New Balance 1080v12
 
14 listopada 2014 Redakcja Bieganie.pl Sport

Polacy w gronie 4 Deserts Grand Slam!


Andrzej Gondek, Daniel Lewczuk i Marek Wikiera dołączyli do elitarnego klubu 4 Deserts Grand Slam. W minioną niedzielę (8 listopada) udało się im pokonać ostatnią z czterech pustyń – pustynię na Antarktydzie.

553240 303297893208339 1848935058057099148 n
fot. www.facebook.com/4desertspolska

4Deserts to cykl biegów ultramaratońskich organizowanych przez firmę RacingThePlanet w niezwykłych, trudnych, wymagających i ekstremalnych miejscach świata – na pustyniach. Zawody te uznawane są za jedne za najtrudniejszych biegów świata. Wymagają od zawodników nie tylko bardzo dobrego przygotowania fizycznego, ale również psychicznego, które jest kluczowe podczas pokonywania dziesiątków kilometrów w tak nieprzystępnym środowisku. Każdy z biegów to 250 km dystansu do pokonania w ciągu 7 dni.

Celem wielu uczestników cyklu 4Deserts jest dołączenie do elitarnego klubu 4 Deserts Grand Slam (Wielki Szlem), czyli ukończenie wszystkich czterech biegów zaliczanych do cyklu: na Pustyni Atakama, Pustyni Gobi, na Saharze i Antarktydzie.

W tym roku sztuka ta udała się, trzem Polakom: Andrzejowi Gondkowi, Danielowi Lewczukowi i Markowi Wikierze. To duży sukces biorąc pod uwagę fakt, że dotychczas żaden Polak nie zdołał tego dokonać.

Warunki wyścigu na Antarktydzie były bardzo trudne o czym można było przeczytać w relacjach na facebookowej stronie polskiego zespołu.

Relacja z pierwszego etapu (5 listopada): trójka Polaków zameldowała się na mecie I etapu THE LAST DESERTS ANTARCTICA. Na zawodników na brzegu czekały pingwiny, foki i niezliczona ilość ptakow. Dzisiejszy etap trwał 7h. Pogoda – niewielki mróz, silny wiatr i zawieje potęgujące uczucie chłodu. Słońce. Woda i isotoniki nie zamarzły natomiast zamarzały ustniki do bidonów. THE LAST DESERTS ANTARCTICA rozgrywana jest w innej formule niż było do tej pory. Zawodnicy biegają okrążenia i wygrywa ten, kto pokona najwięcej okrążeń w zadanym czasie. Nieoficjalnie wiemy, że Andrzej zameldował się na mecie z 3. wynikiem! Miejsca kolejnych zawodników, w tym Marka i Daniela są obecnie przeliczane i być może w godzinach wieczornych pojawią się na stronie organizatora. W nocy zawodnicy przepłyną w inne miejsce. Jeśli pogoda pozwoli, to etap nr 2 potrwa 10-12 godzin. Dużą trudnością okazał sie powrót na statek. Wyższa fala powodowała, że zawodników zwożonych na pontonach wielokrotnie zalewała fala arktycznego morza.

Relacja z drugiego etapu (6 listopada): Dziś nastąpiła nieoczekiwana zmiana miejsc. Zawodnikom nie udało się dotrzeć na start kolejnego etapu. Na przeszkodzie stanęły góry lodowe i wysoka kra, które kompletnie zablokowały wyjście z kanału. Wobec tego etap 2 został po raz pierwszy rozegrany na stałym lądzie. Warunki były bardzo trudne, gdyż trasa została poprowadzona 70% pod górę i to w ciężkim, kopnym śniegu, w którym zawodnicy brnęli po kolana. Zawodnicy biegali okrążenia o długości 2,2 km. Jak ciężki był to etap niech świadczy fakt, że najlepszy Chema Martinez, podczas 5-cio godzinnego biegu pokonał… 12 okrążeń. Nasi zawodnicy w komplecie zameldowali się na mecie, pokonali: 11 (Andrzej), 9 (Marek) i 8 (Daniel) okrążeń.

Pozostałe dwa etapy także nie należały do łatwych, a zawodnikom dodatkowo utrudniały problemy zdrowotne. Daniel Lewczuk był chory, natomiast Andrzej Gondek i Marek Wiekiera walczyli z chorobą morską. Ostatecznie się jednak udało. Polacy ukończyli ostatni etap wyścigu, dzięki czemu dołączyli do nielicznego grona zdobywców Wielkiego Szlemu.

Zwycięzcą cyklu 4Deserts 2014 został Jose Manuel Martinez. Hiszpan, który w przeszłości osiągał sukcesy w biegach na bieżni (był m.in. mistrzem Europy w biegu na 10000 m) i w maratonie (wicemistrzostwo Europy w 2010 roku).

Projekt udziału 4 Polaków z tegorocznym 4Deserts był powiązany z celem charytatywnym. Począwszy od pustyni numer 2, czyli Gobi, bieganie miało nie tylko wymiar sportowy, ale i społeczny. 

Więcej informacji: https://www.facebook.com/4desertspolska