Francuski maratończyk, Mehdi Frère, prawdopodobnie traci szansę reprezentowania swojego kraju podczas zbliżających się Igrzysk Olimpijskich. Sportowiec został zawieszony po doniesieniach World Athletics o opuszczeniu testów antydopingowych. Potencjalna dyskwalifikacja byłaby poważnym ciosem dla Francuza oraz reprezentacji.
Wybrany na Igrzyska Olimpijskie, które rozpoczynają się już niedługo, maratończyk Mehdi Frère został zawieszony na dwa lata za naruszenie swoich zobowiązań antydopingowych, jak potwierdził jego prawnik Laurent Fellous, we wtorek, 9 lipca 2024 roku. Frère jest oskarżony o trzy naruszenia obowiązków lokalizacyjnych, wymaganych przez Athletics Integrity Unit (AIU) oraz Francuską Agencję Antydopingową (AFLD).
Sportowiec ma obowiązek podawania na każdy dzień w roku, z kwartalnym wyprzedzeniem, jednej godziny dostępności dla kontrolera antydopingowego, wraz z podaniem miejsca pobytu. Pierwsze naruszenie przepisów przez sportowca i podanie błędnej lokalizacji miało miejsce w lutym 2023 roku, drugie jesienią 2023 roku, natomiast trzecie w lutym 2024 roku. Maratończyk jest oskarżony o nieaktualizowanie na czas swojej lokalizacji.
Podczas tymczasowego zawieszenia w czerwcu 2024 roku stracił możliwość udziału w Mistrzostwach Europy w Rzymie. Tym razem, jak podaje World Athletics jego zawieszenie ma potrwać dwa lata, a on sam planuje odwołać się do Sądu Arbitrażowego ds. Sportu (CAS), licząc na pozytywną decyzję przed igrzyskami olimpijskimi i możliwość startu 10 sierpnia. Francuska Federacja Lekkoatletyczna opóźniła ogłoszenie składu olimpijskiego, aby uwzględnić możliwe wyjaśnienia. Ostatecznie jednak został wybrany „warunkowo”, ale rezerwowym zawodnikiem został Félix Bour.
Spekulacje dotyczące stosowania dopingu przez Mehdi Frère pojawiły się po jego niesamowitym występie na maratonie w Walencji, gdzie poprawił swój rekord życiowy o trzy minuty, osiągając czas 2:05:43.
Czyli tylko Nasi nie biorą… A my na nich tak psy wieszamy za 2:14 :’-(
Ładował w żyły to co miał podawać.
A redaktor Falkowski tak się nim zachwycał,ze po Walencji wieczorem jeszcze wyszedł na rozruch 😁
Redaktorzy biegania to jak ci naganiacze z plandeki. Zero kompetencji głębokich przemyśleń. Ciapatym nie można ufać. To nachodźcy.
Głupota tłuku cię nie opuszcza,…
Niestety ten falek to jedna wielka pomyłka. Zamiast wspierać swoich to pamietam wielokrotnie jak jeździł po swoich jak po szmacie. Nie patrzy ile szkody robi polskiemu bieganiu. Owszem polskie biegi są dużo słabsze i spadły z poziomem jednak budowanie negatywnej otoczki tylko to pogłębia.
Tak, ale zdecydowanie łatwiej (i jest to bardziej sprawiedliwe wówczas) robić pozytywną otoczkę sprawie, która na to zasługuje. Lepiej realnie patrzeć na poziom, a nie cieszyć się ze wszystkiego. W końcu wszyscy spotykają się na jednych zawodach i potem wychodzi na wierzch kto i jak jest przygotowany. Nawet jakby Mehdi czy ktokolwiek inny dostał bana to nie sprawi, że Polska jako kraj stanie się lepsza. Najlepiej niech każdy patrzy na siebie 🙂
Dalej się zachwycam 🙂
Jak wali w żyłę, to bym się zastanowił czy jest czym się zachwycać XD
Pogratulować wzorców.