NB 1080v12
 
17 października 2013 Redakcja Bieganie.pl Sport

Mo Farah dementuje


W ostatnich dniach w mediach pojawiło się sporo informacji na temat przyszłości Mo Faraha. Pisano o tym, że Brytyjczyk myśli o uzyskaniu w maratonie wyniku poniżej 2 godzin, a także o tym, że po debiucie w Londynie chce kontynuować starty na bieżni. Dziś podwójny mistrz olimpijski i świata dementuje te wiadomości.

farah_bydgoszcz.jpg
Mo Farah podczas Przełajowych Mistrzostw Świata w Bydgoszczy (2010)

Wobec świetnych wyników, które w ostatnich kilku tygodniach uzyskali najlepsi maratończycy na świecie powróciła dyskusja na temat tego czy możliwe jest pokonanie maratonu w czasie poniżej 2 godzin. W brytyjskiej prasie pojawiły się informacje jakoby taki cel wynikowy postawił sobie Mo Farah. Okazuje się jednak, że to nieprawda.

W rozmowie z dziennikarzami BBC Radio 5 Live rekordzista Europy w biegu na 1500 m mówi: – To szalone by myśleć o tym, że w swoim maratońskim debiucie będę w stanie poprawić rekord świata, a tym bardziej uzyskać czas w okolicach 2 godzin. Nie sądzę, żeby ta bariera została przekroczona w ciągu najbliższych 10 lat, a kto wie… może nawet w przeciągu 100 lat? To naprawdę trudne. 

Farah skupia się tylko na maratonie?

Nie potwierdziły się też informacje o tym, że Brytyjczyk wystartuje w sezonie letnim w Mistrzostwach Europy w Zurychu oraz Igrzyskach Wspólnoty Brytyjskiej w Glasgow. 

– Moim głównym celem na przyszły rok jest Maraton Londyński i to na nim się w pełni koncentruję – mówi Farah. – Nie wiem czy będę startował w Zurychu i Glasgow, na razie te imprezy nie znajdują się na mojej liście.

Źródło:, BBC Radio 5 Live

 The Guardian

Redakcja Bieganie.pl