10 lipca 2021 Kuba Pawlak Zdrowie

Na wojnie z pyłkami


Na zapylonym rejonie nie jest kolorowo. Lato w pełni, więc alergicy w całym kraju łączą się w bólu. Oczy pieką, w gardle swędzi, z nosa leci bynajmniej nie jurajska woda i tak jeszcze przez dobre kilka tygodni. A biegać trzeba. Gdzie szukać schronienia przed zagładą? Jak poskromić niszczycielską siłę traw i bylic? Na czym polega odczulanie

Pyłek twój wróg. Ale jaki?

Zanim wyciągniemy zza pazuchy bazukę i wymierzymy w stronę nieprzyjaciela, dobrze wiedzieć, co dokładnie nam zagraża. Pylą trawy, bylice, topole, leszczyny, pokrzywy i wiele innych, a każde z nich o nieco innej porze roku. Objawy ich destrukcyjnego działania są jednak podobne – nieżyt nosa, łzawienie oczu, drapanie w gardle, wypryski na skórze.

Znając kalendarz pyleń można zdiagnozować swoje uczulenie na tak zwane „oko”. Jeśli najostrzejsze reakcje alergiczne towarzyszą nam w czerwcu, wielce prawdopodobne, że przyczyną zamieszania są trawy. Jeśli dyskomfort przeciąga się aż do sierpnia, być może winy trzeba upatrywać w pokrzywie. Warto pamiętać, że w Polsce pylenie zaczyna się na zachodzie kraju, i dopiero po 1-2 tygodniach „wędruje” na wschód.

Dużo dokładniejsza, niż własne obserwacja będzie wizyta w poradni alergologicznej. Szybki i bezbolesny test pozwoli zlokalizować źródło problemu. Gdy ustalimy co nas uczula, będziemy mogli lepiej przygotować się do treningu.alergia3

Nocą w deszczu po śródmieściu

Najniższe stężenie pyłków w powietrzu obserwujemy w godzinach porannych i wieczornych. Zjawiskiem uwielbianym przez alergików jest też deszcz. Rześkie, wolne od alergenów powietrze zaraz po srogiej ulewie, to warunki za które niejeden uczulony dałby sobie mały palec u lewej ręki uciąć.

Najmocniej pyli w okolicach łąk, pól i lasów. Dlatego na czas ostrego ataku alergenów warto omijać te malownicze rejony, na rzecz betonowej wielkomiejskiej dżungli. Wrogiem biegającego alergika jest też wiatr. Porywiste podmuchy rozsiewają pyłki, jak miotacz ognia.

W idealnym wariancie, należałoby więc biegać wyłącznie nocą, w deszczu, po śródmieściu. Alternatywą są klimatyzowane kluby fitness, szczelnie zamknięte przed podstępnymi pyłkami.

Higieniczny, antyalergiczny

Jeśli już jednak wyszliśmy na trening w słoneczne, wietrzne popołudnie, pokonując polną drogą dziesiątki kilometrów, nadal możemy odratować się z uczuleniowych konsekwencji. Najważniejszym punktem do odhaczenia na liście antyalergicznego ABC jest natychmiastowy prysznic po powrocie do domu. Im szybciej zmyjemy z ciała pyłki i zutylizujemy odzież, tym lepiej. Poza tym, warto unikać suszenia ubrań na zewnątrz. Wystawiona na balkon suszarka zadziała jak lep na pyłki, które następnie założymy na siebie wraz z wypraną koszulką.

Prawdziwym must have w szafce każdego alergika są tabletki antyhistaminowe. Leki najnowszej generacji zostały pozbawione negatywnych skutków ubocznych takich jak senność, czy utrata koncentracji. Najlepiej skorzystać z tabletek udostępnianych na receptę.  Sprzedawane są w większych opakowaniach, niż leki bez recepty, w których zazwyczaj w jednej paczce znajdziemy od 7 do 10 sztuk.alergia4

Odczulanie – plusy i minusy

Alergie na pyłki występują cyklicznie. Po okresie intensywnych i uciążliwych reakcji organizmu, przychodzi jesień i zima, a wraz z nimi problem znika. Od maja karuzela rozpędza się na nowo. Można ten młyn zatrzymać, korzystając z odczulania. Nie jest to jednak proces łatwy i krótki.

Odczulanie trwa kilka lat (nawet 3-5, choć pierwsze efekty można odczuć już po pierwszym sezonie). Może przyjmować formę klasycznej szczepionki albo wygodniejszych dla pacjenta – kropel i tabletek. Pierwsza metoda jest refundowana, druga nie. W obu formach chodzi o podawanie alergenu w zwiększających się dawkach, aż do całkowitego zaakceptowania przez organizm. Nie każdy zostanie zakwalifikowany do odczulania. Przeciwskazaniem jest chociażby astma ze złą spirometrią, cukrzyca, czy generalnie niewydolność sercowo-naczyniowa.

Plusem takiej terapii będzie rzecz jasna zakończenie corocznej gehenny podczas intensywnego pylenia. Dla osób aktywnych, które w sezonie wiosenno-letnim lubią spędzać czas na świeżym powietrzu, odczulanie może okazać się strzałem w dziesiątkę. Innej metody skutecznej walki z alergią jak na razie nie stworzono. Jedyne co można zrobić poza odczulaniem to minimalizować skutki.

Teoretycznie można też na okres wakacji zamknąć się w domu i ozdobić okna żółtą tabliczką z hasłem: pyłkom wstęp surowo wzbroniony. Jednak w dobie lockdownów każdy chce aktywnie wykorzystać miesiące bez obostrzeń, bo nauczeni doświadczeniem wiemy, że od jesieni siedzenie na chacie, znowu może stać się naszym patriotycznym obowiązkiem.

Kuba Pawlak

Naczelny szafiarz Bieganie.pl. Często ryzykuje karierę redaktora dla dodatkowych 15 minut drzemki. Mając na szali sportową formę i czipsy, zawsze wybiera paprykowe. Biega dla pięknych i wygodnych butów. Naczelny szafiarz na Instagramie