philips
 
8 czerwca 2010 Redakcja Bieganie.pl Sport

56. Memoriał Janusza Kusocińskiego obfity w rekordy życiowe zawodników


56. Memoriał Janusza Kusocińskiego obfitował w rekordy życiowe zawodników. Najlepiej wśród Polaków spisała się Sylwia Ejdys, która  na dystansie 1500 m wypełniła wskaźnik PZLA na ME. W biegu memoriałowym na 3000 m triumfował Radosław Kłeczek, bijąc rekord życiowy.

Na pierwszy ogień konkurencji biegowych mityngu poszły sztafety 4×100 m panów, gdzie miała się rozegrać walka o minimum na ME w Barcelonie, wynoszące 39.30. Najbliżej tego osiągnięcia była sztafeta w składzie: Robert Kubaczyk, Kamil Masztak, Michał Bielczyk i Kamil Kryński, która wygrała rywalizację z czasem 39.54.

kusy 400m panie
Agata Bednarek

Dobrze w wykonaniu Polek wypadły biegi na 400 m, gdzie wiele zawodniczek uzyskało rekordy życiowe. W biegu na 400 m  kategorii U23 pewnie zwyciężyła mistrzyni Polski na tym dystansie-Agata Bednarek, której obecna życiówka wynosi 53.49. W serii seniorek najszybsza była Nigeryjka Shade Abugan, która wyjedzie z Warszawy z najlepszym w tym sezonie wynikiem – 52.55. Najlepszą z Polek w tym biegu okazała się być Aneta Jakóbczak, która błysnęła życiową formą i bieg ukończyła z czasem – 53.98. Na pochwałę zasługuje też Agnieszka Leszczyńska, która pobiegła 54.14.

kusy 1500m panie
Anna Mischenko i Sylwia Ejdys na finiszu

Wiele emocji dostarczył bieg pań na 1500 m, gdzie świetnie spisała się Sylwia Ejdys. Podopieczna Marka Adamka finiszowała na drugim miejscu z wynikiem 4.05.52, dającym kwalifikację na ME w Barcelonie. Bardzo cieszy fakt, że 4. zawodniczka HMŚ wraca do formy po nieudanym początku sezonu. 17. setnych sekundy do szczęścia w postaci minimum (4.07.00) zabrakło Renacie Pliś. Trenująca pod okiem Zbigniewa Króla zawodniczka była 4. z najlepszym w tym roku wynikiem 4.07.17. Triumfująca w zeszłym roku w Warszawie mistrzyni świata juniorek – Stefani Twell zajęła piątą lokatę z czasem 4.09.34. Tuż za nią na mecie pojawiła się Angelika Cichocka z wynikiem zbliżonym do rekordu życiowego – 4.12.80. Bieg wygrała Ukrainka, brązowa medalistka IO, Anna Mishchenko, robiąc przy okazji „życiówkę” 4.04.37.

    1    MISHCHENKO Anna    UKR    4:04.37    PB
2    EJDYS Sylwia    POL    4:05.52    SB
3    ENGLAND Hannah    GBR    4:05.53    SB
4    PLIŚ Renata    POL    4:07.17    SB
5    TWELL Stephanie    GBR    4:09.34
6    CICHOCKA Angelika    POL    4:12.80
7    HERZOG Adrienne    NED    4:14.37
8    BRONIATOWSKA Katarzyna    POL    4:16.71
9    MICHALAK Sandra    POL    4:19.14
10    CHEPTEGEI Rebecca    UGA    4:20.49    PB

Zmagania pań na 100 m ppł wygrała wyraźnie Ukrainka Snihur Yevheniya – 12.82. Trzecia była Joanna Kocielnik – 13.19.

Na 100 m swą dobrą dyspozycję potwierdziła Weronika Wedler, która, razem z Mariką Popowicz, była najlepsza wśród Polek, obie zawodniczki uzyskały identyczny czas – 11.63. Finał najszybszego biegu pań wygrała Ukrainka Nataliya Pohrebnyak – 11.51.

1    POHREBNYAK Nataliya    UKR    0.249    11.51
2    BALYKINA Yuliya    BLR    0.191    11.59    SB
3    WEDLER Weronika    POL    0.234    11.63
4    POPOWICZ Marika    POL    0.267    11.63
5    JESCHKE Marta    POL    0.181    11.66
6    KORCZYŃSKA Daria    POL    0.186    11.68
7    MEKHTI-ZADE Yuna    RUS    0.194    11.70
8    BRZEZIŃSKA Iwona    POL    0.181    11.83

Na tym samym dystansie wśród panów triumfował Jamajczyk Michael Frater, uzyskując czas 10.18. Najlepiej z Polaków zaprezentował się czwarty w biegu- Paweł Stempel (10.47).

Widowiskowy bieg na dystansie 3000 m pprz wygrała Kenijka Mercy Njoroge (9.39,51). najlepsza wśród Polek była młodziutka Mariola Ślusarczyk, która pobiła rekord życiowy – 10.25.27.  Tuż za nią uplasowała się Justyna Korytkowska – 10.34.26.

kusy 3000pprz panie
Mercy Njoroge

    1    NJOROGE Mercy    KEN    9:39.51    PB
2    MEDVEDEVA Natalya    RUS    9:45.39    SB
3    WAITE Lennie    GBR    9:54.88    SB
4    PATUYK Jeketerina    EST    10:06.19
5    BOONSTRA Miranda    NED    10:06.28
6    ŚLUSARCZYK Mariola    POL    10:25.27    PB
7    KORYTKOWSKA Justyna    POL    10:34.26    PB
8    WOSZCZEK Danuta    POL    10:37.38
9    WOJTULEWICZ Anna    POL    10:47.52
10    RURYNKIEWICZ Katarzyna    POL    11:07.32

kusy kleczek finish smallTeoretycznie najważniejszą konkurencję mityngu (dlaczego teoretycznie – o tym dalej) – bieg memoriałowy na 3000 m – wygrał zdecydowanie Radosław Kłeczek. Podopieczny Tomasza Kozłowskiego wreszcie przełamał barierę 8 minut i finiszował z nowym rekordem życiowym – 7.59.89. Poprzedni najlepszy rezultat zawodnika WKS Śląska był o ponad 8 sekund gorszy. Drugą lokatę zajął Arkadiusz Gardzielewski z rekordem sezonu 8.03.60, a trzeci z „życiówką” 8.06.58 był Hubert Pokrop. Rekordy życiowe uzyskali także: Michał Smalec (8:09.61), Damian Kabat (8:12.02) oraz Damian Pasek (8:15.30).

1    KŁECZEK Radosław    POL    7:59.89    PB
2    GARDZIELEWSKI Arkadiusz    POL    8:03.60    SB
3    POKROP Hubert    POL    8:06.58    PB
4    SMALEC Michał    POL    8:09.61    PB
5    KABAT Damian    POL    8:12.02    PB
6    PASEK Damian    POL    8:15.30    PB
7    BRESZKA Michał    POL    8:18.52
8    NAGÓREK Marcin    POL    8:18.99
9    KOWALSKI Marek    POL    8:19.59    PB
10    MURZYN Kamil    POL    8:23.13

Na 200 m zwyciężył Kamil Kryński, bijąc swój najlepszy wynik w karierze – 20.81. Polakowi zabrakło jedynie setnej sekundy do wypełnienia minimum na ME w Barcelonie.

Na wysokim poziomie rozegrano bieg na 1500 m, pięciu zawodników pobiegło poniżej 3.40.  Bieg prowadzony był przez Pawła Czapiewskiego. Najlepszemu z Polaków – Mateuszowi Demczyszakowi, który zajął trzecie miejsce, do wypełnienia minimum na ME zabrakło 82 setne sekundy. Podopieczny Marka Adamka po raz kolejny w tym sezonie poprawił rekord życiowy na 1500 m, dziś uzyskał 3.38.82. kusy demczyszak finish smallProgres Demczyszaka jest niewątpliwie miłą niespodzianką dla kibiców, gdyż zawodnik ten specjalizuje się głównie w biegu przeszkodowym. Bartosz Nowicki był ósmy (3.40.33). Z Polaków rekordy życiowe poprawili:  Adam Czerwiński (3.42.28), który niewątpliwie jest jednym z odkryć tego sezonu, Damian Roszko (3:42.48), Krzysztof Żebrowski (3:42.82-świetny wynik jak na juniora), oraz Łukasz Jóźwiak (3.44.02). Zwyciężył Kenijczyk Nicholas Kemboi z wynikiem 3.35.77.

1    KEMBOI Nicholas    KEN    3:35.77
2    NDIWA Cornelius    KEN    3:36.09    PB
3    DEMCZYSZAK Mateusz    POL    3:38.82    PB
4    LOHSE Christoph    GER    3:39.02    SB
5    KANGOGO James    KEN    3:39.94
6    AYEKO Simon    UGA    3:40.05    SB
7    SOKOLOV Vyacheslav    RUS    3:40.17    SB
8    NOWICKI Bartosz    POL    3:40.33
9    BORYSYUK Oleksandr    UKR    3:41.03    SB
10    CZERWIŃSKI Adam    POL    3:42.28    PB

Memoriał Kusocińskiego zamknęły sztafety pań 4×100 m. Świetnie spisała się drużyna w składzie: Marta Jeschke, Daria Korczyńska, Marika Popowicz oraz Weronika Wedler. Panie pobiegły 43.77, co oznacza, że uzyskały kwalifikację na ME (44.00).

Pełne wyniki: DOMTEL

FORUM DYSKUSYJNE

Rozmowa z Radkiem Kłeczkiem.

Adam Klein: Poprawiłeś się Radek o
osiem sekund, czemu przypisujesz ten postęp?

Radek Kłeczek:
Do tej pory nie miałem szczęścia do startów na 3000m. Zawsze były one
startami pośrednimi w przygotowaniach do innych biegów docelowych. Tu
się w końcu udało, zgrało się kilka czynników. Po pierwsze czuję, że
jestem w dobrej dyspozycji, dobrze pobiegłem ostatnio 1500m. Po drugie
wierzyłem, że mogę to zrobić i na tym wspaniałym Memoriale udało mi się
wygrać.

radek kleczek kusy 300Jesteś teraz w treningu
do 5000m na Mistrzostwach Polski?

Tak, Choć nie ukrywam, że
mam nadzieję, że PZLA zauważy, że moja już teraz dobrą postawą zasługuje
na występ na Drużynowym Pucharze Europy który odbędzie się 19 czerwca.

Arek
zaatakował i narzucił mocne tempo na dwa okrążenia przed końcem, ten
atak był to dla Ciebie zaskoczeniem?

Spodziewałem się tego,
tempo na początku było stosunkowo wolne, wiedziałęm że Arek musi ruszyć z
dłuższego dystansu ponieważ nie ma mocnej końcówki. Poszedłem za nim,
zniwelowałem stratę i ostatnie 400 m zrobiłem znacznie szybciej.

Wiesz
jaki miałeś czas ostatniego okrążenia?

Nie wiem, ale na
2000m mieliśmy około 5:31, czyli ostatni kilometr wyszedł około 2:30, z
czego jestem bardzo zadowolony.

Dzięki Radek za rozmowę i
wielkie gratulacje.

Krótka rozmowa z Mateuszem Demczyszakiem.

demczyszak kusyAdam Klein: Mateusz, bijesz teraz
życiówki na 1500m raz za razem, zmieniasz swoją główną konkurencję?

Mateusz
Demczyszak:
Szliśmy z trenerem dwutorowo. Robiliśmy sporo szybkości
a jednocześnie wytrzymałości pod przeszkody. W poniedziałek mam
sprawdzian, w  Pradze startuje na 3000m z przeszkodami. Wróciliśmy z
obozu w St Moritz, mam nadzieję, że w poniedziałek uda się zrobić
minimum na Mistrzostwa Europy ba przeszkodach.

Otarłeś się
jednak o minimum na 1500, mogłoby się okazać, że PZLA puści Cie do
Barcelony na 1500. Co wolałbyś biegać?

Lepiej mi się biega
1500 ale z wynikiem w okolicach 8:20 na przeszkodach więcej z działam
niż 3:38, 3:37 na 1500.

Na ile czujesz się teraz gotowy na
przeszkodach?

Myślę, że 8:23 powinienem pobiec, z tego
progresu jaki teraz zrobiłem, bo i na 1500 i na płaską „trójkę” tyle
wychodzi.

Czemu przypisujesz ten postęp?

Myślę, że
dwa obozy w górach, najpierw w trzy tygodnie marcu w Szczrbskim Plesie a
potem w StMoritz, jestem teraz kilka dni po górach, w poniedziałek
będzie równe 3 tygodnie czyli książkowo. To był mój trzeci w życiu obóz w
górach, widać, chcąc coś osiągnąć trzeba tam trenować.

A czy
w samym treningu coś zmieniliście?

Myślę, że więcej takiej
wytrzymałości szybkościowej, szybkości, odcinków 200, 300m i na
krótszych przerwach.

Dziękuję za rozmowę i gratulacje

Komentarz redakcyjny:

Mityng można zaliczyć do udanych pod względem
wynikowym. Wiele do życzenia pozostawiają jednak inne kwestie. Jak się dowiedzieliśmy, bieg Memoriałowy był prawdopodobnie jedynym biegiem w którym nie było nagród finansowych co po raz kolejny pokazuje „problem” jaki PZLA na z biegami długimi. Jaki jest sens nazywać biegiem  memoriałowym, bieg który traktuje się jak piąte koło u wozu? Spotykaliśmy się z komentarzami, że choćby mityng ENEA Cup  miał dla miasta większą rangę niż Mityng Kusocińskiego dla Warszawy. Oczywiście Bydgoszcz to mniejsze miasto, mówi się że „bardziej wyrobieni kibice” ale pytanie  zatem do PZLA czy władz miasta – czy mają jakiś pomysł na to aby doprowadzić do tego aby mityng ten nie wyglądał jak mityng klasy B. Sama organizacja mityngu pozostawiała sporo do życzenia, np długie przerwy w których nie było wiadomo co się dzieje. Trudno jest wówczas przekonywać potencjalnych kibiców, że lekkoatletyka może być ciekawa.  To co organizatorom wyszło perfekcyjnie to dobrze strzeżone strefy VIP.

Postaramy się jako redakcja zorganizować internetową debatę z kilkoma osobami odpowiedzialnymi za wizerunek lekkiej atletyki w Polsce.

FORUM DYSKUSYJNE