Seth Clevenger przyznał się do stosowania dopingu. Sprawę umorzono
Najlepszy biegacz długodystansowy Dywizji III NCAA – Seth Clevenger jest oskarżony o stosowanie EPO i zakazanych w sporcie peptydów. Jak podaje portal LetsRun, miał on pod koniec 2025 r. pochwalić się tym kolegom i trenerom z uczelnianego klubu Iowa State, a 2 tygodnie temu w sieci pojawił się film, na którym widać jak zamawia EPO i lek na erekcję. Kiedy trener zawiesił go jesienią 2025 r. za doping – zmienił klub, w którym aktualnie osiąga najlepsze wyniki w życiu. Niedawno zaprzeczył wszelkim zarzutom, a ponad 500 sportowców podpisało petycję, by zawiesić go w prawach zawodnika. Zarówno WADA, USADA, NCAA i uczelniane kluby Clevenger w swoich oświadczeniach przyznają, że nie mogą (lub nie chcą) wyciągać konsekwencji.
Przed trwającym sezonem halowym Seth Clevenger przeniósł się z Iowa State z Dywizji I do Rowan University w Dywizji III. Już w barwach nowego klubu 13 lutego przebiegł 5000 metrów w czasie 13:32,09, bijąc rekord DIII o ponad 12 sekund. Jest aktualnym liderem Dywizji w biegu na milę (3:59,41) i 3000 metrów (7:54,87), a niedawno (w piątek 27 lutego) wygrał bieg na milę podczas Mistrzostw Konferencji III w New Jersey. Halowe mistrzostwa NCAA DIII w lekkiej atletyce odbędą się w dniach 13–14 marca.
Clevenger został oskarżony o stosowanie dopingu, to jest EPO (ertropoetyny) oraz peptydu BPC-157, który wspomaga gojenie mięśni, ale może też sprzyjać rozwojowi raka. Kontrowersje w tej sprawie nasiliły się po opublikowaniu nagrania wideo, które pokazuje dowód zamówienia EPO (i leku na erekcję) przez biegacza.

Czterech byłych kolegów Clevengera z Iowa State twierdzi w rozmowie z LetsRun.com, że biegacz osobiście przyznał się im do stosowania dopingu, tj. do używania peptydu BPC-157, substancji zakazanej przez NCAA. To on miał im polecać i przekazywać peptydy. Doprowadziło to do zawieszenia Clevengera w październiku 2025 (po najlepszym starcie w jego życiu w przełajach) przez trenera drużyny – Jeremy’ego Sudbury’ego, którego także miał poinformować o stosowaniu niedozwolonych substancji. Iowa State na tym sprawę zakończył, „zamiatając całą sprawę pod dywan”. Czterej biegacze z Iowa podejrzani o stosowani peptydów, zostali zawieszeni w reprezentowaniu klubu. Clevengera to ominęło.

Jako niezbite dowody biegacze z Iowa prezentują zrzuty ekranu wiadomości tekstowych, w których Clevenger przyznaje się do stosowania dopingu. Ponadto w jego lodówce mieli oni widzieć opakowania z EPO. Dwa tygodnie temu w sieci pojawił się 24-sekundowy film, na którym widać skrzynkę odbiorczą Gmaila z nazwą konta odpowiadającą kontu używanemu przez Clevengera. Na filmie użytkownik klika wiadomość e-mail z potwierdzeniem zamówienia EPO i tadalafilu, złożone 5 grudnia u sprzedawcy znanego jako Legio Store.

Ponieważ sankcje są przyznawane przez uczelnię, a nie przez NCAA lub krajową organizację antydopingową (USADA), każda kara jest ograniczona do czasu spędzonego przez zawodnika w konkretnej jednostce (nie są one przenoszone między uczelniami). Oznacza to, że teoretycznie zawodnik może zażyć niedozwoloną substancję, przyznać się do jej stosowania, zostać zawieszony, przenieść się i nadal od razu startować w barwach nowej uczelni. O ile spełnia kryteria akademickie i nie uzyskał pozytywnego wyniku testu, może kontynuować karierę. Tę lukę w przepisach wykorzystał Clevenger.

NCAA nie podlega kodowi WADA, co uniemożliwia USADA podjęcie jakichkolwiek środków. USADA jest świadoma zarzutów, ale sprawa pozostaje otwarta, bez formalnych sankcji. – Zbadaliśmy ten incydent z października i przeprowadziliśmy kilka rozmów, aby ustalić zakres procederu, ale ostatecznie stwierdziliśmy, że nie mamy jurysdykcji nad tym sportowcem – napisał w e-mailu do LetsRun Dan Burke, dyrektor ds. wywiadu i dochodzeń USADA, w e-mailu do LetsRun.com. – Członkostwo Clevengera w USATF wygasło w 2023 roku, więc nie możemy zbadać sprawy ani nałożyć sankcji na podstawie Kodeksu WADA. W obecnej strukturze podmioty odpowiedzialne za promocję i czerpanie zysków ze sportu akademickiego są również zobowiązane do jego regulacji – to klasyczna sytuacja z lisem pilnującym kurnika – co stwarza wyraźny konflikt interesów, który podważa integralność systemu – dodaje Burke.
Clevenger zaprzecza oskarżeniom. W oświadczeniu jego prawnika Louisa Guzzo czytamy:
„Seth dobrowolnie wziął udział w oficjalnych testach na obecność dopingu zorganizowanych przez Uniwersytet Rowan. W poniedziałek [16 lutego] przeszedł badanie krwi, które dało wynik ujemny na obecność erytropoetyny (EPO) i wykazało prawidłowe markery we wszystkich obszarach”.
20 lutego Louis Guzzo napisał „Seth Clevenger nie przyjmuje i nie przyjmował leków poprawiających jego wyniki w bieganiu. Podczas jego studiów na Uniwersytecie Stanowym Iowa przeprowadzono dochodzenie, w trakcie którego Seth przeszedł testy i został oczyszczony z zarzutów”. Guzzo twierdzi, że film, na którym widać paragon za zakup EPO, był „jednoznacznie fałszywy” i oskarżył twórcę filmu o rozpowszechnianie dezinformacji.
Clevenger dalej może startować, co spotkało się to ze zdecydowanym sprzeciwem środowiska. Emmanuel Leblond – mistrz Dywizji III w biegach przełajowych z 2025 roku reprezentujący Uniwersytet Johnsa Hopkinsa zainicjował petycję, którą podpisało już ponad 500 sportowców z DIII. Chcą oni przeprowadzenia pełnego, publicznego dochodzenia przez NCAA argumentując, że wideo z potwierdzeniem zamówienia jest wystarczającym powodem do przynajmniej tymczasowego zawieszenia zawodnika. Argumentują, że obecna sytuacja podważa zasady uczciwej rywalizacji. Przekonamy się, czy działania te przełożą się na jakikolwiek efekt. Póki co wydaje się, że sprawę umorzono.
Źródła: LetsRun.com