NB 1080v12
 
16 listopada 2013 Redakcja Bieganie.pl Sport

Maraton poniżej 2:03? To niedługo możliwe


W Monako trwają przygotowania do 2013 World Athletics Gala, na której wręczone zostaną nagrody dla najlepszych: lekkoatletki i lekkoatlety 2013 roku. W związku z tym wydarzeniem, w siedzibie IAAF, pojawiło się wiele gwiazd królowej sportu. Wśród nich jedyny zawodnik, któremu udało się w tym roku pobić rekord świata – Kenijczyk Wilson Kipsang. Maratończyk podzielił się z dziennikarzami kilkoma spostrzeżeniami na temat obecnego poziomu swojej dyscypliny oraz tego kiedy jego zdaniem znowu może paść rekord świata.

kipsang_WR.jpg

 

*** Niedawno pisaliśmy już o wrażeniach Kipsanga z bicia rekordu świata:

 

W wspomnianym artykule w materiale video padło zdanie: "Nie myślę zbyt wiele o innych zawodnikach. Biegnę swój własny wyścig. Jeżeli tempo będzie odpowiednie i będę czuł się dobrze, spróbuję." Wczoraj podczas konferencji prasowej w Monaco press point Kipsang przedstawił odmienne spojrzenie na temat "pilnowania rywali". Poniżej najciekawsze wypowiedzi zawodnika z tej konferencji.

Niedosyt po Igrzyskach

"Ważniejsze niż rekordy są dla mnie medale. Bardzo chciałem zdobyć złoto na Igrzyskach w Londynie (zdobył brązowy medal w maratonie – red.) i wciąż triumf na Mistrzostwach Świata czy Igrzyskach Olimpijskich są moim celem. Tytuły mistrzowskie można  zdobyć nawet wynikami 2:10 czy 2:11, więc rekord świata jest w pewien sposób bardziej wartościowy."

O rekordowych biegach
 

"W 2011 roku w Frankfurcie zabrakło mi tylko czterech sekund do rekordu świata. Ne było dla mnie wielkim zawodem, była to raczej dodatkowa motywacja do treningu, Byłem tylko cztery sekundy od rekordu świata!"

"Uzmysłowiłem sobie, że pobicie rekordu jest naprawdę w moim zasięgu dopiero na 40 km kiedy zobaczyłem międzyczas. To było 1:57:13. W Frankfurcie na tym etapie było to 1:57:20. Miałem kilka sekund zapasu, czułem się dobrze i zacząłem biec jeszcze mocniej."

Kolejny rekord świata w maratonie? Niedługo!

"Aktualny rekord może zostać szybko pobity. Jest wielu nowych zawodników, którzy trenują jeszcze ciężej I będą chcieli pozbawić mnie miana najszybszego. Myślę, że jestem w stanie pobiec poniżej 2:03. To możliwe."

"Największym problem przy tak szybkim biegu  jest zachowanie skupienia przez ponad dwie godziny. Wciąż musisz być w pełni świadomy tego jak się czujesz, pilnować międzyczasów i porównywać je z założeniami, wiedzieć kiedy urwać się rywalom. Co więcej gdy zbytnio będziesz koncentrował się już na początku biegu to stracisz na tym mnóstwo energii. Na samym początku musisz biec z grupą i przede wszystkim się zrelaksować. Musisz jednak pilnować rywali, tego by nikt nie oderwał się od reszty, patrzeć na to jak zachowują się na punktach z wodą, jak wyglądają na kolejnych kilometrach. Pogodzenie tego wszystkiego razem jest bardzo trudne."

Rosnący poziom maratonu na świecie

"Rywalizacja w maratonie jest teraz na bardzo wysokim poziomie. Jest coraz więcej zawodników biegających szybko i trenujących coraz bardziej profesjonalnie i na jeszcze wyższych obrotach."

"Największą trudnością jest odpowiednie zgranie treningu w czasie. Wielu biegaczy pracuje według tych samych schematów i harmonogramów. Musisz jednak dobrze wiedzieć co robić na trzy miesiące, co na dwa,  co na miesiąc, a co na tydzień przed zawodami. Czasami zawodnicy osiągają szczytową formę tygodnie przed imprezą docelową, na której ostatecznie spisują się słabo. Inni szczyt formy osiągają znowu zbyt późno i gdy dochodzi do najważniejszego sprawdzianu biegną poniżej oczekiwań. Musisz wiedzieć jak reaguje Twoje ciało i dostosować do tego swój trening."
Redakcja Bieganie
Redakcja Bieganie.pl