M50 atakuje.........3:20, 3:30, 3:38, 3:43

Moderator: infernal

mgrzeg
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 257
Rejestracja: 19 cze 2018, 11:00
Życiówka na 10k: 41:09
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

Podpisuję się pod sultangurde. Forum jest oldskulowe i nie tak dynamiczne jak współczesne serwisy społecznościowe, czy rozszerzenia społecznościowe w serwisach treningowych, gdzie nie trzeba robić dużych opisów, bo wszystko po prostu widać. To trochę inny target, jesteśmy wymierającą grupą docelową, ale mi osobiście wcale to nie przeszkadza i nawet cieszę się, że forum tworzy niewielka grupa i nie potrzebuję setek lajków. Co do pustej niedzieli - daj żyć! :) Po PW moi synowie wyciągnęli mnie do kina, a trzeba jeszcze trochę pożyć w domu. Z tego, co widzę, to wszyscy, którzy zapowiedzieli na swoich blogach start w PW napisali później krótszą, lub dłuższą relację i pozostali na to zareagowali.
Co do Twojego wyniku, to na moje oko jest adekwatny do Twoich przygotowań i bieżącej formy, o czym co jakiś czas piszesz, tak więc nie ma na co narzekać. Masz bardzo dobry rezultat i jeśli chcesz się porównywać do MKONa, to weź pod uwagę jego historię sportową, a nie tylko bieżące wyniki.
I na koniec podziękowania ode mnie - prawie półtora roku temu zainspirowałeś mnie do zmiany w treningu, co właśnie zaowocowało kolejnymi życiówkami, którymi dzielę się ostatnio na swoim blogu. Nie są tak spektakularne jak Twoje, ale widzę wyraźny postęp i rozumiem, że bliżej mi do Edisona, niż Tesli, czyli '99% sukcesu to pot', co u mnie przekłada się na ponadprzeciętne objętości tygodniowe, choć oczywiście nie tak duże, jak Twoje (i pewnie to jeden z powodów, dla których Twój 'mizerny' start w niedzielę był o ponad 9 minut szybszy ode mnie, gdzie wywalczyłem życiówkę).
Głowa do góry i powodzenia w kolejnych startach - inspiruj dalej kolejnych!
PKO
Slawcio
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 2034
Rejestracja: 10 lip 2017, 06:06
Życiówka na 10k: 36:14
Życiówka w maratonie: 2:41:17
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Nieprzeczytany post

Obrazek

No i mam za sobą pierwsze zawody z cyklu "Kresowe Trail".
Zawody są organizowane na dwóch dystansach krótki - Szpurt, długi - Wertep.
Dotychczas biegałem dłuższy dystans, i nawet udało mi się w zeszłym roku wygrać z Grześkiem w rodzimym Białymstoku.
No i chyba w związku z tym organizator wrzucił mnie na plakat promujący dzisiejszy bieg.


Obrazek

Miałem wtedy moc, ale tak jak pisałem wcześniej, w tym roku planuję budować szybkość.
No to na ten rok zaplanowałem biegać krótsze dystanse.

Nie jestem obecnie w gazie, waga nie ta. Ale jestem zadowolony z biegu. Buduję się i czuję że wracam do formy.
Dziś dobiegłem 6, ale 3 miejsce było w zasięgu co jest motywujące do dalszej walki ze sobą.
Wydusiłem dziś z siebie tętno max 176 co jest moim nowym maksem. Bo przez cały zeszły rok max jaki uzyskałem to było 175.


Obrazek
Biegając jak większość, będziesz miał wyniki jak większość.
https://bieganie.org/
https://runalyze.com/athlete/maran
Slawcio
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 2034
Rejestracja: 10 lip 2017, 06:06
Życiówka na 10k: 36:14
Życiówka w maratonie: 2:41:17
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Nieprzeczytany post

Zacznę politycznie kawałkiem sprzed 40 lat
https://www.dailymotion.com/video/xqxqw


Obrazek

W środę pobiegałem na stadionie 5x400, i miałem dość. Ciężko było w chole...
W sobotę już na świeżych nogach trochę wolniej po około 78 sekund. Wchodziło dużo łatwiej.
A po za tym jakoś tam leci, chęci do biegania wróciły. Patrzę optymistycznie w przyszłość biegową.
Natomiast smuci to co wyprawi kapitalizm na świecie i pazerność ludzka.
Biegając jak większość, będziesz miał wyniki jak większość.
https://bieganie.org/
https://runalyze.com/athlete/maran
Slawcio
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 2034
Rejestracja: 10 lip 2017, 06:06
Życiówka na 10k: 36:14
Życiówka w maratonie: 2:41:17
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Nieprzeczytany post

Może i ja zacznę częściej pisać, potem już się nie chce.
No więc środa to jak zwykle rano pobiegałem 90 min, w nowych bucikach Novablast 5 za 360 złociszy z Zolando.
Fajna cena :hej:
A wieczorem poszedłem na stadion i ........ No wypruty po całym dniu, a do tego, zachciało mi się zabrać starego Polara na test jak będzie dystans 400 mierzył z GPS-a, bo ten nowy Grit X2 Pro nie za bardzo mu to wychodzi i zamiast 400, liczy mu się 410-420. Niby nie dużo, ale tempa wychodzą nie te. No i ten stary Grit X Pro umarł, to znaczy zapomniałem sprawdzić stan naładowanie i mu się zdechło.
Więc nie mam zapisu, ale na podstawie Garmina Grześka to po około 78 sekund było biegane ( informuję że 78 sekund to jest tempo 3:15)
No i po sześciu spasowałem, nie chciało mi się więcej.
Na usprawiedliwienie dodam że ja mocno walczę z wagą, odstawiłem większość znanych węglowodanów, można powiedzieć że węgle mam tylko z roślin strączkowych, pokochałem makaron z soczewicy. Czasem jem jakieś wafle czy pałeczki kukurydziane.
Waga po dwóch tygodniach, a może to już dłużej w końcu ruszyła w dół. To znaczy ja czułem że chudnę, czułem że biega się lżej, tylko waga tego nie pokazywała. Ale już i ona się obudziła i zaczęła pomału spadać.
Biegając jak większość, będziesz miał wyniki jak większość.
https://bieganie.org/
https://runalyze.com/athlete/maran
Awatar użytkownika
Przemkurius
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 3669
Rejestracja: 07 lip 2019, 18:26
Lokalizacja: Łódź

Nieprzeczytany post

a ja z perspektywy czasu i biegania pod rządami Rolliego stwierdzam, że częste pisanie na forum to taki fajny nawyk był. bo miał kto czytać, ludzie też byli ciekawi. a jak przestałem biegać z Rolandem to miałem wrażenie, że ludzie też są mniej już zainteresowani. być może dlatego, że u Rolanda się biega specyficznie i nie każdy się z takim treningiem zgadza. później jak już sam zacząłem ogarniać i czasem wrzuciłem jakąś zajawkę, to już nie było takiego zainteresowania.
ale ja zachęcam to częstszego pisania, każda droga do celu jest indywidualna i i ja akurat z ciekawością spoglądam żeby może coś dla siebie znaleźć.
[url=viewtopic.php?t=60705]BLOG[/url]
[url=viewtopic.php?t=60706]KOMENTSY[/url]

800m: 2:11.97 - 06.22
1000m: 2:49.94 - 06.22
1609m: 5:03.80 - 06.22
3000m: 10:23.18 - 12.20
5km: 17:39 - 09.22
10km: 38:12 - 05.24
15km: 57:50 - 11.24
HM: 1:19:06 - 02.25
Slawcio
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 2034
Rejestracja: 10 lip 2017, 06:06
Życiówka na 10k: 36:14
Życiówka w maratonie: 2:41:17
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Nieprzeczytany post

Obrazek

No dobrze, kolejny tydzień jakoś zleciał.
Coś tam zmęczyłem w środę na stadionie bez zegarka, o czym już pisałem.
Ten weekend mamy te drugie święta to i zawodów brak, więc poszedłem sobie w sobotę do pracy.
Plan był zrobić coś szybszego w niedzielę na stadionie, ale chyba trochę przesadzam i odezwało się ponownie biodro i w niedzielę rano stwierdziłem że dam se na luz. Nie ma co przeginać bo się skończy kontuzją.
Ale jest bardzo, bardzo pozytywnie bo ⏬⏬⏬⏬⏬⏬⏬⏬
Obrazek

waga spada :hejhej: "to widać, słychać i czuć"
także jestem mocno podbudowany psychicznie. Tętno spada, biega się dużo lżej.

Disclaimer: Takie żarcie to hard core białkowy ale moje nery dają radę, piję kilka litów płynów dziennie.
Obrazek

Taki jest plan na żarcie, ale nie zawsze się udaje i ulegam pokusom zjedzenia węgli.
Biegając jak większość, będziesz miał wyniki jak większość.
https://bieganie.org/
https://runalyze.com/athlete/maran
Slawcio
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 2034
Rejestracja: 10 lip 2017, 06:06
Życiówka na 10k: 36:14
Życiówka w maratonie: 2:41:17
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Nieprzeczytany post

No i jeszcze dodam dla wszystkich leśnych dziadków jak ja
DOZ Maraton Łódź 2026

ROBERT KRZAK 02:47:49 WMA 02:13:54 M/1

O ile się nie mylę nowy rekord Polski w M60

Gratulacje

więc bez wiekowych wymówek
Biegając jak większość, będziesz miał wyniki jak większość.
https://bieganie.org/
https://runalyze.com/athlete/maran
Slawcio
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 2034
Rejestracja: 10 lip 2017, 06:06
Życiówka na 10k: 36:14
Życiówka w maratonie: 2:41:17
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Nieprzeczytany post

Ehhh dużo pisania o tym tygodniu więc

Obrazek

Wszystko szło jak zwykle do środy rano, kiedy to dowiedziałem się, że zostałem sierotą, stało się, mama odeszła.
No i tak mnie to zdołowało że nie miałem ochoty już iść w środę na stadion.
W czwartek poszedłem rano potruchtać i...... od około 10 km bez wyraźnego powodu zaczyna boleć mnie jakiś staw/mięsień gruszkowaty czy inne diabelstwo w pośladku. Ból narósł do tego stopnia że nie dałem rady dobiec do domu tylko musiałem wracać marszem 3 km. Do pracy nie poszedłem, ból odczuwam przy chodzeniu.
Piątek dałem na luz, pogrzeb.
A w sobotę rano dumałem, dumałem i wdrożyłem coś co już jakiś czas chodzi mi po głowie.
Powody.
Rano fajnie mi się biega ale ostatnia zima dała mi popalić, mam wstręt do biegania w zimnie.
Chciałbym coś jeszcze porobić wieczorem ale na bieganie nie mam kompletnie ochoty i czasu.
Pozwoli mi to zwiększyć objętość bez obciążania nóg/stawów
Palić kalorie.
No i tak jak teraz mam jak trenować, gdy mam problem z bieganiem.
No to kupiłem rowerek. Wybór padł na Domyos Training Bike 900.

Obrazek

Mam nadzieję, że wkrótce nie zostanie wieszakiem na ubrania, i będę miał trochę frajdy z innych treningów.
Fajny komfort użytkowania, stabilny, obciążenie magnetyczne na pasku, więc jest tak cichy, że mogę jeździć w nocy i nikogo nie zbudzę. A do tego potrafi sam zmieniać obciążenie, w zależności od tego co mi serwuje trasa z kinomap.
Przy czym nie, nie, nie ma takiej opcji, że będę jeździł jakieś zawody rowerem. Kilka lat temu mało nie zdechłem po wypadku rowerowym.
Biegając jak większość, będziesz miał wyniki jak większość.
https://bieganie.org/
https://runalyze.com/athlete/maran
banama
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 305
Rejestracja: 22 lut 2022, 15:20
Życiówka na 10k: 39:38
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

Wyrazy współczucia :smutek: Trzymaj się.
1500 - 5:10 | 3000 - 11:14 | 5k - 19:05 | 10k: 39:38 | HM - 1:28:05

Blog: viewtopic.php?f=27&t=65140
Komentarze: viewtopic.php?f=27&t=65141
RysK0
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 472
Rejestracja: 29 maja 2019, 09:53
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

Wyrazy współczucia, to duży stres, dużo emocji. U mnie niedługo minie trzy lata a nr z kontaktów nie potrafię wykasować.
Opowiadam - https://bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=27&t=66232
Porozmawiajmy - https://bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=28&t=66233
Strava - https://www.strava.com/athletes/starszak_biega
mgrzeg
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 257
Rejestracja: 19 cze 2018, 11:00
Życiówka na 10k: 41:09
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

Szczere kondolencje i wyrazy współczucia, ja też już od kilku lat jestem w tym (najgorszym) klubie i tak jak Rysiek mam ciągle kontakty mamy i taty.
Kupiłeś sobie rowerek teraz, gdy dni są coraz dłuższe, zamiast poczekać z tym do jesieni?
Slawcio
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 2034
Rejestracja: 10 lip 2017, 06:06
Życiówka na 10k: 36:14
Życiówka w maratonie: 2:41:17
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Nieprzeczytany post

Dzięki za kondolencje, i dziękuję wszystkim innym co jeszcze tego nie zrobili. Zostawmy temat, nie to forum.
Mama chorowała od 3 lat, więc tu nie ma jakieś nagłej tragedii. Bardziej mnie dotknęła śmierć przyjaciela, co pół roku temu strzelił samobója znienacka.
A wracając do tematu.

A czemu czekać, ja mam go zamiar intensywnie używać.

Ale jest gorszy temat, dziś do mnie dotarło, że ja w kontuzji a to już w nadchodzący weekend mam 3 starty w zawodach, 5 km, 8 i 10 km
A co gorsze to plecy mnie dziś bolały bardziej niż wczoraj.
Biegając jak większość, będziesz miał wyniki jak większość.
https://bieganie.org/
https://runalyze.com/athlete/maran
New Balance but biegowy
ODPOWIEDZ