NB 1080v12
 
7 stycznia 2011 Redakcja Bieganie.pl Sport

Zima mu nie straszna – Adam Kszczot


Adam Kszczot – tego nazwiska musieli się w zeszłym sezonie dobrze nauczyć wszyscy komentatorzy lekkiej atletyki. Choć stoi trochę w cieniu Marcina Lewandowskiego, ten uzdolniony 21 – latek, w cywilu student  Politechniki Łódzkiej może się pochwalić wielkimi sukcesami. W najważniejszych imprezach w sezonie 2010, w Halowych Mistrzostwach Świata w Dausze i Mistrzostwach Europy w Barcelonie, zdobył  dwa brązowe medale na 800 m.

kszczot.jpg
Adam Kszczot podczas MP w Bielsku-Białej

Podopieczny Stanisława Jaszczaka w najważniejszych krajowych imprezach: Mistrzostwach Polski i Młodzieżowych MP zdobył w sumie trzy złota na 800 m i 1500 m. Jest także posiadaczem tytułu mistrza Europy U23, który wywalczył  w Kownie w 2009 roku. Jak by tego było mało, Adam ma już za sobą reprezentowanie naszego kraju na Mistrzostwach Świata w Berlinie i 4. miejsce na HME w Turynie, gdzie niewiele zabrakło mu do medalu.  Miał także przyjemność startować w Berlinie z Davidem Rudishą, który podczas tego biegu pobił 13-letni rekord świata na 800 m – 1:41.09. Adam na tym mityngu zrobił świetna życiówkę: 1:45.07. W Polsce przegrywa jedynie z Marcinem Lewandowskim – mistrzem Europy. Dzięki sukcesom obu 800-metrowców Polska przesunęła się w światowym rankingu na tym dystansie na świetną, trzecią pozycję. Lepsi od nas są jedynie Kenijczycy i Amerykanie.

Jutro kibice dowiedzą się, czy Adam trafi do najlepszej dziesiątki sportowców w prestiżowym Plebiscycie Przeglądu Sportowego. Dlaczego Adam dopiero w styczniu wyjeżdża na klimatyczne zgrupowanie do RPA i czy będzie startować w sezonie halowym – na te pytania odpowiedział specjalnie dla czytelników BIEGANIE.PL.


Jakie to uczucie być nominowanym do dziesiątki najlepszych sportowców roku 2010? Jakie miejsce w tym prestiżowym konkursie, by Cię zadowoliło?

Jest to nie lada wyróżnienie, cieszę się że moje osiągnięcia zostały dostrzeżone i postawione na równi z tak wspaniałymi konkurentami. A znalezienie się w tym plebiscycie jest wystarczającym wyróżnieniem.

Sezon 2010 był dla Ciebie obfity w sukcesy. Czy z racji tego miałeś dłuższe roztrenowanie?

Nie, nie było dłuższe. Miałem taką samą przerwę na odpoczynek jak przed rokiem, czyli na przełomie września i października.


Co zmieniło się najbardziej w Twoim życiu po zdobyciu dwóch medali najważniejszych imprez w sezonie?

Trafiłem do Orlen Teamu, dzięki czemu mam zapewnione świetne warunki treningowe i pewien spokój. Dzięki dobrym wynikom mogę mieć też nadzieję na startowanie w prestiżowych mityngach Diamentowej Ligi.

poczt__wka_ORLEN.jpg

Czy zamierzasz startować w sezonie halowym? Zbliżają się Halowe Mistrzostwa Europy w Paryżu…
 
Przygotowujemy się do hali, a co z tych przygotowań wyjdzie, to się okaże. Zamierzam startować w MP, a przedtem na mityngach w Polsce i zagranicą.

A powiedz, nie masz biegowej depresji przez trudne, zimowe warunki biegowe?

Czy ja wiem… Co roku mamy zimę i co roku muszę trenować w śniegu, więc jestem na nią uodporniony. Zima może zaskoczyć drogowców, ale nie biegaczy 🙂


Nie zdecydowałeś się na wyjazd do ciepłych krajów w zimowym okresie. Dlaczego? Niektórzy biegacze wyjechali do ciepłej Portugalii, a Marcin Lewandowski do Kenii. Wydawałoby się, że też zdecydujesz się na zagraniczny obóz.

Mogłoby się tak wydawać, ale nie chcieliśmy wyjeżdżać zagranicę, bo uznaliśmy z trenerem, że nie ma takiej potrzeby. Trenowaliśmy w Szklarskiej Porębie i na hali w Jabloncu, co czynimy od kilku lat. Jeśli będziemy chcieć czegoś nowego, to na pewno będziemy szukać. Mam też dobre warunki do trenowania w Łodzi – 200 metrową halę z trzema torami.

Czy czasem potrzebujesz biegowej odskoczni? Co zazwyczaj robisz, gdy nie biegasz?

Oczywiście czasem odskocznia jest potrzebna, oczywiście nie może to być szalony wyjazd w siną dal. Trzeba bardzo skrupulatnie zaplanować czas np. na wakacje, a co do codzienności odskocznią będą spotkania ze znajomymi i rodziną, kino z dziewczyną 😉

barca_lewykszczot_razem_540.jpg
Adam i Marcin – razem podbili Barcelonę

A czy myślałeś kiedyś o tym co byś robił w życiu, gdybyś nie uprawiał sportu?

Gdym nie trenował na pewno zająłbym się intensywną nauką i ,tak jak moi koledzy i koleżanki z roku, zaczynał pracę.

Jednym z Twoich biegowych celów na sezon 2011 będzie z pewnością obrona tytułu młodzieżowego mistrza Europy z Kowna?

Tak, jest to jeden z celów, które sobie wyznaczyliśmy. Są trzy ważne imprezy w 2011 roku: ME halowe w Paryżu, MME w Ostrawie oraz MŚ w Dageu. Mamy nadzieję, że uda mi się wystartować we wszystkich i to z dobrym skutkiem. Będzie to wielka sztuka.

 

Redakcja Bieganie.pl