10 maja 2013 Redakcja Bieganie.pl Sport

Szybkie biegi na inaugurację Diamentowej Ligi


Świetne rezultaty padły podczas pierwszego w tym roku mityngu Diamentowej Ligi w Doha. Wiele najlepszych tegorocznych wyników na listach światowych oraz zwycięstwa faworytów: Abeby Aregawi, Shelly-Ann Fraser-Pryce, Justina Gatlina, Asbela Kipropa i Davida Rudishy sprawiły, że początek sezonu lekkoatletycznego możemy uznać za udany.
Kibice lekkoatletyki z całego świata, spragnieni rywalizacji na wysokim poziomie skupili dziś swą uwagę na stolicy Kataru. To tu odbył się bowiem pierwszy mityng Diamentowej Ligi. Organizatorzy zgromadził na starcie wielu świetnych lekkoatletów, ci natomiast odpłacili się dobrymi występami.

iaaf_diamond_league_logo.jpg

Bardzo wysoki poziom miał bieg kobiet na dystansie 1500 m. Wyścig poprowadzony w dobrym tempie przez Słowenkę Sonję Roman zakończył się zwycięstwem Abeby Aregawi. Etiopka, która od niedawna reprezentuje barwy Szwecji, dla której wywalczyła już tytuł Halowej Mistrzyni Europy, uzyskała świetny wynik 3:56.60. Jest to nowy rekord mityngu i jednocześnie najlepszy czas uzyskany w tym roku.
Świetne rezultaty uzyskały także dwie kolejne zawodniczki: Faith Chepngetich Kipyegon, która czasem 3:56.98 pobiła rekord Kenii oraz Genzebe Dibaba, która poprawiła własny rekord życiowy – 3:57.54.
1500 m kobiet
1. Abeba Aregawi (Szwecja) – 3:56.60 rekord mityngu
2. Faith Chepngetich Kipyegon (Kenia) – 3:56.98 rekord Kenii
3. Genzebe Dibaba (Etiopia) – 3:57.54
4. Viola Jelagat Kibiwot (Kenia) – 4:00.76
5. Eunice Jepkoech Sum (Kenia) – 4:02.05
6. Mary Kuria (Kenia) – 4:03.56
Na tym samym dystansie najlepszy wynik na świecie uzyskał także Asbel Kiprop. Mistrz olimpijski z 2008 i mistrz świata z 2011 roku zaimponował swoją formą odnosząc pewne zwycięstwo z czasem 3:31.13. Kenijczyk mimo wygranej nie może dopisać sobie jednak czterech punktów do klasyfikacji Diamentowej Ligi – dzisiejszy bieg mężczyzn na 1500 m rozgrywany był poza tym cyklem. 
944327 603448553013676 900999456 n 1
Bieg na 800 m (fot. facebook.com)

Zwycięstwo w ramach cyklu odniósł za to inny Kenijczyk – David Rudisha. Mistrz olimpijski po udanym początku sezonu na dystansie 400 m (przeczytaj: Rudisha i Gay zaczynają sezon w świetnym stylu), nie zawiódł także w swoim pierwszym tegorocznym biegu na 800 m. Rekordzista świata zwyciężył z najlepszym wynikiem na tegorocznych listach światowych – 1:43.87.
Przebieg wyścigu, mimo dobrego końcowego rezultatu, nie był idealny. Pacemaker, który pierwsze okrążenie miał pokonać w czasie 49.5 sekundy przebiegł je o pół sekundy za szybko, przez co stracił kontakt z grupą. Nie przeszkodziło to jednak Rudishy w odparciu ataku Mohammeda Amana (drugi na mecie) oraz Joba Kinyora (trzeci) i odniesieniu niezagrożonego zwycięstwa.
800 m mężczyzn
1. David Rudisha (Kenia) – 1:43.87
2. Mohammed Aman (Etiopia) – 1:44.21
3. Job Kinyor (Kenia) – 1:44.24
4. Pierre-Ambroise Bosse (Francja) – 1:44.77
5. Musaeb Abdulrahman Balla (Katar) – 1:44.83
6. Michael Rimmer (Wielka Brytania) – 1:44.97
Mimo dobrego początku biegu zwycięstwa nie udało się odnieść innej ambasadorce dzisiejszego mityngu – Allyson Felix. Amerykanka startująca na dystansie 400 m musiała dziś uznać wyższość Amantle Montsho z Botswany, która wynikiem 49.88 poprawiła najlepszy wynik na świecie. Felix zajęła drugie miejsce – 50.19.

hagos gebrhiwet

Na najdłuższym dystansie zawodów zwycięstwo po imponującym, czterystumetrowym finiszu odniósł Hagos Gebrhiwot (na zdjęciu powyżej). Etiopczyk, przełajowy mistrz świata juniorów z tego roku, ostatnie okrążenie przebiegł poniżej 54 sekund, co pozwoliło uzyskać mu dobry wynik 7:30.36 (najlepszym w tym roku na świecie). Kolejne pozycje zajmowali inni faworyci tego dystansu: Thomas Longosiwa i Yenew Alamirew.

Zwycięstwa w piątkowym mityngu odnieśli również Shelly-Ann Fraser-Pryce (200 m – 22.48, +2.2 m/s), Dawn Harper (100 m ppł – 12.60, +0.4 m/s), Lidya Chepkurui (3000 m pprz. – 9:13.76, najlepszy wynik na świecie), Justin Gatlin (100 m – 9.97, m/s) i Michael Tinsley (400 m ppł – 48.92).
Polacy startowali jedynie w konkurencjach technicznych. Najlepiej z grona czterech naszych reprezentantów spisała się Żaneta Glanc, która zajęła czwarte miejsce w konkursie rzutu dyskiem, uzyskując przy tym wynik lepszy od wskaźnika PZLA na Mistrzostwa Świata w Moskwie – 62.78 (minimum 62.00). W tej samej konkurencji Joanna Wiśniewska była ósma (58.70). Teresa Dobija w skoku w dal zajęła 11 pozycję (6.27), a Tomasz Majewski uplasował się na 6 miejscu w konkursie pchnięcia kulą (19.96).
Kolejny mityng z cyklu Diamentowej Ligi odbędzie się sobotę, 18 maja. Gospodarzem zawodów będzie Szanghaj. Już dziś wiemy, że udział w tych zawodach zaplanowali m.in. świetne sprinterki Carmelita Jeter i Shelly-Ann Fraser-Pryce, czterystumetrowiec Kirani James, etiopska biegaczka Meseret Defar oraz amerykańscy płotkarze: Jason Richardson i Aries Merritt.


Aries Merritt będzie gwiazdą kolejnego mityngu Diamentowej Ligi
fot. André Zehetbauer (Flickr: ISTAF Berlin 2012 – Aries Merritt)

Komentarz redakcji bieganie.pl
Cieszy powrót i udana inauguracja zawodów Diamentowej Ligi. Liczba najlepszych wyników na tegorocznych listach światowych nie dziwi, gdyż dla wielu czołowych zawodników był to pierwszy ważny start w tym roku. Mimo to uczciwie trzeba przyznać, że poziom wielu konkurencji był bardzo wysoki i obiecujący w kontekście kolejnych startów w tym sezonie.
Co ważne cieszy także rosnące zainteresowanie lekkoatletyką w Katarze, co dostrzegli komentatorzy Polsat Sportu: Przemysław Iwańczyk i Artur Partyka. Dlaczego wydaje się nam to ważne? Dlatego, że Katar walczy o organizację największych światowych imprez sportowych. Azjatyckie państwo wygrało już wyścig m.in. o mundial w piłce ręcznej (2015) i piłce nożnej (2022). Aktualnie ma apetyt także na organizację lekkoatletycznych mistrzostw świata. W 2011 roku przegrał co prawda z Londynem walkę o organizację MŚ w 2017 roku, ale z pewnością w przyszłości kolejny raz będzie składał swoją kandydaturę.
Pozytywną sprawą pierwszego mityngu Diamentowej Ligi jest także nowe podejście samego Polsatu, który w Polsce ma prawo do pokazywania wszystkich mityngów cyklu. Ktoś w końcu poszedł po rozum do głowy i zrezygnował z puszczania reklam w trakcie trwania konkurencji. Oby tak dalej!