14 maja 2014 Redakcja Bieganie.pl Sport

Mistrzostwa Świata w piwnej mili już tej jesieni!


Z pewnością słyszeliście o rosnącej popularności nietypowych zawodów biegowych, w których łączy się jedzenie lub picie rozmaitych trunków z bieganiem. Jeżeli nie, to warto się tym zainteresować, gdyż na jesień planowane są mistrzostwa świata w tej dyscyplinie. Jednym z faworytów będzie świetny 800-metrowiec, Nick Symmonds, który nie jest debiutantem na dystansie… piwnej mili!

2.jpg

Na czym polega piwna mila?

Nie wiadomo, kto wpadł na ten pomysł – miłośnicy biegania, czy miłośnicy piwa ale okazuje się, że dystans beer mile funkcjonuje już od lat 80. XX wieku. Tak przynajmniej czytamy w serwisie beermile, który jest biblią i bodaj jedynym oficjalnym źródłem wiedzy na temat tej lekkoatletycznej wariacji. 
Wyścig, w którym na ogół startuje jedna osoba chcąca osiągnąć jak najlepszy wynik, polega na przebiegnięciu 4 pełnych okrążeń stadionu (co równa się 1600 metrów, czyli niemal mili). Skąd słowo „beer”? Otóż przed każdym z 4 okrążeń śmiałek ma za zadanie wypić całą puszkę piwa. Dopiero po jej opróżnieniu może rozpocząć lub kontynuować bieg. Czas mierzony jest momentu otwarcia pierwszej puszki piwa przed pierwszym okrążeniem, i naliczany jest także przy przerwie na każde trzy „złociste trunki”. W praktyce oznacza to, że liczy się łączny czas biegu na dystansie 1600 metrów i … 4 piw. 

Dotychczas najszybciej w historii z powyższym zadaniem poradził sobie James Nielsen, który 27 kwietnia tego roku ustanowił rekord świata w piwnej mili czasem 4:57.1 (bieg do obejrzenia na powyższym filmie). Amerykanin będzie głównym faworytem do zwycięstwa w pierwszych mistrzostwach świata w tej dyscyplinie, które jesienią odbędą się w Austin.

Mistrzostwa w piciu i bieganiu

Dokładne miejsce i termin imprezy nie są jeszcze znane, już teraz wiadomo jednak, że pomysłodawcy zawodów podchodzą do organizacji zawodów całkowicie poważnie. Planują oni nie tylko nagrodzić najlepszych zawodników wysokimi nagrodami finansowymi, a biegaczowi i biegaczce, którym uda się poprawić rekordy świata (4:57.1 wśród mężczyzn i 6:42.0 u kobiet) wręczyć czeki na 5000 dolarów, ale także chcą przeprowadzić internetową relację na żywo za pośrednictwem znanego serwisu Flotrack.org.

Już teraz wiadomo, że poza Nielsenem w Austin wystartuje Nick Symmonds. Były rekordzista świata w piwnej mili, a szerszej publiczności znany jako specjalista od biegów na 800 m (na tym dystansie został w ubiegłym roku w Moskwie wicemistrzem świata) zapowiedział, że podejmie próbę poprawienia najlepszego wyniku w historii. O tym kto jeszcze weźmie udział w inauguracyjnej edycji mistrzostw na razie nie wiadomo. Organizatorzy informują jednak, że będą starali się zaprosić do Austin jak najlepszych specjalistów od piwnej mili, by zapewnić wysoki poziom rywalizacji.

Źródło: runnersworld.com