19 maja 2010 Redakcja Bieganie.pl Sport

Bieganie jest najprzyjemniejsze – Agnieszka Jerzyk, najlepsza triathlonistka w kraju


Triathlon-dyscyplina dla twardzieli. Tu trzeba być potrójnie dobrym. Liczy się bieg, liczy się rower i liczy się pływanie. Trening jest bardzo różnorodny i zajmujący nie morze, ale ocean czasu. Czy można być na najlepszym krajowym poziomie zarówno w triathlonie jak i bieganiu? Agnieszka Jerzyk, 22-letnia triathlonistka z Leszna udowadnia, że tak.

f7727774a2.jpeg
Agnieszka Jerzyk (fot.archiwum zawodniczki)

Na swoim koncie ma już kilkadziesiąt medali mistrzostw Polski w triathlonie i co najważniejsze-srebrny medal Mistrzostw Europy w duathlonie (bieg-jazda rowerem-bieg) w kategorii seniorek. Posiada także tytuły w kategorii U23-złoto w 2008 i srebro w 2007 mistrzostw świata w duathlonie. Z tegorocznych mistrzostw Polski w biegach przełajowych przywiozła brązowy medal, zaskakując kibiców i trenerów, gdyż pokonała kilka faworytek. Reprezentowała Polskę na przełajowych MŚ w Bydgoszczy. Kolejny medal zdobyła na Mistrzostwach Polski na 10000 m Sosnowcu (czas-34.25,10), do ostatnich metrów tocząc walkę o srebro z Aleksandrą Jakubczak. O sporcie mówi z radością. Czuć, że kocha to, co robi, jest temu w pełni oddana. Przedstawiamy rozmowę z Agnieszką Jerzyk. Panie i panowie, zapamiętajcie tę panią, gdyż jest wysoce prawdopodobne, że nadchodzi przyszła gwiazda IO w Londynie!

bbce30cfe7.jpeg
Agnieszka na podium MŚ-sukces to jej drugie imię

Agnieszko pamiętam, że biegałam z Tobą na zawodach jeszcze za czasów juniorki młodszej. Biegałaś zawsze pewnie i odważnie, a więc przypuszczałam, że staniesz się jedną z czołowych zawodniczek w kraju. Zdecydowałaś się jednak na triathlon. Mimo że trenujesz go wyczynowo, to w tym roku zamieszałaś nieco na najważniejszych krajowych imprezach biegowych. Powiedz, co spowodowało, że kibice mogą oglądać Cię na przełajach i bieżni?

Żeby wygrywać w triathlonie i ścigać się z najlepszymi w Europie i na świecie trzeba mieć naprawdę mocny bieg, tak jak i poszczególne konkurencje. Tak więc, żeby podnieść swój biegowy poziom, trzeba ścigać się z najlepszymi, dlatego mój trener Paweł Barszowski podjął taki tok przygotowań.

Jak wygląda Twój trening biegowy? Robisz wybiegania, biegi ciągłe, tempa, silę biegowa? W jakich prędkościach?

W pierwszym etapie treningu biegam wyłącznie wybiegania i robię dużo sprawności LA. W Kolejnym etapie, czyli po 3-4 tygodniach, włączam 2. zakres, następnie, jak już dobrze jestem przygotowana biegowo w 2. zakresie, to włączam do treningu 3. zakres. W 2. zakresie biegam odcinki od 6-12km dwa razy w tygodniu z prędkościami od 4’30”-4’15”/km, zależnie od okresu treningu . 3. zakres biegam raz w tygodniu na odcinakach od 2 km do 6 km powtarzanych od 2-4 razy, prędkości to około 3’45”-4’/km. Nie biegam tempa, a jeśli już, to bardzo rzadko, bo zamiast treningu tempowego startuje na zawodach. Siłę biegową zastępuję treningiem kolarskim, czyli podjazdami lub odcinkami jeżdżonymi na twardych przełożeniach. W okresie przygotowawczym biegam około 40-60 km tygodniowo, podczas zgrupowań 50-80 km na tydzień. Niektóre treningi biegowe robię na tzw. zakładkę, czyli biegam od razu po treningu kolarskim.

44b8608ffb.jpeg
Wyścig z czasem na rowerze

Ile razy dziennie trenujesz?

Codziennie dwie godziny pływam, do tego co najmniej dwie godziny jeżdżę rowerem, biegam do godziny i 15. minut. Trenuję zazwyczaj trzy razy dziennie, szczególnie w zimie. W sezonie startowym mam dwa treningi.

Bardzo pracowicie…Masz czas na coś innego prócz treningu? Jak sobie dajesz radę?

Jest to bardzo ciężkie i muszę naprawdę wiele poświęcić dla sportu. Nie mam czasu na dyskoteki, czy spotkania z przyjaciółmi, imprezy rodzinne zazwyczaj też omijam wielkim łukiem. Czasem jest to trudne, ale, jeżeli są sukcesy i jest radość z trenowania, to nie ma powodu, aby coś zmieniać w życiu. Myślę, że robię po prostu to co lubię.

jerzyk 540 main
Radość i satysfakcja

Jak trenowałaś w młodszych kategoriach wiekowych? Czy był to łagodny, lądujący trening?

Od początku moje bieganie ma charakter ładujący, jedynie zmieniały się trochę proporcje tego treningu. Trening w triathlonie składa się z 3. równoległych treningów w 3. konkurencjach, które mają na siebie zarówno pozytywny jak i negatywny wpływ. Jak rozpoczęłam przygodę z bieganiem to głownie truchtałam na wybieganiach oraz robiłam stosunkowo dużo sprawności. Jedynie podczas zgrupowań kadry wielkopolskiej mój trening zawierał takie elementy jak biegi ciągłe, czy tempówki. W momencie, kiedy zaczęłam trenować triathlon, trening biegowy oparty był na wybieganiach, bo musiałam wtedy zrobić podstawowy trening kolarski i nie było czasu na robienie zbyt wielu kilometrów. W kolejnych latach treningu triathlonowego tj. w kategorii juniorskiej, biegałam niewiele. Jedynym bodźcem, jaki wprowadziłam wtedy do treningu, były spokojne biegi ciągłe na dystansie ok. 6 km. Ze względu na to, że moją najsłabszą konkurencją jest pływanie, trening podporządkowany był właśnie pod basen. W początkowym okresie przygotowań do sezonu, nie startowałam za często i zawsze po startach miałam 3. tygodnie przerwy. Po przejściu do kategorii młodzieżowej zaczęłam biegać trochę więcej, maksymalnie do 50 km tygodniowo. W okresie bezpośrednio poprzedzającym starty zaczęłam biegać 3. zakres, czasami tempo. W zeszłym roku trening był podporządkowany pod pływanie i pod cześć kolarską, a więc biegałam mało-raz czy dwa razy , zamiast startów, biegałam tempo po rowerze. W tym roku obok pływania priorytetem jest bieg i trening stał się trochę bardziej objętościowy. Żeby podnieść poziom w biegu, muszę startować z lepszymi od siebie, dlatego zdecydowałam się na starty w MP w przełajach czy na 10 km na bieżni.

przelaje_jezyk_540.jpg
Mistrzostwa Polski w przełajach 2010, Agnieszka zajmuje III miejsce

Kto odkrył Twój talent? Jak zaczęło się trenowanie triathlonu?

Moje predyspozycje do triathlonu odkrył mój dotychczasowy trener Paweł Barszowski. Choć jest jeszcze kilka osób którym zawdzięczam to że znalazłam się w triathlonie. A droga to triathlonu była dość długa. W pierwszej klasie podstawowej mama zaprowadziła mnie na basen i tak przez całą szkołę podstawową i dwie klasy gimnazjum trenowałam pływanie w klasie pływackiej w klubie Akwawit Leszno, a moim trenerem był Marek Grelewicz. Kiedy juz nie robiłam wystarczających dla mnie wyników, postanowiłam spróbować swoich sił w bieganiu i w drugiej klasie gimnazjum zapisałam się do klubu LA Krokus, gdzie trenowałam biegi średnie pod okiem Dariusza Perdona. Największymi osiągnięciami było zajęcie 7. miejsca na Przełajowych MP juniorów młodszych i 8 miejsce na MP juniorów młodszych na 3000m. Trenując LA, chodziłam cały czas do klasy o profilu pływackim. Gdy obserwowałam jak koledzy i koleżanki ciągle walczą w wodzie, uświadomiłam sobie, że też tak chcę. Często przychodziłam rano na basen, a popołudniami biegałam. Raz w roku startowałam w rozgrywanych w Lesznie mini triathlonach, organizowanych przez Sławomira Stańczaka, to on nauczyciele w-fu i trenerzy pływania widzieli we mnie triathlonistkę i tak trafiłam do trenera Pawła Barszowskiego, który doprowadził mnie do pierwszego medalu MP w triathlonie ( teraz już mam ich ponad 30), a nawet do dwóch medali MP w LA.

Gdzie najchętniej trenujesz?

Mój ranking miejsc treningowych wygrywa Szklarska Poręba. To właśnie tam spędzam najwięcej czasu na obozach. Mam tam świetne warunki treningowe i klimat. Gdy jadę na obóz zawsze martwię się jaka będzie pogoda, bo my triathloniści zwracamy na to bardziej uwagę, ponieważ w deszczu biegać się da, ale z jazdą na rowerze jest już gorzej. W tym sezonie przygotowawczym spędziłam 2. razy po 3. tygodnie na obozie w Sierra Nevada (2320m n.p.m ) w Hiszpanii. Tam warunki do treningu też są rewelacyjne, ale to już wiąże się z dużo większymi kosztami.

IMG 8169
Mistrzostwa Polski na 10000m Sosnowiec. Agnieszka na finiszu, niecałą sekundę przegrywa walkę o srebrny medal z Aleksandrą Jakubczak.

Co postawisz na pierwszym miejscu, jeśli chodzi o przyjemność treningu: bieganie, czy raczej rower i pływanie?

Oczywiście że bieganie. Po pierwsze trening zajmuje mało czasu w porównaniu z pływaniem czy rowerem, po drugie można trenować w grupie, pogadać sobie ze znajomymi , czy tez posłuchać muzyki, po trzecie jest to najlepsza moja konkurencja w triathlonie i zazwyczaj to biegiem wygrywam zawody.

A w jakiej konkurencji triathlonowej jesteś specem? Jaką konkurencję nazwałabyś swą koronną?

Jest to dystans olimpijski, czyli 1500 m pływania, 40 km na rowerze i 10 km biegu.

Po MP w Sosnowcu wyleciałaś do Seulu, aby rywalizować z najlepszymi w triathlonie. Zajęłaś tam, jak na debiut, świetne 30. miejsce. To droga do IO w Londynie?

Tak, od czerwca zaczyna się ranking olimpijski, polega on na tym, że zbiera się punkty, a najlepsza 50. rankingu ma prawo startu w Igrzyskach Olimpijskich. Taki jest mój cel.

Życzymy więc spełnienia celów i marzeń. Trzymamy kciuki.

Dziękuję!

FORUM DYSKUSYJNE