Salomon Aero Glide 4: technologia, którą czujesz na nogach RECENZJA
Recenzja powstała na zlecenie marki Salomon
Nie każdy trening jest szybki i trzeba pamiętać o tym, że nie każdy powinien taki być. Większość kilometrów, dzięki którym budujemy swoją formę, to biegi w komforcie tlenowym, spokojne rozbiegania, dłuższe wybiegania oraz biegi regeneracyjne. Właśnie w takich momentach najbardziej docenia się buty, które nie przeszkadzają, a świetnie działają w tle. Takie, które zamiast szybkości i życiówek oferują coś zupełnie innego, bardziej wartościowego: maksymalny komfort, przewidywalność i poczucie, że możesz w nich biegać długo i często.
Salomon Aero Glide 4 to model stworzony właśnie do realizacji takich celów. Nie po to, żeby pobijać rekordy świata, ale po to, żeby móc się do nich przygotować, czyli biegać częściej, dłużej i z większym komfortem. Co ważne, stoi za tym konkretna technologia, którą naprawdę czuć podczas biegu, a nie można tylko o niej poczytać w opisie na stronie producenta.
To nie jest moja pierwsza przygoda z marką Salomon, do której mam sentyment ze względu na moją przygodę z biegami górskimi. To właśnie buty tej firmy miałem podczas mojego pierwszego biegu w górach, jak również podczas pierwszego ultra, kiedy to debiutowałem na dystansie przekraczającym 50 kilometrów. Tym większą ekscytację czułem, mając możliwość testowania Salomon Aero Glide 4, czyli asfaltową odsłonę tej marki. Śmiało mogę tutaj stwierdzić, że ten model udowadnia, że Salomon od lat skutecznie buduje most między światem biegów asfaltowych i bieganiem w terenie.
Pierwsze wrażenie i pierwsze kilometry: miękko, ale stabilnie
Nie licząc pierwszych kroków po założeniu, to właśnie otwarcie pudełka i pierwszy efekt wizualny jest zawsze ekscytujący. I trzeba przyznać, że tym razem się niczym nie zawiodłem, bo Aero Glide 4 robią wrażenie od samego początku: wysoka podeszwa, masywna i geometrycznie ciekawa bryła oraz charakterystyczny oryginalny design Salomona od razu sugerują, że mamy do czynienia z butem o maksymalnej amortyzacji, której osobiście jestem fanem.
fot. Blurefy – Krzysztof Kaweczyński
Już od pierwszych kilometrów doskonale czuć, że Aero Glide 4 zostały zaprojektowane z myślą o codziennym bieganiu po asfalcie i przemierzania tzw. miejskiej dżungli. To buty, które nie wymagają rozbiegania i dodatkowych kilometrów na dopasowanie się do stopy. W tym przypadku nie ma okresu adaptacji, czy uczucia sztywności. Po prostu: zakładasz i biegniesz.
Za maksymalną amortyzację, która od razu rzuca się w oczy, odpowiada podeszwa środkowa, która została wykonana z pianki optiFOAM². Łączy ona skutecznie lekkość z bardzo dobrą amortyzacją oraz sprężystością. Pianka nie tylko pochłania wstrząsy, zapewniając tym samym komfort treningu, ale jednocześnie oddaje energię przy wybiciu, co wpływa na dynamikę oraz płynność biegu.
Nie ukrywam, że po raz pierwszy, gdy trzymałem Aero Glide 4, trochę obawiałem się, czy nie będą one zbytnio się zapadać podczas pokonywania kolejnych kilometrów, jednak nic bardziej mylnego. Nie dają one uczucia biegania jak po materacu, tylko zostawiają uczucie biegania po sprężystej powierzchni, która pozwala zachować płynność ruchu i wręcz zachęca do utrzymania stałego rytmu.
Reverse Camber: technologia, którą naprawdę czuć
Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów Aero Glide 4 jest ich niebanalna geometria Reverse Camber, która została zainspirowana narciarskim dziedzictwem Salomona. Co to oznacza w praktyce? A właśnie to, że lekkie zakrzywienie konstrukcji podeszwy, naturalnie wspiera przetaczanie stopy. I choć brzmi to bardzo techniczne, to jest właśnie jeden z tych elementów, o których można nie tylko przeczytać w opisie producenta, ale realnie poczuć podczas treningu.
fot. Blurefy – Krzysztof Kaweczyński
Bez wątpienia but prowadzi stopę płynnie od lądowania do wybicia, dzięki czemu nie trzeba wymuszać kroku, nie ma uczucia blokowania, a jedynie naturalny ruch. Jest to szczególnie widoczne podczas spokojnych i równych biegów, podczas których łapiemy rytm i lekkość, jednocześnie zapominając o tym, że mamy buty na nogach. Można skupić się wyłącznie na samej przyjemności wynikającej z treningu.
Cholewka: stopa czuje się jak u siebie
Cholewka Aero Glide 4 została wykonana z oddychającej siateczki 3D Mesh, która dobrze wentyluje stopę. Co jest bardzo istotne, mając przed sobą perspektywę wiosennych oraz letnich treningów. Istotne jest również dopasowanie, które nie powoduje w żadnym miejscu uczucia ucisku. Obszerny język otacza górną część stopy, nie powodując obtarć oraz dyskomfortu.
Warto tutaj również wspomnieć o budowie Inside-Out, która sprawia, że but dopasowuje się do stopy niczym druga skóra, co wpływa na wspomniany wcześniej komfort biegu i fakt, że podczas treningu można zapomnieć, że ma się założone buty: nic nigdzie nie uwiera oraz nie uciska. Ta innowacyjna konstrukcja w połączeniu z system SensiFIT gwarantuje, że but stabilnie trzyma stopę, ale nie ogranicza jej naturalnego ruchu. Całość dopełnia miękka, materiałowa wyściółka i klasyczny system sznurowania. Jeżeli chodzi o ten ostatni aspekt, to jedyne co bym zmienił, to długość sznurowadeł. Wydaje mi się, że mogłyby być one nieco krótsze, co ułatwiłoby kwestię chowania sznurowadeł po zawiązaniu.
Dodatkowo warto wspomnieć o dodatkowym wzmocnieniu w przedniej części buta, które minimalizuje ryzyko przetarcia się materiału w okolicach palców.
Przyczepność i trwałość gwarantowana
Salomon Aero Glide 4 jest stworzony do miejskich przygód, dlatego też twórcy zadbali o odpowiednią podeszwę zewnętrzną. Szerokie oraz płaskie elementy bieżnika Road Contagrip zapewniają stabilną przyczepność, w różnych warunkach pogodowych, z którymi mamy obecnie do czynienia. Ze względu na panującą porę roku miałem okazję wypróbować je zarówno na suchym, jak i mokrym asfalcie. Bez wątpienia mogę potwierdzić, że nie ma uczucia ślizgania się ani niepewności kroku nawet na ostrzejszych zakrętach.
Zastosowana przez producentów trwała mieszanka gumy gwarantuje nie tylko wspomnianą wyżej dobrą przyczepność, ale także odporność na ścieranie podczas regularnych treningów. Co jest niezwykle istotne, mając na uwadze przeznaczenie tego buta. Biorąc pod uwagę stan zużycia podeszwy zewnętrznej po kilkunastu wykonanych przeze mnie treningach, jestem przekonany, że ten model bez problemu wytrzyma kilkaset kilometrów treningów.
Wizualny aspektAero Glide 4
Wiadomo, że to, czy but wizualnie będzie się komuś podobał, czy też nie, zależy od kwestii gustu. A te jak wiemy, bywają skrajnie różne. Jednak wydaje mi się, że obok tego modelu nie można przejść obojętnie. Sylwetka buta ze względu na zastosowaną geometrię wydaje się dynamiczna, a nawet lekko drapieżna: wysoka podeszwa, wyraźnie zarysowane linie, geometria oraz nowoczesny profil. To ciekawe połącznie biorąc pod uwagę, że dynamicznie wyglądający but, tworzy maksymalnie komfortowe środowisko do spokojnego biegania.
Być może jest to tylko moje odczucie, ale po otworzeniu pudełka, pierwsze moje myśli powędrowały do lat 90. Estetyka, na którą składają się użyte kolory, w połączeniu z delikatnym połyskiem od razu nadają im lekko retro charakter. Tak jakby producenci chcieli połączyć nowoczesność, dodając odrobinę oldschoolowego klimatu.
Dla kogo ten but ma najwięcej sensu?
Salomon Aero Glide 4 to but, o którym po prostu zapominasz w trakcie biegu i wydaje mi się, że jest to jedna z najlepszych rekomendacji, jakie można wystawić sprzętowi treningowemu. Gdy wykonujesz długie i spokojne treningi, to po dziesiątym, czy po piętnastym kilometrze zrozumiesz, co Salomon chciał osiągnąć.
fot. Blurefy – Krzysztof Kaweczyński
Aero Glide 4 najlepiej czuje się tam, gdzie biegacze amatorzy spędzają, a właściwie powinni spędzać większość swojego treningowego czasu, czyli spokojnych biegach. Dlatego ten model sprawdzi się szczególnie podczas:
spokojnych rozbiegań i długich wybiegań;
biegów regeneracyjnych;
budowania kilometrażu;
przygotowań do biegów dłuższych od 10 km do maratonu.
To bardzo dobry wybór zarówno dla osób wracających do biegania, jak i tych, które już trenują regularnie i szukają solidnego, komfortowego modelu treningowego.
Co wyróżnia Aero Glide 4 na tle innych butów treningowych?
Salomon Aero Glide 4 to but, który nie próbuje być najszybszy, lecz zamiast tego pozwala biegać więcej, częściej i wygodniej. Największą siłą tego modelu jest zapewniona równowaga. Amortyzacja jest wysoka, ale nie przesadzona, a but nadal gwarantuje stabilność. Jest komfortowy, ale nie ociężały. Nie próbuje być wszystkim naraz, ale jest po prostu bardzo dobry w tym, do czego został stworzony, czyli spełnia swoją funkcję jako codzienny but treningowy.
fot. Blurefy – Krzysztof Kaweczyński
Podsumowując, Salomon Aero Glide 4 nie jest butem, który zakładasz tylko na zawody. To but, który zakładasz wtedy, gdy wykonujesz najważniejszą pracę, czyli codzienny trening. To właśnie w takich modelach buduje się formę, kilometr po kilometrze.
SpecyfikacjaSalomon Aero Glide 4
Na koniec zostawiłem kilka suchych faktów dotyczących specyfikacji buta, jego parametrów oraz użytych technologii:
Przeznaczenie
But treningowy
Nawierzchnia
Asfalt
Drop
8 mm
Cholewka
siateczka 3D Mesh, budowa Inside-Out, system SensiFIT
Z wykształcenia dziennikarz i humanista, z zamiłowania biegacz amator. Biegacz od 2012 roku, przemierzający kilometry po asfaltach, łąkach i lasach, jednak najlepiej czuje się na górskich trasach. Prosto z biegania najchętniej „zbiega” na Ring wystawowy jako właściciel dwóch utytułowanych psów (jack russell terrier). Zbieranie kolejnych kilometrów na biegowych trasach i psich championatów kolejnych krajów - to jego sposób na życie.