30 maja 2013 Redakcja Bieganie.pl Sport

Weteran Haile Gebrselassie walczy o kolejne rekordy


O tym, że wraz z wiekiem coraz trudniej przychodzi biegaczom realizacja treningu szybkościowego nie trzeba specjalnie nikogo przekonywać. Wie o tym również Haile Gebrslassie, który w rozmowie z brytyjskimi dziennikarzami stwierdził, że porzucił tę formę treningu ze względu na zmęczenie jakie wywołuje on następnego dnia. Nie przeszkadza mu to jednak w poprawianiu kolejnych rekordów świata w kategorii weteranów.

haile gebrselassie

Haile od bardzo wielu lat znajduje się w absolutnej czołówce biegaczy długodystansowych na świecie. Przez wiele sezonów był bezsprzecznie najlepszy i to nie tylko na długich dystansach, ale także w biegach średnich (w 1999 roku zdobył złoty medal Halowych Mistrzostw Świata w biegu na 1500 m). Obecnie coraz częściej musi jednak ustępować najwyższe miejsca na podiach młodszym i szybszym rywalom. Tak było tydzień temu w Manchesterze, kiedy to minął metę na trzecim miejscu kilka sekund za 26-letnim Mosesem Kipsiro i 31-letnim Wilsonem Kipsangiem. 

W rozmowie z dziennikarzami Etiopczyk zwrócił uwagę na powody swojej porażki. Wspominał, że nie wykonuje już treningu szybkościowego, który bezpośrednio przekładał się na jego możliwości szybkiej reakcji na zmianę tempa na trasie. Przyczyną rezygnacji z tej formy treningu była reakcja organizmu, który dzień po takiej sesji treningowej czuł się bardzo zmęczony. 

40-latek tak czy inaczej doskonale radzi sobie w konfrontacji z wieloma innymi zawodnikami. Trening szybkościowy nie wpływa niekorzystnie na jego ogólną formę, która pozwala mu na poprawianie kolejnych rekordów. Etiopczyk w swojej wyczynowej karierze ustanowił aż 27 rekordów świata w kategorii seniorów. Obecnie ma szansę powiększyć tę liczbę o kolejne rekordy w kategorii weteranów. Na swoim koncie ma już rekord w półmaratonie (61:14), w biegu na 10 mil (47:00) oraz najnowszy rekord na 10 km ustanowiony w Manchesterze (28:00) – wszystkie w kategorii M40. Cieszy się tymi wynikami, choć nie rezygnuje również z walki o kolejne udany występu w maratonie. Jego kolejnym biegiem na dystansie 42,195 km będzie prawdopodobnie jesienny bieg w Berlinie, Chicago lub Fukuoce.

Problem ze stadionem w Hengelo

Pamięć o wspaniałej karierze Haile Gebrselassie pozostanie w nas przez wiele lat podobnie jak osiągnięcia Bikily Abebe, Emila Zatopka czy też w Polsce – Janusza Kusocińskiego i Bronisława Malinowskiego. Niestety mało brakowało by tego czasu nie przetrwał stadion w Hengelo, na którym 1 czerwca 1998 roku Haile bił rekord świata w biegu na 10000 m (26:22.75). Niedawno okazało się, że obiekt miał zostać zburzony.

stadion hengelo

Stadion w Hengelo od wielu lat jest gospodarzem największego mityngu lekkoatletycznego w Holandii – FBK Games, który zawsze gromadzi na starcie ścisłą czołówkę biegaczy. To tu wielokrotnie swoją formę sprawdzał nie tylko Gebrselassie, ale także Carl Lewis, Sebastian Coe, Marion Jones, Ellen van Langen i oczywiście Kenenisa Bekele, który na tym stadionie ustanowił wciąż aktualny rekord świata na 5000 m – 12:37.35. Niewiele brakowało, a tradycja startów największych gwiazd w Hengelo zostałaby przerwana. Jeszcze w tym tygodniu obiektowi groziła wizja wyburzenia, gdyż na jego miejscu miał powstać stadion piłkarski należący do klubu FC Twente. Na szczęście klub wstrzymał swoje plany i na razie obiekt nie zostanie rozebrany. Czy jednak lekkoatletyka wygra walkę z piłką nożną w dłuższym okresie czasu?

Źródło: Athletics Weekly, www.throwholics.com, www.fbk-games.nl.

Redakcja Bieganie.pl