NB 1080v12
 
21 sierpnia 2013 Redakcja Bieganie.pl Sport

Mała księżniczka polskiego biegania – Sofia Ennaoui


Filigranowa i niepozorna, a jej znakiem rozpoznawczym stało się bicie rekordów Polski. Sofia Ennaoui, wicemistrzyni Europy juniorek na 1500 m, to prawdziwa księżniczka polskich biegów średnich, której na linii startu zaczynają bać się seniorki. Czy w przyszłości zasłuży na miano królowej polskiej lekkiej atletyki?

 

s4.jpg

Tworzysz historię. Przed Tobą medal MEJ na 1500 m zdobywały tylko dwie zawodniczki, w tym aktualna rekordzistka Polski, Lidia Chojecka. Jak oceniasz swój występ? Żal Ci złota?

Z  perspektywy czasu oceniam go naprawdę dobrze. Z każdym dniem utwierdzam się w przekonaniu, że może tak po prostu musiało być. Wychodzę z takiego założenia, że w danym dniu szczęście sprzyja lepszym i wtedy nie byłam to niestety ja. Oczywiście nie ukrywam, że jechałam tam, by walczyć o złoto i z przekonaniem, że jest to jak najbardziej realne, ale niestety kilka aspektów złożyło się na to, że jednak nie zdołałam go zdobyć. Taki obrót spraw zmobilizował mnie do tego by myśleć i dążyć do tego, by zdobyć medal za rok na MŚ Juniorów w Eugene.

Jakie masz plany na drugą część sezonu?

Po Mistrzostwach Europy miałam roztrenowanie.  Ładowałam baterie na następny rok za równo te fizyczne jak i psychiczne. Starałam się jak najbardziej korzystać z chwil wolności i beztroski, cieszyć się piękną pogodą, której nie brakowało ostatnimi czasy w Polsce. Od 10 sierpnia jestem na zgrupowaniu w Szklarskiej Porębie, które pozwoli mi powoli wprowadzać się w trening. Razem z trenerem (trener Wojciech Szymaniak przyp. red.) mamy w planach 2-3 starty w okolicach września, ale wszystko będzie zależało od mojej dyspozycji jaką będę prezentowała na obozie.

 

 s1.jpg

 

Biegasz bardzo odważnie, co udowodniłaś nie tylko na MPJ, czy MEJ, ale podczas mityngu w Szczecinie, gdzie sama od startu do mety pobiegłaś na 800 m 2.02! Jaka jest recepta na tak odważne bieganie?

Myślę, że każdy ma swoją receptę na bieganie. Jestem osobą która ma silny i przebojowy charakter, a co za tym idzie nie boję się zaryzykować w czasie biegu. Czasem pewne ustalenia taktyczne nie mogą zostać zrealizowane, bo biegi układają się różnie i wtedy muszę sobie radzić sama, co jak widać udaje mi się całkiem dobrze! (śmiech) Myślę, że w bieganiu pomaga mi również kobieca intuicja, która rzadko mnie zawodzi. Zawsze przed biegiem rozważamy z trenerem  pewne ewentualności i przeważnie jedna z nich się sprawdza, więc jestem przygotowana na „wszystko”. Co do biegu w Szczecinie, to nie ukrywam, że nie spodziewałam się takiego obrotu spraw. Liczyłam w tym starcie na rekord życiowy, ale nie myślałam, że będę w tym dniu w tak dobrej dyspozycji tym bardziej, że był to samotny bieg. Trochę ubolewam, że nie miałam już później startu na 1500m, bo mogłoby się skończyć różnie. Mimo wszystko sezon zaliczam do udanych, ale ostatniego słowa jeszcze nie powiedziałam.

Przed startem wyglądasz na bardzo spokojną. To tylko pozory? Czy towarzyszy Ci stres?

Tak jak każdemu sportowcowi, tak mi również towarzyszy stres. Jest to uczucie na które wiele osób nie ma wpływu. Myślę, że stres działa na mnie korzystnie, bo mobilizuje mnie do jak najlepszego zaprezentowania się, a co najważniejsze do walki z samym sobą i co za tym idzie „z czasem”. Największe napięcie czuję dzień przed bardzo ważnymi startami, ale w czasie rozgrzewki ono opada, a na linii mety kompletnie o nim nie myślę i skupiam się na biegu.

Co robisz w wolnych chwilach?

Z roku na rok tych „wolnych” chwil jest co raz mniej, ponieważ przybywa mi obowiązków. Jednak, gdy mam trochę czasu, lubię obejrzeć dobry film, ale również pogadać ze znajomymi przez Internet albo,  jak każda kobieta, pobuszować po sklepach odzieżowych (śmiech). Jednak najlepszym sposobem na relaks w moim przypadku jest spacer lub drzemka. 

 

s2.jpg 

 

Jak Twoi najbliżsi reagują na sukcesy? Jak znoszą Twoje wyjazdy na obozy?

Najbliżsi z każdego mojego sukcesu cieszą się razem ze mną. Bez względu czy jest to mityng, Mistrzostwa Polski czy Europy lub Świata.  Gdy wiedzą, że jestem zadowolona ze startu, to i oni podzielają moją radość. Cieszy mnie to, że mam wsparcie w najbliższych i wiem, że mogę na nich polegać w dobrych i złych chwilach. Co do moich coraz częstszych wyjazdów, to rodzina nie ma nic przeciwko temu, ale moja mama, z którą jestem bardzo związana, ubolewa nad tym i podkreśla że, czuje się jakby straciła córkę. 

Z jakimi opiniami na swój temat się spotkałaś i z czym się nie zgadzasz?

Szczerze to nie interesują mnie opinie innych, bo w większości przypadków są one negatywne i nieprawdziwe. Na pewno nie zgadzam się z opiniami na temat moich „seniorskich treningów”. Są one całkiem inne niż te , które robię w rzeczywistości, ale jak wiadomo zazdrość ludzka nie zna granic. 

Co jest najtrudniejsze w bieganiu?

Najtrudniejsze w bieganiu jest walczenie z własnymi słabościami, które w niektórych przypadkach biorą górę nad człowiekiem. Myślę, że równie trudne jest spełnienie oczekiwań, które wywiera na nas otoczenie. Nie raz prowadzi to do „przetrenowania” i co najgorsze – do kontuzji. 

Wszyscy zastanawiają się jak trenujesz? Czy ciężko? W historii polskiej LA było wiele obiecujących talentów, ale potem znikały. Wydaje się, że jesteś prawdziwym diamentem. Przyznaj czy Twój trener mocno szlifuje Cię do osiągania tak świetnych wyników?

Zdaję sobie sprawę, że cała Polska zastanawia się jak trenuję dziewczyna z małej miejscowości, która dopiero zaczęła swoją przygodę z bieganiem, a już z powodzeniem radzi sobie na arenie międzynarodowej. Zostawię jednak to bez komentarza, bo lubię jak pewne sprawy są owiane nutką tajemnicy. Zapewniam jednak, że jestem trenowana rozsądnie, a treningi są dostosowane do mojego wieku. Patrząc na cały mój cykl przygotowawczy, uważam, że jestem bardzo perspektywiczną zawodniczką z racji tego, że na każdej płaszczyźnie, posiadam jeszcze wiele rezerw. Myślę, że trafiłam w ręce trenera, który nie pozwoli, żebym zniknęła jak wiele talentów. 

Czy planujesz odwiedzić Maroko, z którym wiążą Cię więzy krwi? 

Myślę, że prędzej czy później na pewno odwiedzę Maroko. Z jednej strony pewnie dlatego, że odbywają się tam mityngi światowej klasy na których mam nadzieje kiedyś się znaleźć, a z drugiej strony planuję tam pojechać na wakacje. Myślę, że szczególnie Marrakesz jest miastem bardzo urokliwym. 

 

s3.jpg 

 

Jesteś bardzo młodą osobą, czy już wiesz, co chcesz najbardziej robić w życiu? Czy stawiasz na bieganie?

Mimo swojego młodego wieku, mam już sprecyzowane plany na kilka najbliższych lat. Planuję jak najlepiej zdać egzamin maturalny w przyszłym roku, a jeżeli się to uda, to chciałabym dostać się na studia związane z przedmiotami ścisłymi. Co do biegania, to oczywiście wiąże z tym swoją przyszłość. Jak do tej pory wszystko idzie w dobrym kierunku. Cele wyznaczane na poszczególne lata są realizowane czasem w 120%. Jednak czas zweryfikuje czy wszystko pójdzie po mojej myśli.

Rekordy życiowe Sofii:
400 m  55.66
600 m  1:40.80  
800 m  2:02.72  
1000 m  2:41.06
1500 m  4:12.05  
3000 m   9:09.26   

Redakcja Bieganie
Redakcja Bieganie.pl