18 czerwca 2013 Redakcja Bieganie.pl Sport

Kim naprawdę jest Caster Semenya?


W wieku zaledwie 18 lat wywalczyła w Berlinie tytuł Mistrzyni Świata na 800 metrów. Szybko dołożyła do niego jeszcze srebro kolejnych mistrzostw w Daegu oraz srebro Igrzysk Olimpijskich w Londynie. Mimo tych fenomenalnych sukcesów większość z nas kojarzą ją z czymś zupełnie innym – wątpliwościami czy aby na pewno jest… kobietą. Przyjrzyjmy się Caster Semenyi. 

caster semenya 01
Caster Semenya celebruje wywalczenie srebrnego medalu IO w Londynie
(fot. 
Tab59 from Düsseldorf, Allemagne, Flickr)

Pozornie łatwy do rozstrzygnięcia problem czy zawodnik jest kobietą, czy mężczyzną nie jest sprawą nową. Testy płci wprowadzono pod koniec lat 60. XX wieku na skutek pojawienia się na światowych stadionach mocno zbudowanych radzieckich i NRD-owskich lekkoatletek. Wówczas jednak owe testy ograniczały się jedynie do „parady” nagich zawodniczek przed panelem sędziów. To nie wystarczyło, gdyż badanie – poza tym, że było bardzo kłopotliwe – nie uwzględniało różnych chorób, które zmieniają rozwój cech płciowych. Z czasem testy były coraz bardziej zaawansowane, ale problem wciąż nie został do końca rozwiązany (o historycznym rozwoju metod testowych przeczytasz tutaj). Najlepszym tego przykładem jest przypadek Semenyi.

Od zawsze "chłopczyca" 

Caster Semenya urodziła się 7 stycznia 1991 roku we wsi Ga-Masehlong (obecnie jest to część miasta Polokwane). Już od dziecka dało się zauważyć, że nie jest normalną dziewczyną. Wielu uznawało ją za „chłopczycę”, czego dowodem był jej styl ubierania oraz fakt, że zamiast typowo dziewczęcych zajęć wybierała zainteresowanie sportami męskimi: piłką nożną i zapasami. Bardzo różniła się od swoich trzech sióstr, które nosiły kobiece stroje, pasjonowały się filmami romantycznymi i oglądały się za chłopakami,

Nigdy w życiu nie miała na sobie sukienki, nawet w dniu gdy rozpoczynała naukę przyszła do szkoły ubrana w długie spodnie i chłopięcą koszulę – mówi ojciec Caster, Jacob Semenya. – Widziałem, że Caster różni się od innych dziewczyn. Nawet teraz gdy rozmawiasz z nią przez telefon możesz uznać, że po drugiej stronie znajduje się mężczyzna, ale ja wiem, że to kobieta. Znam ją od dziecka i dziwię się, że ludzie potrzebują na to innych dowodów.

Zanim jednak o Semenyi usłyszał cały świat i ruszyła lawina pytań o to jakiej jest płci – Caster próbowała swoich sił w piłce nożnej. Niestety jej kariera piłkarska zakończyła się bardzo szybko – już w wieku 14-lat została wykluczona z lokalnej drużyny dziewcząt na skutek zbyt twardego podejścia do gry. Jej mocna sylwetka sprawiała, że miała ogromną przewagę nad rywalkami i koleżankami z zespołu, co nie spodobało się trenerom. Ci wydali decyzję o dyskwalifikacji. Wiadomość ta bardzo wstrząsnęła Semenyą, która z oczywistych względów nie mogła też dołączyć do męskiej drużyny. Jej przygoda z piłką musiała się więc zakończyć.

Coś się kończy, coś zaczyna

Brak szans na uprawianie piłki nożnej nie załamał Samenyi całkowicie. Młoda dziewczyna widząc, że nie zrobi kariery w sportach zespołowych zaczęła uprawiać biegi. Specjalistyczne treningi rozpoczęła pod okiem Erica Modiby, który – co ciekawe – z początku też sądził, że ma do czynienia z chłopakiem.

caster semenya 03
Pierwszą międzynarodową imprezą w karierze Semenyi były Mistrzostwa Świata Juniorów, które w 2008 roku odbyły się w Bydgoszczy

Wybór lekkoatletyki okazał się dla Semenyi bardzo dobrą decyzją. Caster dość szybko zaczęła odnosić sukcesy o czym świadczy udział w w 2008 roku w Mistrzostwach Świata Juniorów w Bydgoszczy (odpadła w biegu eliminacyjnym) oraz złoty medal wywalczony w tym samym roku podczas mistrzostw igrzysk wspólnoty narodów (także w kategorii juniorów). Podczas tych ostatnich zawodów ustanowiła wartościowy rekord życiowy, 2:04.23, który uplasował ją na trzecim miejscu list światowych w kategorii juniorek młodszych. Jej kariera się rozwijała i nic nie wskazywało na to, że ktoś znów będzie chciał ją zdyskwalifikować.

Sezon 2009 – ogromny sukces i początek problemów

Systematyczny trening ze startu na start przynosił oczekiwane efekty. Po doświadczeniach zebranych w roku 2008 Semenya rozpoczęła kolejny sezon pod koniec stycznia, by już w marcu poprawić własny rekord życiowy świetnym wynikiem 2:00.58 – był to wówczas najlepszy na świecie czas wśród juniorek i zapowiedź wspaniałych startów w lecie.

Pierwotnie najważniejszą imprezą Semenyi w sezonie 2009 miały być Mistrzostwa Afryki Juniorów, które w lipcu odbywały się w Bambous na Mauritiusie. Tam jednak reprezentantka RPA wypadła tak dobrze, że południowoafrykańska federacja lekkoatletyczna zdecydowała się wysłać Semenyę na Mistrzostwa Świata Seniorów do Berlina. Nic dziwnego – Caster w Bambousie nie tylko wywalczyła dwa złote medale (800 i 1500 m), ale także uzyskała rewelacyjny czas na swoim koronnym dystansie – 800 m. Rezultat 1:56.72 był najlepszy na świecie i na dwa tygodnie przed MŚ stawiał ją niespodziewanie w gronie głównych faworytek do zwycięstwa.

Gdy usłyszał o niej świat 

Przed mistrzostwami w Berlinie mało kto wiedział kim jest Semenya. Zawodniczka nigdy nie startowała na komercyjnych zawodach w Europie, więc jej dyspozycja dla wielu była zagadką. Sama dość szybko potwierdziła jednak, że w stolicy Niemiec nie znalazła się przypadkiem. Już w pierwszym biegu eliminacyjnym odniosła pewne zwycięstwo, dzięki czemu bez problemów uzyskała prawo startu w półfinale. W nim także zwyciężyła uzyskując świetny czas 1:58.66, który jednakże nie był jej ostatnim słowem. Swoją absolutną dominację Caster Semenya potwierdziła 19 sierpnia.

W finale Semenya nie kalkulowała, rozpoczęła bieg bardzo szybko, choć jeszcze nie na tyle mocno by zgubić utrzymujące jej kroku rywalki. Te jeszcze do 600 metra miały nadzieje, że uda się im pokonać młodszą konkurentkę. Niestety dla nich na 200 metrów do mety Semenya przeprowadziła decydujący atak. Włączyła swój piąty bieg i w niesamowicie szybkim tempie oddaliła się od goniącej ją grupy. Wynik na mecie – 1:55.45, przewaga blisko 2,5 sekund nad drugą zawodniczką, złoty medal, nowy rekord życiowy, nowy rekord RPA, najlepszy wynik w 2009 roku! Wydawało się, że świat leżał u jej stóp…

Rzeczywistość okazała się dla Semenyi brutalna. Świat zamiast stanąć otworem miał bowiem poważne wątpliwości co do jej kobiecości. Padły poważne zarzuty. Dziennikarze mówili wprost – Semenya nie jest kobietą! Samo Międzynarodowe Stowarzyszenie Federacji Lekkoatletycznych wydało decyzję o przeprowadzeniu na Semenyi testów płci, by dopiero po nich zadecydować o tym czy zawodniczka może startować razem z kobietami. 

Decyzja IAAF
Badania nad ustaleniem płci Semenyi trwały bardzo długo. Pracy ekspertom nie ułatwiały głosy sprzeciwu, które mówiły, że decyzja o testach jest rasistowska, narusza nie tylko prywatność zawodniczki, ale także prawa człowieka. IAAF kategorycznie temu zaprzeczał informując, że badania mają na celu, tylko i wyłącznie, ustalenie czy Semenya nie posiada rzadkich medycznych uwarunkowań, które zaburzyły działanie jej organizmu dając jej przewagę nad pozostałymi kobietami.
Finał całego zamieszania nastąpił dopiero po 11 miesiącach. Wówczas IAAF, wydając na swojej stronie internetowej lakoniczny komunikat, ogłosił decyzję, że Semenya może kontynuować starty w rywalizacji z kobietami: 
Proces zapoczątkowany w 2009 roku dotyczący Caster Semenyi (RPA) został zakończony. IAAF akceptuje postanowienia panelu ekspertów medycznych informujących, że zawodniczka może ze skutkiem natychmiastowym startować w międzynarodowych zawodach na dotychczasowych zasadach [iaaf.org, 6 lipca 2010]. 
Międzynarodowe Stowarzyszenie Federacji Lekkoatletycznych nie ujawniło szczegółów przeprowadzonych badań. Nie udzielało też żadnych komentarzy na ten temat. 

caster semenya 02
Caster Semenya (w pomarańczowych butach) podczas mityngu w Berlinie
(fot. 
André Zehetbauer from Schwerin, Deutschland)

Nieoficjalne doniesienia mówią, że u biegaczki stwierdzono cechy obu płci, czyli hermafrodytyzm. Nie zmienia to jednak faktu, że Semenya nieodwołalnie mogła startować na tych samych zasadach jak pozostałe kobiety z czego skorzystała już po odwieszeniu biorąc kilkukrotnie udział zawodach w Europie i kończąc sezon 2010 z wynikiem 1:58.16.

Dlaczego Semenya nie wygrała w Daegu i Londynie?
Mimo nieodwołanej decyzji IAAF sprawa Semenyi nie zakończyła się w 2010 roku. Wciąż przy okazji każdego jej startu media rozpisują się na temat podejrzeń co do jej płci. Temat wciąż budzi spore kontrowersje i nic dziwnego, że wiele o zawodniczce mówiło się także przed i po zakończeniu ubiegłorocznych Igrzysk Olimpijskich w Londynie oraz Mistrzostw Świata w Daegu w 2011 roku. 
Już przed startem wielu dziennikarzy pisząc na temat faworytek dystansu 800 m przywoływało nazwisko Semenyi. Nie wierząc w sprawiedliwość decyzji IAAF pisano wówczas, że jeżeli zawodniczka z RPA znów wygra to będzie to kolejny dowód na to, że posiada przewagę nad pozostałymi kobietami, jeżeli natomiast przegra – to może być oskarżona o celowe pozbawienie się tytułu mistrzyni świata lub mistrzyni olimpijskiej, tylko dlatego by uniknąć oskarżeń.
Czy znając rozstrzygnięcia zarówno z Daegu, jak i Londynu (z obu miast przywiozła do domu srebrne medale) możne stwierdził jak było w rzeczywistości? Chyba nie – pozostaje więc jedynie wierzyć w słuszną decyzję IAAF i mieć nadzieję, że w przyszłości nigdy nie będziemy świadkami podobnych afer.

Odpowiedź zawodniczki
O tym dlaczego warto szybciej eliminować lub inaczej rozwiązywać problem z rozpoznaniem płci szeroko wypowiadała się rodzina zawodniczki oraz sama Caster.

– Dwa ostatnie lata były dla nas piekłem. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło i Caster mogła wrócić do rywalizacji jeszcze silniejsza – mówi mama Caster w rozmowie przeprowadzonej przed igrzyskami w Londynie. – Moja córka mimo wielu trudności pozostała bardzo odważna i zdeterminowana. Jestem pewna, że Semenya będzie osiągać wielkie rzeczy, zarówno na bieżni, jak i poza nią. Wspieram ją od kiedy postawiła pierwszy krok. Nie marzyłam nigdy, że Caster weźmie udział w igrzyskach. To będzie ukoronowanie jej kariery.

– To było nieuzasadnione i inwazyjne badanie najbardziej intymnych szczegółów mojego życia – mówi sama Caster Semenya. – Mam to już jednak za sobą i staram się o tym nie myśleć. Koncentruję się na bieganiu. Wiem już, kogo należy słuchać, a które głosy ignorować, jednak nikomu nie życzę, aby dochodził do takich wniosków w taki sposób jak ja.
Semenya i Mutola – duet, który zdominuje 800 m?
Jaka przyszłość czeka Semenyę? Południowoafrykańska lekkoatletka skończyła w tym roku dopiero 22-lata, teoretycznie ma więc przed sobą jeszcze wiele lat biegania na najwyższym poziomie. Czy tak będzie? Czy mistrzyni świata z Berlina będzie w stanie zbliżyć się do swojego najlepszego wyniku (1:55.45), a może nawet go poprawić? Wydaje się, że nic nie stoi jej na przeszkodzie, a sprzyjać rozwojowi jej kariery powinien fakt, że od października 2011 roku Caster współpracuje z inną świetną biegaczką startującą na 800 – Marią Mutolą.

maria mutola zurich 2008
Maria Mutola (fot. Zürich Weltklasse)

Kariera Mutoli to wspaniały przykład jak przez kilka lat można zdominować jedną konkurencję. Reprezentantka Mozambiku to niewątpliwie największa gwiazda biegu na 800 m kobiet w historii. Na swoim koncie ma dwa medale igrzysk olimpijskich (złoto w 2000 i brąz w 1996 roku), pięć medali mistrzostw świata (w tym trzy złote) i aż dziewięć medali halowych mistrzostw świata (7 złotych). Poza tym jest posiadaczką fantastycznych rekordów życiowych: 800 m – 1:55.19 i 1000 m – 2:29.34 oraz w hali 800 m – 1:57.06 i 1000 m – 2:30.94.

Być może za kilka lat o podobnych osiągnięciach będziemy pisać podsumowując karierę Semenyi. Przewidujemy, że zawodniczka z RPA powinna pójść drogą swojej trenerki. Obie zawodniczki mają bowiem ze sobą wiele wspólnego. Obie pasjonują się piłką nożną, obie startują na dystansie 800 m i przede wszystkim obie są niesamowicie mocno zbudowane, co w obu przypadkach budziło wątpliwości czy faktycznie są stuprocentowymi kobietami.

Źródło: all-athletics.com, IAAF, MailOnline, outsideonline.com, wikipedia.org.

Redakcja Bieganie
Redakcja Bieganie.pl