9 marca 2010 Redakcja Bieganie.pl Sport

Gdzie zniknął Jakub Czaja, czołowy Polski zawodnik początku XXI wieku?


Od bieganie.pl: Jakub Czaja, najlepszy polski zawodnik na 5tys m w latach 2000, 2001, 2005, siódmy na polskiej liście ALL-TIME na 3000m pprz. Co się z nim dzieje dzisiaj? Zajmuje się …..bromatologią. A w uproszczeniu – dietą i badaniem tego co spożywamy pod katem wartości odżywczej, składu chemicznego, zawartości.

czaja_540.jpg
Profil Kuby w Bazie PumaPro

Witamy kolejnego specjalistę w zespole ekspertów Klubu Biegacza Nike!

Witam. Propozycję zasilenia grona specjalistów KB Nike otrzymałem w zeszłym roku od moich znajomych: Mariusza Giżyńskiego i Kuby Wiśniewskiego i przyznam, że bez zastanowienia ją przyjąłem. Działanie w ramach Klubu Biegacza Nike jest ambitnym wyzwaniem, które sprawia mi prawie sportową satysfakcję. Mam nadzieję, iż moje porady zmienią choć w pewnym stopniu sposób myślenia biegaczy na temat roli prawidłowego żywienia w sporcie.

To chyba przybyło Ci obowiązków? Dasz radę?

Bez obaw! Na co dzień pracuję w Gdańskim Uniwersytecie Medycznym w Katedrze i Zakładzie Bromatologii, gdzie zajmuję się jakością żywności i żywienia. Obecnie jestem w trakcie pisania doktoratu, którego temat oczywiście jest związany z żywieniem osób aktywnych fizycznie, a jego pełny tytuł brzmi: "Bromatologiczna ocena czynników optymalizujących dietę osób aktywnych fizycznie". Ponadto, poza pracą na uniwersytecie zajmuję się poradnictwem żywieniowym dla sportowców, jak również dla osób pragnących zrzucić, w zdrowy sposób, zbędne kilogramy.

Większości osób wydaje się, że dietetyka jest strasznie zawiła i nudna…

Na początku małe wyjaśnienie – krąg moich zainteresowań wykracza poza samą dietetykę, dlatego też wolę stwierdzenie poradnictwo żywieniowe. Moje działania nie ograniczają się tylko i wyłącznie do układania diet, ale obejmują szereg czynników wpływających na nasze zdrowie i optymalną formę. … A żywienie wcale nie jest nudne, gdyż każdy człowiek jest inny, wymaga indywidualnego podejścia i ciągłego rozwijania wiedzy. Nowe sytuacje, z jakimi się spotykam wymuszają na mnie nieustanne poszukiwania nowych rozwiązań, a to nie może być nudne.

Mówisz o tym z pasją – skąd taka sympatia do zagadnień żywienia… Rodzice są kucharzami;)?

Nie… To ja sam od zawsze chciałem pracować ze sportowcami, a profil moich studiów umożliwił mi rozwój w tej dziedzinie. Mam nadzieję, że uda mi się coś zmienić w podejściu profesjonalistów do tego co i jak jedzą. Moje zainteresowania dietetyką wynikają raczej z faktu, że przez całą moją karierę sportowca wyczynowego zarówno ja i moi koledzy, nie mieliśmy okazji spotkania się z osobami pracującymi w żywieniu sportowców. Było to bardzo zaniedbywane nawet na poziomie obozów kadrowych. Zarówno dieta, jak i suplementacja, były oparte na przypuszczeniach i wiedzy przekazywanej "kolega koledze" – co niestety nie jest najlepszym rozwiązaniem.

Wspomniałeś mimochodem o swojej karierze. Pamiętamy Cię ze wspaniałych startów na bieżni. Jesteś jednym z najlepszych w historii przeszkodowców, legitymujesz się wynikiem 8.17 na 3000 m z przeszkodami. Zakończyłeś już swoją karierę? Ostatnio nie widzieliśmy Cię na zawodach.

Dziękuję za te słowa, a szczególnie przymiotnik "wspaniałych", he, he. Kariera nie jest jeszcze definitywnie skończona. Nadal jestem członkiem SKLA Sopot, klubu, w którym trenuję od 1999 roku (pod okiem Krzysztofa Szałacha). Ale rzeczywiście, mam już długą przerwę w wyczynowym bieganiu. Po kontuzji achillesa, której nabawiłem się w 2005 roku, dopadł mnie ciąg urazów, których końca nie było widać. W zeszłym roku dodatkowo zerwałem więzadło krzyżowe – i to podczas gry w piłkę, ale tak to jest, gdy się zdradza bieganie… Do tego wszystkiego doszło również zerwanie łąkotki (podczas gry w tenisa), więc potrzebna była operacja, którą przeszedłem na początku września. Obecnie jest już wszystko ok, więc spokojnie biegam, gram w koszykówkę i chodzę na siłownię, aby dojść do pełni zdrowia. Więc kto wie…? Nie wiadomo, co przyniesie życie.

kuba_czaja_4.jpg

A który swój występ na bieżni wspominasz najlepiej?

W mojej karierze było kilka udanych startów, które dobrze wspominam i tak naprawdę ciężko mi wyróżnić ten najważniejszy. Każdy z mich miał swoją dramaturgię i był przełomowy w danym okresie kariery. Najbardziej prestiżowe były pewnie starty na 3000m z przeszkodami podczas Mistrzostw Europy Juniorów w Rydze (złoty medal), Uniwersjady w Pekinie (srebrny medal), Pucharu Europy w Bydgoszczy, czy rekordowy dla mnie start na zawodach Złotej Ligi w Paryżu (wynik: 8 minut 17 sekund).

Gdyby się dłużej zastanowić, to wbrew pozorom najmilej wspominam zwycięski bieg na Mistrzostwach Polski w Białej Podlaskiej. Prowadziłem od startu do mety i przez cały czas czułem się po prostu znakomicie . Pamiętam, że zacząłem spokojnie, biegnąc w miarę równym tempie pierwsze dwa kilometry (odpowiednio 2.48 i około 2.50). Po "dwójce" miałem międzyczas 5 minut i 39 sekund. Do tego momentu ścigała mnie grupa zawodników, w której byli m.in. Jasiu Zakrzewski, Tomek Szymkowiak i Mariusz Giżyński – inny specjalista Klubu Biegacza… Wtedy "urwałem się" rywalom, a na koło przed końcem jeszcze lekko przyspieszyłem. Po przekroczeniu linii mety zegar pokazał: 8.22,63. Wielka satysfakcja, na kolegów trzeba było jeszcze chwilę czekać… Pamiętam, że tego dnia wszystko dopisało: pogoda, samopoczucie i dobrzy rywale. Fajne było również to, że moje spokojne prowadzenie przez pierwsze dwa kilometry umożliwiło reszcie chłopaków nabieganie wartościowych rezultatów – "życiówka" Mariusza na 3000m z przeszkodami (8.34) jest właśnie z tego startu.

Gdzie teraz można sprawdzić Twoją biegową formę?

Mieszkam w pięknej i spokojnej dzielnicy Gdańska, Oliwie, położonej pomiędzy Zatoką a lasem. Daje mi to szeroki wachlarz tras do wyboru. Najczęściej kieruję się w stronę mniej zatłoczonych lasów Trójmiasta. Jedną z moich ulubionych jest pętla zahaczająca o leśniczówkę w Gołębiewie (nazwa trasy na www.nikerunning.com to: " Relaks Kuby Czaji"). Na przełomie zimy i wiosny, kiedy ścieżki są zaśnieżone i oblodzone, wybieram się przepiękną doliną radości do Sanktuarium w Matemblewie. Przyznam, że z moim czasem wolnym jest ostatnio krucho, ale staram się biegać jak najczęściej, co oznacza 4-6 razy w tygodniu. Oczywiście nie byłoby to możliwe, gdyby nie wsparcie i elastyczność mojej żony Marty, za co jej serdecznie dziękuję…

Podziękowania przekazane. Wróćmy do tajemnic prawidłowego żywienia i suplementacji. Na rynku pełno jest cudownych leków, rozmaitych diet, całe mnóstwo "wspomagaczy", bez których podobno nie da się biegać. Na czym powinni skupić się biegacze amatorzy?

To pytanie nie jest proste. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie uda nam się w ramach Klubu Biegacza zamieścić artykuł zawierający szerszą odpowiedź. W każdym razie początkujący i średniozaawansowani biegacze powinni w pierwszej kolejności skupić się na prawidłowym żywieniu. Suplementacja w większości przypadków jest niepotrzebna. Niestety siła reklamy i marketingu robi swoje, prowadząc do mocno zakorzenionej opinii o jej konieczności. Pamiętajmy, że suplementy diety zawierają składniki, które występują naturalnie w żywności. Więc po co od razu sięgać po suplemetację?

kuba_czaja_3.jpg
Kuba Czaja (z prawej) czuwa nad jadłospisem Mariusza Giżyńskiego (z lewej)

Trudnych pytań masz już sporo podczas udzielania porad w zespole specjalistów Klubu Biegacza Nike. Które wydało Ci się najdziwniejsze?

Najciekawsze było pytanie o sposób na przemianę wyrzeźbionych łydek w smukłe. Wydało mi się bardzo dziwnym problemem z dziedziny żywienia. Później okazało się, że omyłkowo otrzymałem pytanie z innej dziedziny… Ostatnio zapytano mnie o opinię na temat parówek, które tak często serwowane są na zgrupowaniach sportowych. Forumowicz miał dość duże wątpliwości, co do umieszczania ich w stołówkowym jadłospisie. Oczywiście jego obawy były słuszne. Problemem są jednak koszty żywienia zbiorowego, które się oczywiście minimalizuje m.in. poprzez serwowanie potraw wątpliwego pochodzenia. Wciąż brak specjalistów z zakresu żywienia, którzy mogliby ułożyć rozsądny jadłospis dla grup sportowych.

Życzymy więc na koniec jak najwięcej intrygujących pytań, poprawy stanu wiedzy na temat żywienia wśród biegaczy w Polsce, no i triumfalnego powrotu do sportu wyczynowego!

Dziękuję.

Profil Kuby Czaji w Bazie PumaPro

Bromatologia (gr. brὂma – pożywienie, lógos – nauka), – nauka zajmująca się badaniem żywności: wartością odżywczą, składem chemicznym, zawartością składników odżywczych i antyodżywczych, naturalnych (np. fityniany, trypsyny, inhibitory), jej strawnością i przyswajalnością przez organizm (np. zawartość pestycydów lub metali ciężkich), obecności mikroorganizmów (bakterie, wirusy, grzyby). Ponadto bromatologia zajmuje się również higieną żywności w procesach produkcyjnych, przechowywaniu, przetwórstwie i obrocie.

Dzisiejsza bromatologia obejmuje również pochodzenie nowych źródeł żywności. Bada wpływ środowiska naturalnego na jakość płodów rolnych, kontroluje poziom zanieczyszczeń chemicznych i biologicznych, które dostają się do żywności z zewnątrz. – źródło: Wikipedia

Rozmawiał Kuba Wiśniewski

Redakcja Bieganie.pl