nieważne były jednak argumenty przeciw, dla niego ważne było to żeby zmienić sytuację umierających w jego kraju ludzi. Determinacja Terry’ego, która wynikała również z beznadziejnej sytuacji chorujących na nowotwór(Terry widział w szpitalach skalę problemu) była tak głośnym przykładem heroizmu, że zainteresowała obok rodzimego rządu nawet polskiego papieża, który z uwagą postanowił śledzić jego poczynania. 

Maraton Nadziei 

12 kwietnia 1980 roku, Terry symbolicznie zanurzył protezę w Oceanie Atlantyckim i rozpoczął bieg, który miał zmienić jego życie. Metą miał być Ocean Spokojny. Na początku było ciężko. Trudne warunki atmosferyczne, a także niedowierzanie, że Terry da radę(przez pierwsze kilometry silnie wiało, a pojawiła się nawet burza śnieżna), sprawiały, że ludzie nie wierzyli w sukces 22-latka. Wszystko zmieniło się w Nowej Funlandii gdzie 10 tysięcy mieszkańców wręczyło Terry’emu czek na ponad 10 tysięcy dolarów. To dało mu pozytywny zastrzyk energii. Po trzech kolejnych tysiącach kilometrów, Terry znalazł się w Montrealu(22 czerwca). Do tego czasu zebrał już 200 tysięcy dolarów. Kolejne kilometry sprawiały, że Terry zyskiwał coraz większą sympatię. Spotykali się z nim znani sportowcy, premier, gubernatorzy i tysiące spontanicznie reagujących kibiców. Nabierająca coraz większego rozmachu wyprawa zaczęła jednak zgrzytać. U Terry’ego coraz częściej pojawiały się objawy zmęczenia, kontuzje, a nawet problemy z oddychaniem. Fox rezygnował jednak z badań kontrolnych przewidując, że mogłoby go to wyeliminować z dalszej podróży. Urazy i kontuzje leczył natomiast za pomocą zwykłych środków przeciwbólowych. Ambicja Kanadyjczyka była niewiarygodna. 

Brutalny koniec marzeń

Po 143 dniach biegu i pokonaniu 5373 kilometrów organizm Terriego nie dawał już jednak rady. Nasilające się problemy z oddychaniem zmusiły go do poddania się kontroli. Diagnoza była miażdżąca: przerzut raka do płuc! Terry czuł się załamany, płakał, nie mógł się pogodzić z tym, że prawdopodobnie nie ukończy maratonu. Postępujący nowotwór zmusił go do ponownej hospitalizacji. Propozycja aby ktoś inny dokończył za niego bieg skończyła się jego stanowczym sprzeciwem. Pomimo zakazu lekarzy Terry nie zamierzał się poddać! Kolejne chemioterapie uniemożliwiły mu jednak kontynuacje swojego dzieła. Terry został uziemiony! Na oczach milionów ludzi całego świata rozpoczęła się walka o jego życie. Jak przyznawali lekarze tylko cud mógł go uratować. W czerwcu 1981 roku po wyniszczających zmaganiach się z chorobą Terry trafił do szpitala z zapaleniem płuc, żeby następnie zapaść w śpiączkę. Po kolejnym tygodniu coraz bardziej złudnych nadziei serce Foxa przestało bić. Dzień 28 czerwca okazał się końcem jego pasjonującej podróży. Na znak żałoby rząd Kanady dał nakaz opuszczenia flag w całym kraju do połowy masztu. Premier, Thoredau zwrócił się natomiast do narodu z pełnym emocji listem: „Bardzo rzadko w życiu narodu pojawia się osoba, której hart ducha jednoczy wszystkich ludzi w celebracji życia i śmierci. Nie myślimy o Terrym jako o tym, który został pokonany przez chorobę, ale jako o tym, który zainspirował nas przykładem triumfu ludzkiego ducha nad przeciwnościami losu.”-mówił. Pogrzeb Terry’ego stał się dla kraju zbiorowym manifestem jedności i był transmitowany nawet w telewizji.

Życie i śmierć Foxa okazały się wydarzeniami, które w świadomości Kanadyjczyków pozostaną na zawsze. Jego fundacja na rzecz walki z rakiem zebrała do tej pory ponad 600 milionów dolarów i działa dalej przyczyniając się do olbrzymich postępów w kwestii profilaktyki i leczenia nowotworów. W kraju powstało osiem pomników Terry’ego , a 32 ulice przyjęły jego imię. Nawet Rod Stewart nagrał piosenkę honorującą jego osiągnięcia(tytuł: Never Give Up on a Dream). Nie sposób jest wymienić wszystkich poświęconych mu dzieł. Jego popularność stała się dla niepełnosprawnych iskrą dla pokazania się i prawdziwego życia bez barier. Jak na lata 80-te było to naprawdę coś przełomowego.

Piosenka Roda Stewarta dla Terry’ego:

 

Objechał cały świat na wózku

4 lata później, 21 marca 1985 roku, Rick Hansen biorąc przykład z Foxa postanowił stworzyć własny projekt, którego niezwykłość będzie równie prowokacyjna i porywająca publiczność. Wydawać by się mogło, że niemożliwym jest żeby w tak krótkim czasie pojawił się następca Terry’ego. Świat jednak po raz kolejny wstrzymał oddech. Rick Hansen przełamał kolejne istniejące bariery i dokonał rzeczy jeszcze bardziej spektakularnej. Pomimo amputacji obu kończyn stał się pierwszym człowiekiem, który objechał świat na wózku! Swoim uporem dorównał wielkiemu poprzednikowi tym razem doprowadzając swoje przedsięwzięcie do końca. Rick w czasie gdy miał 15 lat uszkodził w wypadku rdzeń kręgowy. Dużych sportowych zdolności nie zakopał jednak do piachu. Na przestrzeni dwóch paraolimpijskich igrzysk zdobył pięć medali olimpijskich(w tym trzy złota) w konkurencjach 800, 1500, 5000 i maratonu na wózkach. „Mając sprawne nogi zawsze starałem się pędzić jak najmocniej do przodu. Po wypadku miałem je dalej. Cała energia z nich przeszła jednak na moje ręce. Teraz czuję jakbym wykorzystywał siłę czterech nóg”- mówił Rick.

hansen.jpg

Ricky Hansen

Jego projekt pozyskania środków na badania oraz podniesienie jakości życia sparaliżowanych osób był ewenementem na świecie. Po sukcesach olimpijskich, Rick musiał dokonać jednak sztuki znacznie trudniejszej i wymagającej o wiele większej charyzmy. W trakcie trwającej 26 miesięcy wyprawy, Rick zrealizował swój cel! Pokonał łącznie 40 tysięcy kilometrów na wózku, przejechał przez 34 kraje(w tym Polskę) i odwiedził 4 kontynenty. Zwieńczeniem jego absolutnego rekordu był triumfalny powrót do kraju i wjazd na wypełniony tysiącami ludźmi stadion w Vancouver. 22 maja 1987 roku stał się Dniem Zwycięstwa w Kanadzie, a Rick podobnie jak Terry stał się bohaterem narodowym. Łatwo jednak nie było. Jego śledzona z uwagą na całym świecie podróż podobnie jak w 1980 roku była pełna dramaturgii. Między innymi podczas swojego przejazdu przez Grecję, Rick doznał skrajnego wyczerpania i mimo usilnych chęci musiał trafić do szpitala. Długo nie było wiadomo co dalej. Rick jednak wrócił na trasę i pomimo problemów z mięśniami i licznymi urazami ukończył podróż. 26 miesięcy walki na drodze zaowocowało pozyskaniem 26 milionów dolarów. Dla medycyny było to kolosalne wsparcie, które w sposób wybitny przyczyniło się do poprawy życia ludzi z porażeniem kończynowym. 

Poniższy film opisuje jak jego dokonania zmieniły sport ludzi z uszkodzenia rdzenia kręgowego:

Dlaczego Fox i Hansen stali się dla współczesności tacy ważni?

Terry Fox i Rick Hansen to herosi historii, których wyczyny stały się dla świata czymś przełomowym. Ludzie, którzy na skutek niepełnosprawności izolowali się od otoczenia, teraz poczuli siłę. Nabrali odwagi do pokazania się i samorealizacji. Tysiące zamkniętych w sobie, targanych wyrzutami sumienia ludzi teraz poczuło, że ich życie ma sens. Dwóch Kanadyjczyków zmieniło sytuację i postrzeganie niepełnosprawnych oraz dało światu sygnał, że o nikim nie można zapomnieć!