New Balance 1080v12
 
26 września 2016 Redakcja Bieganie.pl Sport

Co się wydarzyło na International Elbrus Race


W tym roku odbyła się jedenasta edycja zawodów, które od 2005 roku organizowane są jesienią na zboczach Elbrusa (inspirowane towarzyskim startem w 1990 roku). Kameralna impreza rosyjskich, kazachskich i ukraińskich himalaistów i biegaczy stała się słynna w Polsce i na świecie w 2010 roku, gdy dotychczasowy rekord zdobywcy Korony Himalajów Denisa Urubko wynoszący 3h55min pobił szerzej wtedy nieznany Andrzej Bargiel. Jego czas 3h 23 min nie został pobity do dziś.

Z rekordem i trasą mierzył się sam Kilian Jornet, jednak w 2013 roku gdy startował, zawody skrócono z powodu złej pogody, a metę ustawiono na wysokości 5000m npm i siłą rzeczy nie było porównania. (Elbrus ma 5642 m).

Trasa Extreme, na której ustanawiany jest ten najważniejszy rekord, prowadzi z wioski Azau leżącej na wysokości 2400m npm na szczyt Elbrusa 5642m npm. Dystans wynosi 12,2km, a przewyższenie 3242m. Podczas jesiennych zawodów rozgrywany jest także wyścig na tzw. trasie „classic” z „beczek” 3750m npm na szczyt, ale z wiadomych względów ma mniejszą renomę.

Na pełnej trasie dopiero w 2010 roku wystartowały kobiety: wtedy himalaistka Ola Dzik z czasem 5h 4min pokonała młodziutką ukraińską koleżankę Marię Chitrikową (jej czas to 6h 29min). W kolejnych latach z trasą extreme najszybciej poradziła sobie Ania Figura, ustanawiając kobiecy rekord w 2015 roku z czasem 4h 22min.

Elbrus C M.Strojny 658

Jesienny bieg na Elbrus (firma Red Fox organizuje swoje zawody wiosną, bardziej medialne ale z powodu większej ilości śniegu rzadko padają tam rekordy przejść) to bardzo skromna, wręcz rodzinna impreza organizowana przez Nikolaya Shustrova. Zwykle startuje w niej kilka – kilkanaście osób, a od tego roku nie ma nawet głównego sponsora. Sędziami na rzadkich punktach kontrolnych są byli sowieccy himalaiści, przyjaciele Nikolaya i Anatolija Bukriejewa, którego pamięci poświęcone są te zawody. Impreza ma prawdziwie górski charakter, a rosyjskie podejście do tematu może być szokiem dla niektórych zawodników: nie ma punktów odżywczych (zwykle przy Skałach Pastuchowa i na szczycie sędziowie serwują jedynie gorącą herbatę z termosów), nie ma poręczówek a trasę wyznaczają trasery, które zdarza się, są zwiane przez silny wiatr. Mróz, stromy i często zalodzony teren, wysokość oraz potrzeba używania raków lub raczków sprawia, że są to zawody jedyne w swoim rodzaju, trudne i wymagające i każdy startujący powinien mieć tego świadomość.

Dlatego właśnie w 2010 roku Artur Hajzer  wysłał na nie kandydatów do projektu Polski Himalaizm Zimowy, min. Andrzeja Bargiela i Olę Dzik oraz kilkunastu innych biegaczy i alpinistów. 

Od tamtego czasu niemal co roku z trasą mierzą się Polacy i choć Elbrus przez alpinistów nie jest uważany za trudną górę, wysokość i wysokogórski teren robią swoje. Zdarzają się wypadki śmiertelne i tragiczne w skutkach pobłądzenia (przy złej pogodzie), a zawodnicy przyjeżdżając na Kaukaz niemal zawsze zdobywają szczyt na kilka dni przed startem .

W tym roku na Elbrusie pojawili się doświadczeni biegacze z Polski, min. Piotr Hercog, Leszek Rzeszótko oraz Iza Zatorska wspierana przez Tomka Brzeskiego. W biegu eliminacyjnym (rozgrywany kilka dni przed startem głównym z tzw. „beczek” na 3750m npm do Skał Pastuchowa na ok. 4500m npm) najszybsi byli ci ostatni (odpowiednio wśród kobiet i mężczyzn). Jednak podczas zawodów głównych, z powodu złej pogody przesuniętych na 16 września, wszystkich zdeklasowała rosyjska zawodniczka Oksana Stefaniszyna, która weszła na szczyt  w czasie 4h 9min. Aż 45 minut później pojawił się Piotr Hercog (pierwszy wśród mężczyzn, czas 4h54min), a sześć minut po nim Iza Zatorska (5h00min40sek) oraz Tomasz Brzeski (5h00min45sek).

Oksana Stefaniszyna to zawodniczka Teamu Inov8, już w 2015 roku pokazała że jest niezwykle mocna i zmotywowana, gdy podczas wiosennych zawodów Red Fox wbiegła na szczyt w czasie 4h 49min (był to wtedy najlepszy kobiecy czas), a dodatkowo zbiegła na czas na dół, zamykając całość w 6h 25min. Zwycięstwo w International Elbrus Race w kategorii open i pobicie kobiecego rekordu o 13 minut zrobiło jeszcze większe wrażenie.

Niestety tego samego nie można powiedzieć o starcie Izy Zatorskiej, której do czasu na mecie doliczono dodatkowe 30 minut kary za przyjęcie pomocy z zewnątrz (czas w wynikach oficjalnych to 5h 30min 40sek). Temat dyskretnie przemilczano zarówno w relacjach, jak i na fanpejdżu Elbrus-Zatorska 2016 na Facebooku.

elbruszatorska1

Z tym wynikiem zawodniczka nadal była druga wśród kobiet (trzecia zawodniczka nie ukończyła zawodów), ale z ogłoszonego 3.miejsca w kategorii open spadła na 5. Kara została przyznana po złożeniu protestu, że na części trasy Iza Zatorska była ciągnięta na biegowym holu przez Tomka Brzeskiego. A jak wiadomo tego typu pomoc nie jest dozwolona na żadnych zawodach biegowych nie odbywających się w parach.

Po moim pytaniu o oficjalne stanowisko, otrzymałam odpowiedź od Bogusława Pleskacza z Teamu Zatorska:

„Pragnę poinformować, iż podczas biegu Pani Izabela Zatorska otrzymała pomoc od jednego z uczestników biegu, Pana Tomasza Brzyskiego na najniebezpieczniejszym odcinku trasy jakim był trawers. Zgodnie z regulaminem biegu, par, 5 każdy zawodnik zobowiązany jest do udzielenia pomocy na trasie biegu innym zawodnikom w przypadku zagrożenia życia lub zdrowia. Zawodniczka Izabela Zatorska podczas biegu miała bardzo poważne kłopoty ze zdrowiem i poprosiła o asekurację. Po zawodach jedna z polskich zawodniczek wniosła protest. Sędziowie nie widzieli podstaw do unieważnienia biegu zawodniczki a dodane 30 minut uznali za swój obowiązek w związku z udzieloną pomocą. Nie jest prawdą iż spowodowało to zmiany w klasyfikacji. Izabela Zatorska utrzymała swoje drugie miejsce w klasyfikacji. (…) Z wyrazami szacunku. Bogusław Pleskacz Team ”Elbrus-Zatorska 2016”

Z relacji świadków wynika, że do asekuracji nie użyto liny, a elastycznego, wcześniej przygotowanego biegowego holu, który troczy się do plecaka a nie do uprzęży. Resztę oceńcie sami.

Oficjalne wyniki trasy Extreme:

Kobiety
1. Oksana Stefaniszyna 4:09:39
2. Izabela Zatorska 5:30:40
3. Marzena Rzeszótko – nie ukończyła

Mężczyźni
1. Piotr Hercog 4:54:09
2. Tomasz Brzeski 5:00:45
3. Leszek Rzeszótko 5:19:51

Pełne wyniki na http://2016.elbrusrace.com/

Zdjęcia 2016: Organizatorzy International Elbrus Race
Zdjęcia 2010: Monika Strojny

Adam Klein, Bieganie.pl: Może słowo komentarza, bo być może nie dla każdego sprawa będzie oczywista. Jak rozumiem, chodzi o to, że pomimo, że organizatorzy uznali czas 5h30 to został on osiągnięty w sposób niesportowy i nie powinien być uznawany w klasyfikacji. W dodatku posiadanie biegowego holu może świadczyć o tym, że Iza Zatorska i Tomasz Brzeski planowali taki styl zdobycia rekordu od początku. Piszemy o tym ponieważ mimo kameralnego charakteru imprezy są to czołowi polscy zawodnicy którzy zdają sobie sprawę z tego, że tego typu działanie jest równoznaczne z dopingiem i karane dyskwalifikacją.