31 lipca 2013 Redakcja Bieganie.pl Zdrowie

Zasłabnięcia podczas biegu – gdzie leży prawda?


Co jakiś czas dochodzą do nas przykre informacje o groźnych, a nawet śmiertelnych przypadkach zasłabnięć podczas różnego rodzaju imprez sportowych, zwłaszcza długodystansowych, a szczególnie maratonów („zasłabnięciem” będę w dalszej części nazywał ogólnie niemożliwość dalszego kontynuowania wysiłku na założonej intensywności, wchodzą w to również inne zjawiska jak np.: „ściana”- przyp. autora). Szacuje się, że najtragiczniejsze przypadki wywołane wysiłkiem fizycznym występują raz na 50,000 uczestników biegów maratońskich.

 

1.jpg 

 

Liczba mniej groźnych zasłabnięć jest trudna do oszacowania, ponieważ nie wszystkie wymagają hospitalizacji, a jedynie doraźnej pomocy lekarskiej, udzielanej na trasie lub na mecie i przez to nie są odnotowywane. 

Z czego wynikają zasłabnięcia?

Kliniczne przyczyny zasłabnięć związane są głównie z zaburzeniami sercowymi, dotyczącymi samego mięśnia sercowego, jak i układu naczyń wieńcowych, odżywiających serce. Naukowcy sugerują także, iż długotrwały wysiłek fizyczny może podnosić ryzyko wystąpienia arytmii serca, choć nie ustalono, czy jest on jej główną przyczyną, czy może tylko nasila objawy istniejącej już wcześniej choroby. Inne, poza sercowe i indukowane wysiłkiem fizycznym przyczyny zasłabnięć to np.: obniżone stężenie sodu (hiponatremia), obniżone stężenie glukozy (hipoglikemia), odwodnienie, udar cieplny, wychłodzenie (hipotermia), zaburzenia pracy układu nerwowego, nadmierne uszkodzenie mięśni, astma.

Oczywiście, nie wszystkie zasłabnięcia mają przyczyny kliniczne i co za tym idzie poważne konsekwencje. Występują też przyczyny „łagodne”, niespecyficzne i trudne do jednoznacznego wskazania, sprawiające jednak, że potrzebna jest pomoc albo jeszcze podczas zawodów lub zaraz po zakończeniu wysiłku. Najczęściej wymienianymi przyczynami  takich zasłabnięć są odwodnienie i nadmiernie podwyższona temperatura ciała (hipertermia), a ostatnio dodatkowo wymienia się obniżone ciśnienie krwi wywołane zmianami postawy ciała, niższym od wymaganego tętnem, zbyt małą objętością krwi żylnej dopływającej do serca, niewystarczającą do potrzymania odpowiedniego ciśnienia krwi, maksymalną stymulację sympatycznego układu nerwowego czy zmniejszeniem dopływu kwi do mózgu.

Organizm umie się bronić

Przyroda nie zostawiła nas jednak na pastwę losu. Mózg posiada pewne mechanizmy regulacyjne, pomagające sportowcom kontrolować aktualne możliwości wydolnościowe podczas startu, aby nie dopuścić do drastycznego zaburzenia w funkcjonowaniu organizmu. Te mechanizmy nazwano zapobiegawczą strategią doboru tempa (ang. pre-emptive pacing strategy), która zależy od czasu trwania wysiłku czy dystansu, a wpływ na nią mają takie czynniki jak warunki atmosferyczne, ogólna kondycja organizmu, poziom dostępnych substratów energetycznych, doświadczenie czy obecność przeciwników i znajomość ich możliwości fizycznych. Jeżeli ta strategia zostanie prawidłowo dobrana, to nie powinno być problemów z ukończeniem wysiłku na danym poziomie intensywności. Natomiast, gdy zawodnik odczuwa niepokojące zaburzenie wewnętrznej homeostazy (równowagi) organizmu, wtedy powinien dokonać odpowiedniej zmiany tempa wysiłku.

Nadmierne zmęczenie może upośledzić wewnętrzne mechanizmy regulacyjne i motoryczne, a przez to zaburzyć koordynację ruchową. Ruchy stają się coraz bardziej niezborne, a zawodnik nie może utrzymać wyprostowanej sylwetki, tracąc w pierwszej kolejności koordynację, a następnie możliwość generowania wystarczającej do biegu mocy. Kontynuowanie wysiłku w momencie wystąpienia takich objawów jak niemożność stabilnego utrzymania głowy, zaburzenia świadomości, kołatanie serca, chwiejny krok czy trudności w oddychaniu, wskazujących na możliwość zasłabnięcia, możliwe jest praktycznie jedynie dzięki dużej motywacji i silnej woli zawodnika. Jest to jednym z przykładów na to, że podczas wysiłku nie tylko mięśnie są ważne, ale także głowa. Sto lat temu, niejaki Z. Freud powiedział, że „ mięśnie są kanałem, przez który ego narzuca swoją wolę światu”.

anatomia_upadku_ryc1.jpg

Rycina 1. Dynamiczne pozycje upadkowe Fostera: A- Wczesny Foster, B- Pół Foster, C- upadek na ziemię, jako następstwo pozycji Pół Foster, D- Pełny Foster.

Antomia upadku

Naukowcy obserwowali zasłabnięcia zawodników, zarejestrowane przy pomocy kamer na zawodach. Zauważyli oni, że zmiany postawy ciała zachodzą dynamicznie i w pewnej stałej kolejności zdarzeń. Zostały one opisane jako cztery „dynamiczne pozycje upadkowe Fostera” (Foster dynamic collapse pisitions) (ryc. 1). Pozycja Wczesny Foster charakteryzuje się nierównomiernym krokiem i zaburzonym ruchem ciała, pochyloną sylwetką z opuszczoną głową. Pozycja Pół Foster charakteryzuje się dalszym pochyleniem sylwetki tak, że głowa i tułów znajdują się w pozycji horyzontalnej. W tej pozycji niektórzy zawodnicy nadal zdolni są do kontynuowania biegu i ukończenia zawodów. Część zawodników w dalszej konsekwencji upada jednak na ziemię i po pewnym czasie leżenia przechodzą do ostatniej pozycji, czyli Pełnego Fostera. W tej pozycji docierają do mety na kolanach i rękach, z głową opuszczoną poniżej linii bioder. Taką kolejność zdarzeń można obejrzeć na wielu filmach zamieszczonych w Internecie (np. finisz kobiet podczas zawodów Ironman na Hawajach w 1997r.).

Te pozycje upadkowe wskazują na trzy dynamiczne i mogące przebiegać równocześnie zagadnienia. Pierwsze to oczywiście zaburzenie (czasem całkowite) procesów fizjologicznych lub funkcjonowania niektórych organów ciała, a co za tym idzie i porażka przyjętej strategii doboru tempa. Po drugie, pozycje upadkowe Fostera wskazują na silną motywację psychologiczną do ukończenia biegu, która może potencjalnie być szkodliwa dla zawodnika. Po trzecie, pozycje te wydają się być jednym z ostatnich mechanizmów kompensacyjnych, zabezpieczających dopływ krwi do mózgu w momencie występowania silnego zmęczenia i przy jednoczesnej dużej motywacji do ukończenia biegu.

Autorzy pracy, opisującej te zagadnienie sugerują, że pojawienie się pozycji Fostera, zamiast zwiększać doping i zachęcanie zawodnika, powinno skutkować jego zatrzymaniem w celu udzielenia mu pomocy medycznej. Jednocześnie podkreślają, że nie do końca poznane są przyczyny, dlaczego osoby startujące w zawodach, pomimo skrajnego wycieńczenia mają tak silną motywację, aby je ukończyć. Chyba nie pozostaje nic innego, jak zaprosić autorów na start…

Źródło: Sports Medicine 2013
Redakcja Bieganie.pl