lewy2
2 sierpnia 2021 Krzysztof Brągiel Sport

Lewandowski otwiera igrzyska


Będzie ciasno, będzie szybko, ale kto jak nie oni? Jutro (3 sierpnia) w sesji porannej LA na IO o awans do półfinału 1500 metrów powalczą: Marcin Lewandowski i Michał Rozmys. W eliminacjach damskich 400 m i męskich 110 m ppł zobaczymy osamotnionych: Natalię Kaczmarek i Damiana Czykiera. W trzech biegowych finałach dnia poznamy najlepszego płotkarza na 400 m, sprinterkę na 200 m i królową dwóch okrążeń w ostateczniej rozgrywce o medale 800 m. 

Półtoraka czas zacząć!

Wtorek, czyli piąty dzień lekkoatletycznych zmagań podczas tokijskich igrzysk, będzie dniem, który rozdzieli mężczyzn od chłopców. W 1 serii eliminacyjnej 1500 m wystąpi Michał Rozmys. Podopieczny Jacka Kostrzeby stanie przeciwko takim biegowym osiłkom jak: mistrz świata Timothy Cheruiyot, halowy rekordzista świata Samuel Tefera oraz halowy rekordzista Australii i Oceanii Oliver Hoare. Jeśli dodamy Brytyjczyka Kerra, który w tym roku pobiegł życiowe 3:31.55 i mocnego na finiszu Hiszpana Fontesa, uzyskamy pełen obraz wyzwania, jakie stoi przed Polakiem. Żeby awansować do półfinału trzeba zająć miejsce w top 6 (Q), albo liczyć na wejście z czasem (6 x q).poznanday18

Marcin Lewandowski pojawi się na bieżni w 2 przedbiegu i spotka tam kilku gości, na których trzeba uważać. Obok Polaka wystąpi obrońca tytułu Matthew Centrowitz, który na kilka dni przed rozpoczęciem igrzysk zrobił życiówkę na 1 milę (3:49.26) i jak pamiętamy z Rio, potrafi świetnie zafiniszować z absurdalnie wolnego tempa (złoto w Brazylii dał wynik na poziomie 3:50).

Ciekawe, co pokaże Jake Wightman, który rok temu błyszczał, windując życiówkę do 3:29.47, ale w tym sezonie jest sporo wolniejszy. Francuz Habz dla odmiany ma sezon życia (3:31.74 w tym roku). Groźni będą też rzecz jasna Afrykańczycy: Kipsang i Zeleke. Wierzymy jednak, że Marcin zrobi swoje i w pierwszym wywiadzie po biegu wygłosi słynne: „Wykonałem rozkaz i awansowałem. Ja jestem zawodnikiem turniejowym, dopiero się rozkręcam”.

Dwie solówki w eliminacjach

Justyna Święty-Ersetic i Iga Baumgart-Witan nie wystąpią w eliminacjach 400 metrów. Decyzję podjęto, aby oszczędzić sprinterki przed zmaganiami damskiej sztafety. O celach jakie stawia przed drużyną trener Aleksander Matusiński, chyba nie musimy przypominać. Na szczęście w przedbiegach indywidualnej czterysetki, będziemy mieli komu kibicować. Do boju została delegowana mistrzyni Polski – Natalia Kaczmarek.

Na papierze podopieczna Marka Rożeja jest pewną kandydatką do zajęcia premiującego awansem miejsca. W serii numer 5 lepszy rekord sezonu od Polki (50.72) będzie miała jedynie Stephanie McPherson (49.61). Żeby przejść dalej trzeba być w top 3.

Solo w eliminacjach 110 m przez płotki wystąpi też Damian Czykier. W przeciwieństwie do damskiej czterysetki, na wysokich płotkach nie mieliśmy takiego urodzaju i do Tokio zdołaliśmy wysłać tylko jednego sprintera. Zawodnik Podlasia Białystok pobiegnie w 3 serii m.in. z Grantem Hollowayem w składzie. Żeby być pewnym awansu, trzeba znaleźć się w pierwszej czwórce.dobek1

Trzy finały, nieskończona liczba pytań

O nietypowej porze, w samo południe (no prawie, bo o 12:20 czasu lokalnego) o medale powalczą płotkarze na 400 metrów. Czy ktoś jest w stanie powstrzymać rekordzistę świata Karstena Warholma? Norweg ostatnią porażkę odniósł 3 lata temu. On już nie zna tego smaku, nie wie jak to jest. Nie brakuje jednak chętnych, którzy chcieliby poczęstować go gorzką pigułką porażki. Najwięcej argumentów, żeby przerwać passę mistrza świata mają: Rai Benjamin i Alison Dos Santos.

Kiedy? Wtorek (3 sierpnia) o godzinie 5:20 (czasu polskiego)

Przewidywania? 1. Warholm. 2. Benjamin. 3. Dos Santos.

Finał 200 m nie ma zdecydowanej faworytki. W dublet celuje Miller-Uibo, która po wygraniu dwusetki, chciałaby dorzucić złoto na 400 m. W gazie są Jamajki: Fraser-Pryce i Elaine Thompson-Herah. Smaka na medal ma Amerykanka Thomas. Z kolei Ta Lou będzie chciała pomścić finał setki, gdzie zajęła nieszczęśliwe 4 miejsce. A Namibijki Mboma i Masilingi? Gdyby stanęły na podium ruszyłaby fala oburzenia, że podwyższony poziom testosteronu pomaga nie tylko na dystansach między 400 m a milą. 

Kiedy? Wtorek (3 sierpnia) o godzinie 14:50 (czasu polskiego)

Przewidywania? 1. Thompson-Herah. 2. Fraser-Pryce. 3. Mboma. 

Ekscytująco zapowiada się też finał damskich 800 m. To będzie pojedynek: Athing Mu kontra reszta świata. Amerykanka imponowała w przedbiegach i nie byłoby zaskoczeniem, gdyby finał rozegrała w stylu frontrunnerki, prowadząc od startu do mety. Czy jednak ma aż tak duży zapas względem rywalek, żeby pozwolić sobie na podobny pokaz mocy? W stawce nie zabraknie zawodniczek, które nie boją się mocnego biegania. Reekie, Goule, Hodgkinson i Alemu znają już smak 1:56 z przodu. Raczej nie zlękną się, jeśli Mu ruszyłaby pierwsze koło poniżej 57 sekund.

Kiedy? Wtorek (3 sierpnia) o godzinie 14:25 (czasu polskiego)

Przewidywania? 1. Mu. 2. Reekie. 3. Goule.  

Program startów Polaków (wtorek, 3 sierpnia)
  • El. 1500 m, 1 seria (Michał Rozmys), godzina 2:05 (czasu polskiego)
  • El. 1500 m, 2 seria (Marcin Lewandowski), godzina 2:16 (czasu polskiego)
  • El. 400 m, 5 seria (Natalia Kaczmarek), godzina 3:17 (czasu polskiego)
  • El. 110 m ppł, 3 seria (Damian Czykier), godzina 12:26 (czasu polskiego)
Zdjęcia: Marta Gorczyńska
Krzysztof Brągiel
Krzysztof Brągiel

Biega od 1999 roku i nadal niczego nie wygrał. Absolwent II LO im. Mikołaja Kopernika w Kędzierzynie-Koźlu. Mieszka na Warmii. Najbardziej lubi startować na 800 metrów i leżeć na mecie.