22 lutego 2012 Redakcja Bieganie.pl Sport

Sprawa (naj)wyższej wagi


 nogi.jpg

Co robić, kiedy temperatura i pogoda za oknem wciąż nie zachęca do treningów, a zdecydowanie bliżej niż do szafki z butami biegowymi jest nam do lodówki? Popuścić pasa! To normalne, że w zimę przybieramy na wadzę. Sztuka jednak w tym by mieć nad tym kontrolę.

Wbrew pozorom szaleńcza dbałość o utrzymywanie cały czas tej samej wagi nie jest zdrowa. Powód? Taka pryncypialność może nas szybko zniechęcić do biegania i spowodować odwrotny efekt od pożądanego. – W zimie należy również uważać na to, co jemy, choć zwykle te 2-4 kilogramów większej masy ciała nie przeszkadza w realizacji planów treningowych z "naturalnym" obciążeniem, co też w sezonie często przekłada się na lepsze wyniki, oczywiście, jeżeli zejdzie się do wagi startowej – radzi nam dr Jakub Czaja, dietetyk i były wyczynowy biegacz, olimpijczyk z Aten.

Pamiętacie słowa swoich babć, które nieustannie przypominały nam, żeby w zimę jeść dużo, często i wysokokalorycznie? Miały rację – jeśli regularnie biegacie i równocześnie odmawiacie sobie tego, na co nie pozwalaliście sobie w lecie może Was dopaść choroba. Szybciej niż myślicie. Pamiętajcie – zima jest od tego, by przygotować się do większej dozy aktywności w cieplejszych miesiącach – więc – co logiczne – ten roczny maraton należy zacząć spokojnie, bez szarpania i przemęczania się.

ssa.jpg

Nie należy jednak zapominać o przestrzeganiu pewnych zasad dotyczących jakości samego żywienia. – Jeżeli jem coś w przekonaniu, że jest bardzo zdrowe i potrzebne, mój organizm daje mi pozytywną odpowiedź. Unikajmy żywności "śmieciowej", która z wyjątkiem pustych kalorii nie daje nam nic od siebie – tłumaczy na własnym przykładzie Bartek Osior, trener BiegamBoLubie w Wydminach. Bartek – podobnie jak pozostali opiekunowie grup BbL dba o swoją formę przez cały rok, ale jemu – jak niemal wszystkim też zdarza się dźwigać zbędne kilogramy. I tak jak niemal wszyscy ma własną metodę na zrzucenie… jest nią pas wyszczuplający. – Brzuch i "boczki" są tymi okolicami ciała, których nadmierne otłuszczenie przyprawia nas o frustrację. Dlatego polecam pasy wyszczuplające. Wydatek rzędu 30 pln a efekt znakomity! Sprawdzone na własnej skórze. Po dłuższej kontuzji ( 4 tyg i więcej) mam min 4 kg do przodu. A gdzie są te 4 kg? Oczywiście na brzuchu. Pas to doskonały izolator cieplny, rzeźbiarz sylwetki i masażysta (specjalista od masażu wyszczuplającego), czyli trzy w jednym. Tylko nie opinajmy się nim na bezdechu, nie śpijmy w nim i nie pracujmy! Na trening założyć, po treningu zdjąć – opowiada.

Jacek Książkiewicz, trener BbL jest większym tradycjonalistą – jego zdaniem najważniejsza jest po prostu sumienność i powtarzalność w bieganiu. Z kolei trenerka Agnieszka Pilawska przypomina o tym, by jeść jak najwięcej owoców i warzyw, a jak najmniej mało wartościowych posiłków.

Gdzie leży prawda? Jak zwykle – po środku – wsłuchajcie się w swój organizm i zaprzyjaźnijcie się z nim. Jeśli Wam się to uda, z pewnością zwierzy Wam się z tego, co będzie dla niego najlepsze!