18 marca 2009 Redakcja Bieganie.pl Sprzęt

Test buta Saucony Guide TR


1166_int.jpg

Saucony Grid Guide kupiłem z ciekawości. Nie od razu wyglądały tak jak powyżej, trochę się musiałem naszukać, żeby trafić w takie błoto, ale czego się nie robi dla dobra testów. Nigdy nie biegałem w
Saucony, a ponieważ lubię eksperymentować zaryzykowałem (niezbyt wiele bo but
nie jest bardzo drogi – 360 zł).

Przez ostatnie tygodnie, zanim spróbowałem Guide, świadomie biegałem w
nieodpowiednich dla siebie, ale rewelacyjnych Pume Complete Trail 100 – czyli
trailowych, treningowo- startowych butach dla biegacza neutralnego. Tymczasem
moja prawa stopa pronuje, im bardziej jestem zmęczony tym bardziej „atakuję” ziemię
piętą i stopień pronacji zwiększa się. Po kilku tygodniach biegania w PUMAch
odczuwałem lekki ból śródstopia, całkiem naturalny wg mnie, skoro moja stopa
spodziewała się w tym miejscu jakiegoś wsparcia, a musiała się naprężać.
Postanowiłem kupić jakiś terenowy wspierający but. Myślałem o Asics Moriko lub
Trail Sensor, Salomon XA Pro 3D Ultra, Adidas Supernova Riot i PUMA Betasso
miałem już przetestowane. Kalenji jakoś ciągle nie chcę ryzykować, mimo że
kolega z redakcji jest modelem Kapteren (właśnie trailowym) zachwycony. Do NB
mam awersję po próbach sprzed kilku lat, trailowy Nike Structure Triax trudno
jest dostać. No i pomyślałem o Saucony. Nie bez znaczenia był fakt, że znam
Michała Bartoszaka, dystrybutora Saucony i wiedziałem, że jeśli do niego
zadzwonię, but dostarczy mi szybko i sprawnie. Tak też się stało.

1166_1.jpg

Pierwszy kontakt – tak zwany organoleptyczny. Nie jestem w
stanie przekonać się do estetyki produkowanych dziś wielu butów. Saucony,
Mizuno i Asics (najbardziej chyba Asics) to według mnie przykłady tej okropnej
biegowej stylistyki, która została kiedyś wymyślona i nadal pokutuje. Te buty
są skrzyżowaniem jakichś cepeliowskich kierpców z butami dla kosmonautów. Jak
można nie widzieć brzydoty takich projektów? Ja wiem, że estetyka jest sprawą gustu,
ale nie do końca. Gdzieś po drodze plasuję Adidasa i Nike, wizualnie nawet
ostatnio ciekawie prezentuje się NB, u Salomona to jakoś nie razi, bo ich buty
wychodzą ze stylistyki butów górskich. Po drugiej stronie barykady
stylistycznej jest jedna firma, która ma jakiś inny pomysł – czyli PUMA.

No dobra, estetyka estetyką, a trzeba powiedzieć kilka słów o
bucie.

Saucony Grid Guide wyposażony jest w pewna liczbę „systemów”
– amortyzacyjny, stabilizujący, ale nie będę o tym pisał, bo po pierwsze, nie
lubię takiej marketingowej papki, jaką są dla mnie tego typu teksty, a po drugie
w GRID Guide jest w tym stosunkowo oszczędnie (w porównaniu choćby do Asics Kayano czy Adistar Salvation). Najważniejsze
są konkrety.

1166_2.jpg

Z charakterystyki wiadomo, że jest to but dla pronatorów,
czyli ograniczający zbyt mocne zgięcia się kostki i pięty do środka. Patrząc na
but z boku od razu widać ciemniejszy fragment twardszej pianki, który
usytuowany jest na dość dużej długości.

Kolejna cecha, na której szczególnie mi zależało, to pewien
stopień wodoodporności. Mieszkam teraz w okolicach, gdzie najfajniejsze tereny
biegowe to łąki z często wysoką i mokrą trawą, błota, w każdym razie tereny
podmokłe. Mam jeden szybki test na wstępne sprawdzenie czy but daje szanse być
wodoodpornym – wsadzam dłoń do środka i próbuję, przytykając usta do materiału,
dmuchnąć na nią przez powierzchnię. Jeśli powietrze przechodzi bez większych
kłopotów – but nie jest wodoodporny, jeśli jest wyraźna blokada – ma szansę być
wodoodporny. Wkładając dłoń do Guide – poza blokadą powietrza, (co nie znaczy,
że but nie oddycha) od razu odczujemy jeszcze jedno – przyjemne, lekkie
ocieplenie.

Więcej spraw mnie nie interesowało, postanowiłem wyruszyć w
teren.

Biegałem w nim podczas kilku treningów właśnie na tych moich
podmokłych łąkach, po błotnistym lesie i czasem kawałek po ulicy. Moja ocena?

1166_3.jpg


Responsywność

W przeciwieństwie np. do PUMA Betasso Saucony okazał się stosunkowo zwinny i
responsywny (czyli dobrze reaguje na zamiary właściciela, do PUMA Betasso mój
początkowy stosunek w zakresie responsywności się trochę zmienił). Buty są lekkie i nie mogę narzekać, żebym w
jakikolwiek sposób czuł z ich strony jakieś ograniczenie. Oczywiście to nie to samo,
co np. Puma Complete Trail 100, ale Guide TR to jest but o innej charakterystyce
i przeznaczeniu – celowo usztywniony dla pronatorów.


Stabilność i trakcja

Zastanawiałem się chwilę nad trzymaniem pięty. Ktoś kiedyś
napisał, że według niego ten but nie trzyma się dobrze podłoża. Według mnie trzeba tutaj
rozgraniczyć dwie sprawy – stabilność buta na podłożu suchym i trzymanie się bieżnika
na przykład na błocie.

Na pytanie o to, czy but dobrze dopasowuje się do podłoża
(np. na zbiegach) i czy jest bardziej lub mniej stabilny od butów wyposażonych np.
w system Formotion (bo chyba butom Adidasa ktoś przeciwstawił ten model
Saucony) odpowiem, że nie wiem. Dla mnie but trzyma piętę dobrze i nie czułem
żadnego dyskomfortu (chyba, że ktoś ma niestabilny staw skokowy, ja do takich
nie należę, ale pewnie wszystkie buty są w takiej sytuacji za mało stabilne) i
nie mam zastrzeżeń.

Natomiast mam zastrzeżenia dotyczące bieżnika. Producent
chciał wg mnie zrobić but bardzo uniwersalny, dobry także na szosę i
wyprofilowanie bieżnika jest po prostu małe. To się czuje, zwłaszcza na błocie,
gdzie na pewno inne trailówki trzymają się lepiej. Za to na szosie sprawdzi się
pewnie nieźle, ale nie miałem okazji tego sprawdzić.

1166_4.jpg


Odporność na wilgoć i
izolacja termiczna

Ten opis pokazuje się w marcu, czyli w okresie, w którym
pewnie wielkich mrozów nie należy się spodziewać. Ale mokro na pewno może
jeszcze być.

Ładnych parę razy wdepnąłem w tych butach w głębokie błoto, co widać na zdjęciu na samej górze. Dużo biegałem po wysokiej, mokrej trawie. Raz miałem wrażenie, że coś mi przemiękło,
ale może był to efekt wdepnięcia w zlodowaciałą kałużę, czyli efekt niskiej temperatury,
bo nie byłem w stanie potem tego powtórzyć w normalnych kałużach. Noga sucha.
Jeden z kolegów napisał, że to, że noga może być sucha, to można sobie między
bajki włożyć, bo zawsze się spoci i będzie mokra. Moja noga aż tak się nie poci,
a jeśli but mimo wodoodpornej membrany oddycha, to wszystko jest w jak
najsuchszym porządku. Powtarzam: u mnie. Wierzę, że niektórzy pocą się
bardziej. Druga sprawa to kwestia ochrony przed niską temperaturą. Oczywiście
można cały rok biegać w tym samych letnich butach, tragedii nie będzie. Ale jeśli
ktoś założy lekkie letnie buty przy -10 stopniach i wietrznej pogodzie, a potem przesiądzie
się do lekko ocieplonych i chroniących przed wiatrem butów, choćby takich jak
Guide TR, to zrozumie, na czym polega różnica. To jest po prostu bardzo przyjemne uczucie. Po ukończonym biegu nie musisz od razu zasuwać
do ciepłego pomieszczenia i jeśli masz tylko ciepłą kurtkę, to stoisz śmiało na
mrozie i rozmawiasz ze znajomymi.

Reasumując:

Dobry, stabilizujący but o wysokich walorach ochrony przed wilgocią i termicznej, ze stosunkowo słabym trzymaniem na śliskiej nawierzchni.

1166_sum.jpg

Redakcja Bieganie.pl