New Balance 1080v12
taktycznykarol2
1 sierpnia 2021 Krzysztof Brągiel Sport

Taktyczny Karol, siostry Konieczek bez Q


Nie będziemy oglądać Polek w finale 3000 m z przeszkodami. Aneta i Alicja Konieczek pożegnały się dzisiaj (1 sierpnia) z igrzyskami, nie przechodząc przez eliminacje. Ciekawy zabieg taktyczny zastosował Karol Zalewski w swoim starcie indywidualnym na 400 metrów. Najpierw poszedł jak strzała, a później potruchtał prosto na dekorację złotego miksta. 

Bez życiówek nie ma finałów

Żeby awansować do finału kobiecych „belek” Polki musiały pobiec na poziomie swoich rekordów życiowych. Najbliżej wypełnienie zadania była Alicja, która wystartowała w ostatniej, trzeciej serii eliminacyjnej. Po ambitnym finiszu zajęła 8 miejsce z czasem 9:31.79. Niewiele brakowało a na dystansie zaliczyłaby biegową kraksę z Alycią Butterworth. Jednak podopieczna Dathana Ritzenheina popisała się refleksem i przeskoczyła nad leżącą Kanadyjką.

3 seria el. 3000 m z prz.

  1. KIYENG Hyvin (KEN) 9:23.17 Q
  2. MISMAS-ZRIMSEK (SLO) 9:23.36 Q
  3. ABEBE Mekides (ETH) 9:23.95 Q
  4. CONSTEIN Valerie (USA) 9:24.31 q
  5. BIRD Elizabeth (GBR) 9:24.34 q
  6. BURKARD Elena (GER) 9:30.64…. 8. KONIECZEK Alicja (POL) 9:31.79
Z dużo słabszej strony pokazała się mistrzyni Polski Aneta Konieczek. W drugiej serii eliminacyjnej finiszowała przedostatnia z rozczarowującym 10:07.25. Przypomnijmy, że jeszcze kilka tygodni temu w Poznaniu młodsza z sióstr potrafiła nabiegać 9:25.98. Serię Polki wygrała Courtney Frerichs (9:19.43). Amerykanki przeszły do finału w komplecie, w pozostałych przedbiegach awans uzyskały też: Emma Coburn i Valerie Constein. Ostatnim dającym awans do finału czasem okazało się 9:26.11 Australijki Gregson

2 seria el. 3000 m prz.

  1. FRERICHS Courtney (USA) 9:19.34 Q
  2. KRAUSE Gesa (GER) 9:19.62 Q
  3. CHEPKOECH Beatrice (KEN) 9:19.82 Q
  4. WONDEMAGEGN Zerfe (ETH) 9:20.01 q
  5. GEGA Luiza (ALB) 9:23.85 q
  6. GREGSON Genevieve (AUS) 9:26.11 q… 12.KONIECZEK Aneta (POL) 10:07.25

Zalewski bije rekord

Niespełna 14 godzin, tyle czasu na regenerację po złotym biegu w sztafecie mieszanej miał Karol Zalewski. Polak stanął dziś na linii startu i wypalił z bloków jak zły. W kilka sekund dogonił Holendra Dobbera i wydawało się, że biegnie na kosmiczny rekord życiowy. Nagle jednak Holender zaczął uciekać, a Karol praktycznie się zatrzymał i zniknął z kadru. Kontuzja?

Nie. Okazuje się, że z Polakiem wszystko gra. Ukończył nawet bieg, choć z rekordowo słabym czasem 2:15.38 (tempo 5:37/km). Zalewski postanowił oszczędzać siły przed eliminacjami męskiej sztafety 4×400 m.

Po nieprzespanej nocy nie chciałem dodatkowo obciążać organizmu. Mamy jeszcze z chłopakami dużą rzecz do zrobienia, bo chcemy awansować do finału w sztafecie 4×400 m – wyjaśnił nasz sprinter w rozmowie z TVP Sport.

Gdy tylko dotruchtał do mety, ruszył na dekorację miksta. Oczywiście wręczenie naszej złotej drużynie medali odbyło się wedle covidowych procedur. Zawodnicy dostali krążki na tacy, a następnie sami nałożyli sobie na szyje. Mazurka Dąbrowskiego odśpiewali natomiast przez maski.taktycznykarol4taktycznykarol3

Wracając do eliminacji męskich 400 metrów dobrze wyglądali faworyci: Makwala, Gardiner i Cherry. Odpadł lider światowych tabel Randolph Ross, który jako jedyny łamał w tym sezonie 44 sekundy (43.85). Awans do dalszej rundy uzyskał rekordzista świata Wayde van Niekerk (45.25).

W sesji wieczornej zobaczymy dzisiaj: Pię Skrzyszowską, Klaudię Siciarz, Mateusza Borkowskiego i Patryka Dobka, którzy będą walczyć o olimpijskie finały.

Zdjęcia: Paweł Skraba 

Krzysztof Brągiel
Krzysztof Brągiel

Biega od 1999 roku i nadal niczego nie wygrał. Absolwent II LO im. Mikołaja Kopernika w Kędzierzynie-Koźlu. Mieszka na Warmii. Najbardziej lubi startować na 800 metrów i leżeć na mecie.