NB 1080v12
 
2 września 2010 Redakcja Bieganie.pl Lifestyle

„Maratończyk jest samotnikiem” – zapraszamy na spotkanie z Henrykiem Szostem


W najnowszym wydaniu Magazynu Runner’s World ukazał się wywiad z Henrykiem Szostem. Henryk jest w tym roku najszybszym polskim maratończykiem. Podczas kwietniowego Vienna City Marathon pokonał 42,195 km w czasie 2.10.27. To szósty wynik w historii polskiego maratonu. W ciągu ostatnich 7 lat szybciej od niego pobiegł tylko… jego trener Grzegorz Gajdus, aktualny rekordzista kraju. Z Henrykiem Szostem rozmawiał Kuba Wiśniewski

henio szost zaproszenie 5401


Który maraton wydaje Ci się najcięższy w Twojej karierze?

Najbardziej dłużył mi się olimpijski w Pekinie w 2008 roku. Totalnie wykończyła mnie tam pogoda. Do 30. km biegło mi się super, miejscami nawet za szybko. Później nastąpiła tragedia. To nie była walka o miejsce czy wynik, ale o życie. Nie wiedziałem, gdzie jestem, miałem lekkie utraty świadomości. Pamiętałem, że muszę biec, zawsze przecież marzyłem, aby ukończyć maraton na igrzyskach. Gdyby nie mój charakter, to nie wytrzymałbym tej agonii po 37. kilometrze…Pekiński maraton był najcięższy, ale najgorzej będę wspominał ten ostatni, na mistrzostwach Europy. W Barcelonie miałem duże szanse, może nawet na medal. Na pewno ta myśl siedziała mi w głowie. Jechałem na mistrzostwa jako wicelider tabel europejskich, motywowało mnie to tylko do lepszego występu. Zdawałem sobie sprawę, że na starcie jest wielu bardziej doświadczonych maratończyków ode mnie, choć dużo starszych. Czułem, że jestem młody i silny, więc powinienem walczyć. Niestety, stało się inaczej. Nie wytrzymała noga, operowana niecały rok wcześniej – w październiku 2009 roku. Już latem miałem z nią problemy. Nie byłem w stanie w 100% zrealizować zaplanowanych najcięższych treningów. Zabrakło mi mocy i podkładu wytrzymałościowego, który straciłem przez operację i przerwę nią spowodowaną. Noga była przeforsowana długą pracą do maratonu. Czułem, że tak może się stać. Przegrałem z kolanem.

Boisz się rekordu Polski?

Rekordy są po to, by je pobić. Jestem pewien, że jeśli będę zdrowy, to ten rekord pobiję. To dla mnie tylko kwestia czasu i dobrego biegu. Mam ten cel jasno w głowie. Gdybym nie był pewny, że mój organizm jest w stanie pobiec 2.08, to już dawno bym nie trenował. Bieganie nie jest moją życiową pasją, za co mnie wiele osób, łącznie z trenerem i kolegami z grupy, karci. Gdy wyjeżdżam na obozy do egzotycznych krajów, traktuję je przedmiotowo, tylko jako miejsce moich treningów. Bieganie nie jest moim hobby. Dłużej cieszę się z tego, że podczas spaceru w lesie wyciszyłem się, była tam niesamowita atmosfera, szum drzew, śpiew ptaków, niż z wygranej na jakimś biegu ulicznym. Owszem, lubię wygrywać. To jest najlepsze w sporcie. Wygrywanie. No, może nie w każdej dyscyplinie. Nie mógłbym grać w szachy, bo pewnie po 15 minutach rozwaliłbym szachownicę… W tym momencie zajmuję się bieganiem, rw okladka wrzesiento już 11 lat. Maraton i pobicie rekordu Polski jest moim aktualnym, konkretnym celem. Największym osiągnięciem dla mnie będzie na pewno zdobycie złotego medalu na imprezie mistrzowskiej. O to będę walczył. Wiem, że muszę jeszcze pokonać co najmniej kilka maratonów, aby przyzwyczaić organizm do wysiłku i otworzyć go na to zmęczenie. Nie przekroczę pewnego poziomu, chociaż bym chciał. Może dziwnie to zabrzmi, ale 2.10 jest dla mnie pewną granicą przyzwoitości. Nie wpadam więc na razie w huraoptymizm, bo zdaję sobie sprawę, że na świecie znaczenie mają wyniki o 2-3 minuty szybsze. Niech więc to 2.08 padnie jak najszybciej.

cd w runners world
…………

Cały wywiad z Henrykiem Szostem możecie przeczytać już w najnowszym wydaniu magazynu Runner’s World. W artykule także 9tygodniowy Plan przygotowań maratońskich opracowany przez Grzegorza Gajdusa i Mariusza Giżyńskiego na wynik: 4h00 i 3h00.

A wszystkim tym, którzy są zainteresowani rozmową z najszybszym polskim maratończykiem przypominamy o spotkaniu już w najbliższy wtorek, 7 września na Polach Mokotowskich w Warszawie o godzinie 19:00 przy Pubie JEFFS od Żwirki i Wigury.

FORUM DYSKUSYJNE

Redakcja Bieganie
Redakcja Bieganie.pl