3 kwietnia 2013 Redakcja Bieganie.pl Lifestyle

Życie cenniejsze jest niż lek


Od 5 lat poznański Półmaraton to nasza szpikowa, flagowa impreza, dlatego i w tym roku Drużyny nie zabraknie . Hura!!!

Tegoroczny półmaraton jest dla nas naprawdę wyjątkowy, bo choć każdy miał na celu niesienie pomocy, ten tak konkretnie i personalnie. Motto tego półmaratonu to Pozostaw swój ślad w Poznaniu, my dodajemy do niego, tym śladem będzie życie Karoliny.

7 kwietnia cała nasza Drużyna Szpiku pobiegnie dla Karoliny – to 24 letnia Poznanianka, od 2 lat pokonująca ziarnicę. Dotychczas to Karola pomagała biegaczom podczas tego poznańskiego biegania, była bowiem wolontariuszką, dziś potrzebuje nas – Was biegaczy!!!!

Przez 3 półmaratońskie dni członkowie Drużyny szpiku będą zbierać do puszek pieniądze, które pozwolą kupić bardzo drogi (170 tys zł) lek – lek ratujący życie.

Na targach Expo znajdą się również skarbony do których będzie można wrzucać kasę. I jeszcze jedno na naszym stoisku stanie skrzynka, tak na listy, bo chcielibyśmy Was zachęcić, abyście napisali choć kilka słów do Karoliny – taki krótki liścik ze słowami wsparcia i otuchy.

Jednocześnie przypominamy cały czas trwa zbiórka organizowana przez Fundację Siepomaga  http://www.siepomaga.pl/f/fundacja-siepomaga/c/767

Pobiegnij z nami dla Karoliny!!! I po prostu pomagaj biegając

www.darszpiku.pl

http://www.facebook.com/druzynaszpiku
http://halfmarathon.poznan.pl/

Życie cenniejsze jest niż lek

karolina1Dwudziestolatkom zawsze w pas się kłania cały świat – tak jest w znanej piosence. Karolina w wieku 21 lat doświadczyła świata, który zamiast jej się kłaniać, postawił przed nią wielką górę – ziarnicę złośliwą. Od 3 lat próbuje wspiąć się na jej szczyt, jednak nowotwór wiedzie ją najbardziej krętymi szlakami.

Zaczęło się niepozornie od bolącej szyi i powiększonego węzła chłonnego. Na oko lekarza Karolina źle spała i powinna była zmienić poduszkę. Gdyby wtedy wiedziała, że przyjdzie jej tak często zmieniać poduszki w kolejnych szpitalach, od razu poszłaby do innego lekarza. Po miesiącu zgrubienie na szyi było tak duże, że kolejny lekarz nie miał wątpliwości, że to coś poważnego. Biopsja, USG, tomografia. Diagnoza – ziarnica złośliwa i pytanie: co to jest? Szybka edukacja przez internet i równie szybkie działanie onkologów. Pół roku jednodniowej chemioterapii.

W tym czasie Karolina kontynuowała studia dzienne, spotykała się ze znajomymi i snuła plany na przyszłość. Na pewno dostać się na weterynarie, pracować ze zwierzętami. Karolina od 10 roku życia jest wolontariuszką w gabinecie weterynaryjnym. W domu też ma prawdziwy zwierzyniec składający się z niechcianych i wyrzuconych na ulicę zwierząt, na których tułaczej drodze stanęła Karolina. – Chyba tylko słonia nie było u nas w domu – śmieje się mama Karoliny. – Ale gdyby pojawił się na naszej ulicy, na pewno Karolina by go przygarnęła – dodaje.

Każde badanie kontrolne było nadzieją, że to już koniec walki. Niestety. Węzły były bardziej powiększone niż przed leczeniem. Wniosek? Karolina jest chemioodporna. 2011 rok to dalsze etapy leczenia i coraz dłuższe pobyty w szpitalu. Widmo przeszczepu było coraz bliższe. W listopadzie Karolina trafiła na oddział hematologii na przeszczep. Ciężko znosiła chemię przygotowującą do zabiegu.

Za to po przeszczepie dochodziła do siebie bardzo szybko. Tak szybko, że w kwietniu 2012 badanie PET wykazało, że nie ma żadnych ognisk aktywnych metabolicznie. Zdrowa, zupełnie zdrowa! Tak długo na to czekała i się doczekała. Włosy odrastały, świat się jednak ukłonił dla niej w pas, dokładnie tak, jak w piosence.

Do jesieni. We wrześniu Karolina dowiedziała się, że ma wznowę. Rak uderzył o wiele mocniej, zaatakował nowe węzły chłonne i kości. – Zaczynam od początku. Znowu chemia, znowu puchną dziąsła, wszystko boli, wypadają włosy. Ale walczę. Wiem, że parę miesięcy temu pojawił się nowy lek, który daje nadzieję i szansę. – tak mówiła.

Ten lek to ADCETRIS z substancją czynną brentuximab veddotin. Przeszedł próby kliniczne w USA i w październiku pojawił się na rynku europejskim. Lek jest nadzieją, że Karolina wyzdrowieje. Lekarz prowadzący zgodził się podać go Karolinie. Kuracja potrwa kilka miesięcy. Aby zwiększyć skuteczność leczenia, lek będzie stosowany na przemian z przeszczepem. Dawka-przeszczep-dawka. Niestety, lek nie jest refundowany. Koszt kuracji wynosi ok. 170.000 zł.

Pierwszą dawkę Karolina mogłaby przyjąć już w kwietniu. Jej organizm będzie gotowy, więc jedyną przeszkodą są pieniądze. Smutne to i okrutne. Wspólnie możemy pokonać tę przeszkodę. Razem możemy uratować życie – co masz dzisiaj, jutro ważniejszego do zrobienia?

* Dziękujemy Drużynie Szpiku, która wspiera Karolinę ze wszystkich sił. Mamy nadzieję, że Pomagacze dołączą do Was sercami (i nogami podczas maratonów.)