21 lutego 2015 Redakcja Bieganie.pl Sport

W Toruniu rozdano pierwsze medale Halowych Mistrzostw Polski


W Toruniu trwają 59. Halowe Mistrzostwa Polski w lekkiej atletyce. W pierwszym dniu zawodów najwięcej emocji dostarczyli nam biegacze startujący w biegach na 1500 m oraz – co staje się już tradycją – Ewa Swoboda, która kolejny raz poprawiła halowy rekord Polski juniorek na 60 m.

HMP 1 12

W tym sezonie aż pięciu zawodników startujących na dystansie 1500 m uzyskało wyniki lepsze od minimum PZLA na Halowe Mistrzostwa Europy w Pradze. Byli to Marcin Lewandowski, Mateusz Demczyszak, Artur Ostrowski, Krzysztof Żebrowski i Szymon Krawczyk. W tej sytuacji, wiedząc, że w Pradze w jednej konkurencji może wystartować jedynie trzech zawodników z jednego kraju, decydujące o tym kto zostanie powołany do reprezentacji miały być mistrzostwa Polski. W istocie tak było, okazało się jednak, że zawodnicy, którzy walczyli o prawo startu w Czechach nie zdobyli medali.

Wobec wycofania się z rywalizacji na 1500 m Marcina Lewandowskiego w walce o trzy miejsca dające prawo startu w Pradze liczyli się: Demczyszak, Ostrowski, Żebrowski i Krawczyk. Wszyscy wystartowali w pierwszej, silniejszej serii i bardzo zacięcie walczyli o to by zająć miejsce w pierwszej trójce. Ostatecznie najszybsi okazali się Ostrowski (3:51.93), Krawczyk (3:51.97) i Demczyszak (3:51.99) i to oni prawdopodobnie znajdą się w składzie reprezentacji na HME.

Niespodziewanie słabe wyniki uzyskane przez ww. zawodników nie wystarczyły im jednak do tego by mogli oni stanąć na podium mistrzostw Polski. Sensacyjnymi medalistami w Toruniu zostali trzej najszybsi zawodnicy z drugiej serii – Dawid Waloski, Damian Rudnik i Sebastian Smoliński.

Nie spodziewałem się, że wywalczę dziś medal – powiedział po biegu Dawid Waloski, nowy mistrz Polski. – Zawodnikom z pierwszej serii bardziej zależało jednak na walce o prawo startu na Halowych Mistrzostwach Europy niż na uzyskaniu dobrych wyników, dzięki czemu w drugiej serii mogliśmy powalczyć o medale.

HMP 1 17

– Przed biegiem liczyłem na to, że pierwsza seria pobiegnie wolniej. Tak było i nie mogłem tego nie wykorzystać. Gdy dowiedziałem się jaki wynik padł, to wiedziałem, że muszę wywalczyć medal.

O dużym pechu może mówić Krzysztof Żebrowski, który do końca liczył się w rywalizacji o prawo startu na Halowych Mistrzostwach Starego Kontynentu. Niestety zawodnik AZS-AWF Biała Podlaska na ostatnim okrążeniu  potknął się i przez to stracił szansę na walkę o miejsce w pierwszej trójce.

1500 m – seria I

1. Artur Ostrowski (OŚ AZS Poznań) – 3:51.93
2. Szymon Krawczyk (WKS Śląsk Wrocław) – 3:51.97
3. Mateusz Demczyszak (WKS Śląsk Wrocław) – 3:51.99
4. Łukasz Parszczyński (KS Podlasie Białystok) – 3:53.36
5. Roman Kwiatkowski (OKS Start Otwock) – 3:53.44
6. Krzysztof (KS AZS-AWF Biała Podlaska) – 3:53.60

1500 m – seria II
1. Dawid Waloski (WKS Wawel Kraków) – 3:48.66

2. Damian Rudnik (MKS Chojniczanka 1930 Chojnice) – 3:49.79
3. Sebastian Smoliński (AZS UMCS Lublin) – 3:51.31
4. Tadeusz Zblewski (MLKS Baszta Bytów) – 3:54.81
5. Paweł Polakowski (OKLA Ostrołęka) – 3:57.40
6. Oskar Przysiężny (LKB im. Braci Petk Lębork) – 3:58.30
7. Michał Bernardelli (LŁKS Prefbet Śniadowo Łomża) – 3:59.34
Juniorka szybsza od seniorek

Medalowych niespodzianek nie było w rywalizacji sprinterek. Po złoto w biegu na 60 m sięgnęła niezawodna w tym sezonie Ewa Swoboda. Przebojowa sprinterka już w eliminacjach uzyskała świetny rezultat 7.21 (nowy rekord życiowy i nowy rekord Polski juniorek), by w finale osiągnąć czas zaledwie o 0.01 s. gorszy. 

HMP 1 21

– Jestem zadowolona z uzyskanego w finale czasu – powiedziała Swoboda. – Po szybkim biegu w eliminacjach to znakomity wynik. Do mistrzostw w Pradze pozostały dwa tygodnie. W tym czasie będę mogła odpocząć i przygotować się do tego startu. Jestem mocna psychicznie i sądzę, że w Czechach mogę powalczyć z bardziej doświadczonymi rywalkami.

Za plecami podopiecznej Iwony Krupy uplasowała się Marika Popowicz. Zawodniczka bydgoskiego Zawiszy w bardzo dobrym stylu wróciła do startów po groźnej kontuzji. W finale osiągnęła czas 7.31.

– Ten srebrny medal smakuje dla mnie jak złoty – mówiła wzruszona Marika. – Wróciłam do biegania po bardzo groźnej kontuzji. W ubiegłym roku śledziłam rywalizację na HMP z trybun, a teraz wywalczyłam srebrny medal i wyrównałam rekord życiowy sprzed 5 lat. Jestem szczęśliwa i zapowiadam, że w sezonie letnim będę gonić Ewę Swobodę! 

Brązowy medal wywalczyła Anna Kiełbasińska.

Rekord życiowy Kołeczek

HMP 1 23

Co ciekawe Kiełbasińska kilkadziesiąt minut wcześniej medal takiego samego koloru wywalczyła w biegu na 60 m przez płotki. W tej konkurencji zawodniczkę AZS-AWF Warszawa wyprzedziły Karolina Kołeczek i Urszula Bhebhe.

Kołeczek, nowa mistrzyni Polski, wywalczenie złota okrasiła nowym rekordem życiowym – 8.07.

Jestem bardzo zadowolona, że wygrałam i ustanowiłam nowy rekord życiowy – mówi Kołeczek. – Ta hala mi sprzyja. Za każdym razem gdy tu startuję, to poprawiam rekord życiowy. To dobry prognostyk przed mistrzostwami w Pradze. W Czechach wynik poniżej 8.10 może dać awans do finału i to będzie mój cel.

W pozostałych finałach: w biegach na 60 m mężczyzn i 3000 m kobiet złote medale wywalczyli Remigiusz Olszewski (6.63 – wyrównany rekord życiowy i wynik lepszy od minimum na HME) i Karolina Póróla (9:21.37 – rekord życiowy).

HMP 1 25

Bez niespodzianek w eliminacjach

Poza finałami w sobotę rozegrano także eliminacje w biegach na 400 i 800 m. Zarówno w rywalizacji pań, jak i panów obyło się bez niespodzianek. W niedzielnych finałach pobiegną wszyscy faworyci. 

Szczególnie interesująco zapowiadają się biegi finałowe mężczyzn, gdzie zawodnicy, poza walką o medale, rozstrzygać będą między sobą kto wystartuje na Halowych Mistrzostwach Europy. Na 800 m będą to Kamil Gurdak, Karol Konieczny, Adam Kszczot i Marcin Lewandowski, zaś na 400 m Jakub Krzewina, Rafał Omelko, Karol Zalewski i nowy faworyt – Łukasz Krawczuk.

Krawczuk to spore zaskoczenie eliminacji. Zawodnik Śląska Wrocław zwyciężył w ostatniej serii ze świetnym czasem 46.37 – lepszym od wskaźnika PZLA na HME i, co ważne, trzecim wynikiem w tym roku w Europie.

HMP 1 2

– Nie spodziewałem się, że uzyskam tak dobry rezultat – powiedział po biegu Krawczuk. – Sądziłem, że walka w tym ostatnim biegu będzie bardzo wyrównana, bo moim rywalem był Patryk Dobek, ale nie przewidywałem takiego rezultatu. Finałowa stawka będzie bardzo mocna, więc trudno przewidzieć kto wygra. 

Podobnego zdania na temat finału był najszybszy polski 400-metrowiec z ubiegłego sezonu, Jaku Krzewina: – W finale czeka nas bardzo wyrównana walka. Jest czterech bardzo mocnych zawodników, więc będzie ciekawie. Mam nadzieję, że będę mógł pobiec w finale, gdyż mam problemy z kręgosłupem. Mój dzisiejszy start stał pod dużym znakiem zapytania.

Główną faworytką do wygranej wśród kobiet będzie liderka tegorocznych tabel i zwyciężczyni eliminacji – Justyna Święty, zaś w biegach na 800 m nasi medaliści międzynarodowych imprez – Kszczot, Lewandowski oraz Angelika Cichocka i Joanna Jóźwik.

Drugi dzień rywalizacji już jutro. Rano zostaną rozegrane eliminacyjne biegi na 200 m, zaś popołudniu wszystkie pozostałe finały. Wśród nich bardzo interesujące biegi na 800 m kobiet i mężczyzn. Początek sesji popołudniowej o godzinie 15:00.

Pełne wyniki: http://www.domtel-sport.pl/index.php?sub=wyniki&id=1461

Redakcja Bieganie.pl