28 sierpnia 2011 Redakcja Bieganie.pl Sport

30 sierpnia w finale na 800 m pobiegną obaj Polacy


W rozegranych popołudniem półfinałach na 800m trzymaliśmy mocno kciuki za naszych zawodników, Adama Kszczota i Marcina Lewandowskiego. Obaj zakwalifikowali się do finału, co już jest sukcesem zważywszy na bardzo mocną stawkę rywali.

W swoim biegu półfinałowym Marcin Lewandowski przegrał tylko z Mohammedem Amanem Geleto, fenomenalnym Etiopczykiem, który ustanowił swój rekord życiowy. Polak, z najlepszym czasem w tym sezonie, wygrał z Abubakerem Kaki i Alfredem Kirwa Yego, czyli dwoma spośród faworytów do medali. Marcin świetnie rozegrał bieg, ani przez chwilę jego awans nie był zagrożony. Przez większość dystansu prowadził z olbrzymią przewagą Kaki, który w końcówce osłabł, zdołał jednak zakwalifikować się do finału. Świetny finisz zaprezentował młodziutki Etiopczyk, który wyrasta na nową gwiazdę konkurencji.

lewy aman 540
Marcin Lewandowski na finiszu

1.Mohammed AMAN ETH 94 1:44.57
2.Marcin LEWANDOWSKI POL 87 1:44.60
3.Abubaker KAKI SUD 89 1:44.62
4.Alfred Kirwa YEGO KEN 86 1:44.82
5.Khadevis ROBINSON USA 76 1:45.27
6.Andreas BUBE DEN 87 1:45.48
7.Sadjad MORADI IRI 83 1:46.17
8.Antonio Manuel REINA ESP 81 1:48.45

W drugim biegu zwyciężył Amerykanin Symmonds przed Yuriyem Borzakowskim – tylko tych dwóch biegaczy awansowało z tej serii półfinałowej do ostatecznej rozgrywki.  Amerykanin i Rosjanin prowadzili ramię w ramię od pierwszych metrów do ostatnich, nikt inny z tej grupy nie był w stanie im zagrozić.

1.Nick SYMMONDS USA 83 1:45.73
2.Yuriy BORZAKOVSKIY RUS 81 1:45.73
3.Jackson Mumbwa KIVUVA KEN 89 1:45.97
4.Andrew OSAGIE GBR 88 1:46.12
5.Tamás KAZI HUN 85 1:46.53
6.Bram SOM NED 80 1:46.69
7.Kevin LÓPEZ ESP 90 1:46.86
8.Prince MUMBA ZAM 84 1:47.06

W trzecim, ostatnim biegu półfinałowym wystąił drugi z Polaków, Adam Kszczot. Polak pobiegł świetnie, pilnując prowadzącego Rudishy. Adam próbowal wyjść przed Kenijczyka na ostatnim wirażu, jednak ten odparł atak i dotarł do mety niezagrożony, na pierwszym miejscu, dając pokaz siły przed finałem. Adam finiszował drugi, pewnie awansując do finału. Pozostaje teraz tylko czekać na finałową rozgrywkę i zacierać ręce na fenomenalną walkę, w której nasi reprezentanci mogą odegrać znaczącą rolę. Do boju Polsko!

adam rudisha 540
Adam Kszczot i David Rudisha

1.David RUDISHA KEN 88 1:44.20
2.Adam KSZCZOT POL 89 1:44.81
3.Kléberson DAVIDE BRA 85 1:45.06
4.Rafith RODRÍGUEZ COL 89 1:46.41
5.Mahfoud BRAHIMI ALG 85 1:46.79
6.Luis Alberto MARCO ESP 86 1:47.45
7.Moussa CAMARA MLI 88 1:48.15
 – Mohammed Khalaf AL AZEMI KUW

——————

Po znakomitych biegach dwójka naszych 800-metrowców Marcin Lewandowski i
Adam Kszczot awansowali do finału, który odbędzie się we wtorek o 14.00
czasu Polskiego. Po biegu dzieli się wrażeniami z biegu i prognozami na
finał.

Marcin Lewandowski:

Pobiegłem dość odważnie,
bo na 400 m do mety widziałem, że robi się duża dziura i  nie chciałem
dłużej czekać. Postanowiłem wyjść na prowadzenie drugiej grupy i gonić
Kakiego. Prowadziłem większą część tego biegu także na pewno było mi troszeczkę
ciężej. Mimo wszystko pokazałem, że mogę biegać nawet sam.
Jeżeli jest forma to nie ma znaczenia czy jest deszcz, czy wieje wiatr. Jak jest forma to można biec samemu i robić wyniki.

Wiedziałem,
że to jest klucz do sukcesu, być bardzo blisko Kakiego na ostatnich 200 m
i tak się właśnie stało. Im bliżej mety tym bardziej go dochodziłem, na
końcówce jeszcze udało mi się go wyprzedzić. Także rewelacja. Mogłem
wyprzedzić go już troszeczkę wcześniej, z tym że standardowo chciałem
wejść do finału jak najmniejszym kosztem energii, a tu nagle
niespodziewanie wyskoczył z boku Etiopczyk, dlatego musiałem się spiąć,
zrobić 3-5 szybszych kroków żeby wyprzedzić Kakiego co mi dało pewny
awans.

Teraz mogę na spokojnie przemyśleć taktykę, zrobić jakąś
wizualizację biegu finałowego. Generalnie czy to będzie szybki bieg czy
wolny nie ma większego znaczenia, bo w obu sobie poradzę. Na pewno
troszkę sił dzisiaj uciekło, ale nie tylko mi. Tutaj każdy daje z siebie
100%, bo wie jak minimalne są różnice, każdy wie jak ciężko wejść do
finału.

Na pewno forma  jest życiowa, stać mnie tutaj na
rewelacyjne bieganie, na nowe rekordy życiowe. Dzisiaj zrobiłem rekord
sezonu i na pewno stać mnie na dużo mocniejsze bieganie. Prawdopodobnie
żeby zdobyć tu medal będzie trzeba złamać 1:44 i na pewno jestem na to
przygotowany. Nasz bieg półfinałowy był już tak bardzo szybki, stać mnie
na pewno na znakomite bieganie. Wiem, że w nogach jest gaz straszny na
rekordy życiowe także teraz tylko potrzeba szczęścia.

Adam Kszczot:

Zapowiadałem,
że będę starał się pokazać to co najlepiej potrafię, to co przez te
lata udało mi się wypracować, no i mam nadzieję, że mi się to udało.
Planowałem zacząć mocno i atakować możliwie jak najwcześniej żeby zgubić
rywali w dystansie. Posunięcie z 300 m do końca było jak widać bardzo udane.

Finał
jest, minimum planu wykonane. Co do dalszych poczynań muszę porozmawiać
z trenerem jak to rozegrać, zobaczymy jutro też jak wiele sił mnie to
kosztowało. Myślę, że sporo, bo to jest wynik poniżej 1:45, nie
codziennie się tak biega. Czas pokaże, a bieżnia zweryfikuje.

Marcin
(Lewandowski) pokazał klasę. Znalazł się w trudnym biegu w pierwszej
dwójce. U mnie było zdaje się troszeczkę łatwiej, ale również pewny
awans.

Rudisha biega bardzo mądrze, stara się te biegi rozgrywać
tak żeby tracić jak najmniej sił  i jest na prawdę pewnym faworytem do złota.