Brak aktywności fizycznej jest związany z podwyższonym ryzykiem powstania chorób naczyniowych, zwłaszcza zakrzepicy żylnej – podają naukowcy. Ich zdaniem właśnie regularne truchtanie pomaga zmniejszyć prawdopodobieństwo powstania zastoju naczyniowego.
Sprawdzono jak ruch wpłynie na osoby z nadwagą
Naukowcy przeprowadzili badania mające na celu analizę skutków treningu biegowego. Celem badawczym było zmierzenie wpływu treningu na parametry objętości i krzepnięcia krwi. Badani na przemian siedzieli i biegali. W eksperymencie wzięło udział 11 mężczyzn i 8 kobiet w wieku ok. 53 lat. Byli to osobnicy z nadwagą i problemem braku aktywności fizycznej. Ich średnie BMI wynosiło aż 31,2.
Naukowcy badali uczestników przed, w czasie i po treningu. Podczas każdej próby biegowej, pobierano płyny ustrojowe. Krew uczestników przekazywana była do laboratoryjnej analizy 2 godziny przed spożyciem znormalizowanego posiłku i 5 godzin po treningu. Badani nieprzerwanie siedzieli i co 20 minut byli poddawani 2 minutowemu wysiłkowi na bieżni.
Jak wpłynął na nich wysiłek?
Naukowcy zanotowali, że zawartość fibrynogenu w osoczu krwi wzrosła podczas nieprzerwanego siedzenia. Lekki trucht nieznacznie zahamował ten wzrost. Nieprzerwane siedzenie zredukowało objętość osocza krwi, ale zwiększyło liczbę hematokrytu, hemoglobiny i czerwonych komórek krwi. Płytki krwi i d-dimery pozostały na tym samym poziomie. Zawartość białych krwinek zwiększyła się w wyniku nieprzerwanego siedzenia. Im dłużej odpoczynek trwał, tym szybciej rosło stężenie leukocytów. Średnia objętość płytek krwi wzrosła wraz z umiarkowanym treningiem. Okazało się jednak, że w przypadku zastosowania bardziej intensywnych biegów liczba trombocytów wcale nie ulegała zmianie.
Czym jest fibrynogen?
Fibrynogen to białko osocza krwi produkowane w wątrobie. Bierze udział w procesie krzepnięcia krwi. Powstaje z niego fibryna, czyli włóknik – końcowy produkt procesu krzepnięcia krwi. Jedną z funkcji składników osocza jest – w przypadku uszkodzenia naczynia – zatrzymywanie krwi w łożysku krwionośnym i hamowanie jej wypływu, czyli hemostaza. Proces ten zaczyna się od utworzenia przez płytki krwi czopu oraz skurczu naczyń krwionośnych. Następnym etapem jest wytworzenie z fibrynogenu skrzepu krwi.
Niedobór fibrynogenu predysponuje do wystąpienia krwawień. Niski poziom fibrynogenu występuje w wyniku niedożywienia. Może być także spowodowany ciężkimi zabiegami operacyjnymi, w zespole rozsianego krzepnięcia wewnątrznaczyniowego, w sytuacjach nadmiernego zużycia fibrynogenu.
Podwyższony poziom fibrynogenu zwiększa ryzyko zakrzepów i może być jednym z czynników, zwiększających ryzyko chorób sercowo-naczyniowych. Wartości podwyższone są obserwowane podczas ciąży (objaw prawidłowy), gdy występują infekcje, stany zapalne, podczas miesiączki, w kolagenozach, w zespole nerczycowym, w nowotworach, w zawale mięśnia sercowego i w udarach.
Co to jest hematokryt?
Hematokryt to wskaźnik gęstości krwi. Określa on stosunek objętości krwinek czerwonych do objętości pełnej krwi. Poziom ten poniżej normy może świadczyć o niedokrwistości lub o przewodnieniu. Zmniejszone stężenie hematokrytu występuje w krwotokach, chorobach przebiegających z wyniszczeniem organizmu (nowotwory). Następuje również po krwawieniach, co spowodowane jest tym, że składniki morfotyczne są wolniej odtwarzane. Podwyższony hematokryt najczęściej świadczy o odwodnieniu lub o nadprodukcji erytrocytów (nadkrwistość).
Konkluzje
Okazało się, że po aplikacji treningowej wzrosła zawartość fibrynogenu i zwiększyła się objętości osocza krwi, z towarzyszącymi wzrostami stężenia hemoglobiny i hematokrytu. Aktywność fizyczna poprawiła funkcjonowanie układu krwionośnego, a tym samym całościową pracę organizmu. Naukowcy wciąż jednak prowadzą badania nad czynnikami, które zmniejszają ryzyko powstania zakrzepów krwi. Tego typu eksperymenty mogą pomóc w zmniejszeniu poziomu śmiertelności wśród ludzi, ze względu na choroby naczyniowe.