New Balance 1080v12
 
1 listopada 2008 Redakcja Bieganie.pl Sport

Mistrzostwa Świata w Adventure Races


Speleo Salomon 16-tym zespołem Mistrzostw Świata AR.

Po pięciu dniach i nocach na piaskach, wydmach i w lasach namorzynowych, po biegu, trekingu, wiosłowaniu, pedałowaniu i wspinaniu, team Speleo Salomon przekroczył linię mety na plaży w Jericoacoara i został 16 zespołem Mistrzostw Świata Adventure Racing 2008. Nowozelandka Sarah Fairmaid oraz Piotrek Hercog, Artur Kurek i Piotrek Kosmala pokonali ponad 580 km w najgorętszych w historii zawodach EcoMotion zaliczanych do mistrzostw – w dzień temperatura w słońcu dochodziła do 50 st.C. i kilku zawodników zeszło z trasy z powodu przegrzania i udaru. Sześćdziesiąt czteroosobowych zespołów reprezentowało 22 kraje, w tym Polskę, Brazylię, Nową Zelandię, USA, Francję i wiele innych. W przyszłym roku mistrzostwa odbędą się w Portugalii.

A już za tydzień, w środę 19 listopada zespół Speleo Salomon będzie gościem 10. Explorers Festiwal w Łodzi, na którym Artur Kurek i Piotrek Kosmala pokażą min. niepublikowane zdjęcia oraz krótki film z Brazylii. Zapraszamy!

spaleo_524_1.jpg
Polska drużyna (wraz z supportem) z mety Mistrzostw Świata AR – Speleo Salomon na 16 miejscu!!!

spaleo_524_2.jpg
Relacja z kolejnych dni Mistrzostw:

Zespół OrionHealth z Nowej Zelandii już jest mistrzem świata (dotarł na metę tuż po południu w czwartek) a Speleo Salomon koczuje w Camocin (do północy lub dłużej) w oczekiwaniu na zmianę kierunku wiatru – dopóki nie zacznie wiać od lądu, nie mogą zacząć żeglować rybacką łódką. Dobry wiatr pozwolił zwycięzcom na przepłynięcie tych 34 km w 3h ale były zespoły, które nawet 6h spędziły na wodzie. W czwartek rano trzy zespoły musiały zawrócić, bo wiatr od oceanu był zbyt silny. Speleo Salomon dojechało na początek łódek o godz. 13 więc do północy odpoczną i w piątek nad ranem wysiądą na plaży żeby ostatnie 10 km do mety przebiec po piachu.

W środę Piotrek Kosmala po wyczerpującym rowerze w 38 st.C miał pierwsze objawy udaru, ale, że to twardy zawodnik, już po godzinie w cieniu cały team zaczął wiosłowanie. Ale płynęli tylko na początku – o tej porze roku rzeka ma tak niski stan wody, że mniej więcej połowę z 65km kajaki ciągnęli po ziemi. Przed zawodami było wyraźnie powiedziane, że nie wolno wychodzić poza koryto rzeki, więc większości zespołów etap zajmował od 15 do 18 godzin!!! Dobrze, że polskiemu teamowi właściwie całość wypadła po południu i w nocy, bo rano w czwartek upał znów zrobił się nie do wytrzymania. Po kajakach i szybkim posiłku, zostało jeszcze ostatnie pedałowanie – 45 km zajęło Speleo Salomon pięć godzin. Jazda w południe po nagrzanych szutrach i piachach, gdy wilgotność sprawia, że nie ma czym oddychać, a samo stanie na słońcu męczy, to rzeźnia…

Speleo Salomon będzie na mecie w piątek między 8 a 10 rano (12-14 czasu Polskiego). Na razie są na 17 miejscu. Ale najważniejsze, że niebawem będzie już po wszystkim, a temperatura w Jericoacoara to zaledwie 30 stopni.

brazylia_1.jpg

brazylia_2.jpg

brazylia_3.jpg

brazylia_4.jpg

brazylia_5.jpg

brazylia_6.jpg

brazylia_7.jpg

brazylia_14.jpg

brazylia_8.jpg

brazylia_9.jpg

brazylia_12.jpg

brazylia_13.jpg

Relacja z dwóch pierwszych dni Mistrzostw:

W
niedzielne popołudnie przy temperaturze wynoszącej 35 stopni i silnym
wietrze wznoszącym tumany piasku, z półwyspu w Paulino Neves wystartował
rajd Ecomotion – tegoroczne Mistrzostwa Świata AR. Zespół Speleo
Salomon na 28 km treking po plaży i wydmach ruszył z najlepszymi i
przez ponad 3 godziny niemal nie opuszczał zwartej grupy liderów.
Początek biegu prowadzil po wydmach, na których piach był dość
gleboki i sporo zespolow już na poczatku odczulo tego skutki w butach.
Na szczescie polski zespół uważnie odrobił lekcje o pustyni i do
samego końca mógł biec w butach, wielu jednak szło boso. Większość
etapu teamy pokonywały tuż nad brzegiem oceanu, gdzie piach był na
tyle zbity, że możliwe było szybsze poruszanie się. Do strefy zmian
Sarah, oba Piotrki i Artur przybiegli jako 8 zespół (na 58 startujących),
z 11 minutami starty do liderów.


Po
błyskawicznym zmyciu piachu spod ubrania, z oczu, ust i uszu w zupełnych
ciemnościach (jesteśmy 4 stopnie pod równikiem więc o 18 jest już
zupełnie ciemno) zaczynał się jeden z kluczowych odcinków – szesnaście
godzin wiosłowania z przerwą na 15 km treking. Kajaki sit on top to
jedne z najwolniejszych dwuosobowych łódek, w dodatku od pierwszej
fali siedzi się cały czas w wodzie. Dodatkowo wiatr w twarz na oceanie
i nocna nawigacja na szerokiej rzece wszystkich zawodników doprowadzały
do skrajnej bezsilności. Piotrek Kosmala powiedział rano, że momentami
ich prędkość nie przekraczała 2 km/h!


W
poniedziałek rano zespół wykorzystał 3h z obowiązkowego czasu na
sen (w sumie 8h) i przed trekiem w lasach palmowych uniknął najgorętszego
południa odpoczywając w cieniu murów starej szkoły. Z nowymi siłami
w dwie godziny przebiegli 15 km i ponownie wsiedli do kajaków. O zmroku
dopłynęli do miasta Parnaiba, w którym czekał support (zespół
wspomagający) ze świeżą porcją picia, jedzenia i rowerami gotowymi
do jazdy. Po 40 minutach pakowania cała czwórka wsiadła na Rockety
i zaczęła 110 km pedałowania przez bezdroża tzw. Ecomotion Boiler,
najgorętszego obszaru zawodów. Na szczęście dobre tempo sprawiło,
że pokonują go w nocy…


We
wtorek i środę kolejne 200 km zostanie przebyte, a do mety coraz bliżej…
sm_brazylia1dzien_048male.jpg

sm_brazylia1dzien_052male.jpg

sm_brazylia1dzien_392male.jpg

sm_brazylia1dzien_406male.jpg

sm_brazylia1dzien_505male.jpg

sm_brazylia1dzien_508male.jpg

sm_brazylia1dzien_540male.jpg

sm_brazylia1dzien_622male.jpg

sm_brazylia1dzien_598male.jpg

Dzień przed startem
932_1.jpg

Do Mistrzostw Świata Adventure
Racing w Brazylii został jeden dzień. Już 2 listopada 60 zespołów z 33 krajów
zacznie wyścig na dystansie 580 km: pieszo, w kajakach i na rowerach. Zespół
Speleo Salomon wraz z supportem (zespół wspomagający, który odpowiada za
logistykę, min. przewozi sprzęt nieużywany podczas etapów i ponad sto litrów
wody) w bazie zawodów w Jericoacoara od dwóch dni przygotowuje się do startu.

932_2.jpg

Odprawa techniczna przebiegła bez kłopotów i wreszcie zawodnicy mogli się
skupić na ostatnich treningach. A jest do czego się przygotować – w tej części
kraju (północny stan Ceara) temperatura w dzień przekracza 30 stopni a w nocy
spada tylko o kilka. Region znany jest też z wysokich wydm i piaszczystych
terenów, które skutecznie utrudniają marsz i nawet najlepsze pustynne
ochraniacze nie do końca chronią stopy przed bardzo drobnym piaskiem.

932_3.jpg

Baza rajdu (tu zespoły
przygotowują się, tu też będzie meta) to niewielka wioska zbudowana na plaży,
znana głównie przez kite-surferów: wiejące wiatry są ponoć jedne z najlepszych.
Mieszka tu niewiele ponad dwa tysiące osób ale w szczycie sezonu przybywa wielu
turystów. Nie ma tu jednak dużych hoteli, lecz kameralne „pousady” z palmami i
hamakami rozwieszonymi na wszystkich tarasach. Nie ma też ulic – wszędzie jest
piasek.

Zapraszamy do kibicowania!
Więcej zdjęć na www.speleoteam.pl
Relacja na żywo (po Portugalsku)
na www.ecomotion.com.br

932_4.jpg
Artur Kurek przy rowerze